Facebook Google+ Twitter

Powrót do przyszłości, czyli "migawka" społeczeństwa

Jest taki sposób myślenia, który wyprzedza wszystko i przez to staje się całkowicie nieczytelny i pozornie pozbawiony sensu. To podglądanie głębokiej przyszłości.

Joachim z Fiore / Fot. WikipediaPoza poziomem racjonalnego przewidywania pojawia się już całkowity chaos, ziemia niczyja pomiędzy teraźniejszością a przyszłością, której właściwości odgaduje się na pierwszy rzut oka na takiej samej zasadzie, na jakiej wróży się z fusów długie a szczęśliwe życie. Można przewidywać zmiany na przestrzeni godzin, dni, miesięcy, kilku-, kilkunastu lat. Patrzenie w głębszą przyszłość w powszechnej opinii racjonalistów nie jest już jednak żadną przenikliwością, a jeno zwykłą zabawą z nieznanym, które nawet nie wiadomo czy łaskawie zechce nadejść.

Wczesnochrześcijańskie wyczekiwanie rychłej paruzji - przykład oglądania się na rzeczy wieczne w swojej naturze - ustąpiło miejsca powszechnemu poczuciu trwałości, która - jak to udowadniał Baudrillard - nie ma już historii i jedynie kalkuje raz po raz dawne, prawdziwe wydarzenia. Śladu nie pozostało już po niepewności i tęsknocie Joachima z Fiore, który starał się przepowiedzieć dojrzewanie i śmierć świata. Wydarzenia 11 września, na gorąco uznawane za początek nowej ery i koniec spokojnego trwania historii najnowszej, okazały się nie wiele ważniejsze od nieustających problemów miłosnych i zdrowotnych gwiazd Hollywood. Być może resztki szacunku obawie o totalnie odległą przyszłość ostały się w popularności Lema albo osobliwej gdzieniegdzie działalności sekt zwiastujących rychły koniec świata, ostatnio zapowiadany szczęśliwie na rok 2012.

Tymczasem jakiś czas temu pojawiły się w internecie informacje o zaistnieniu brytyjskiego projektu internetowego „One day in History”. Realizowana w jesieni zeszłego roku akcja zakładała zebranie od internautów relacji o tym, jak wyglądał konkretny jeden dzień ich życia - 17 października 2006 roku. Baza wspomnień dostępna jest już na stronie projektu, dostęp będą mieli do niej również historycy, którzy w przyszłości chcieliby badać życie codzienne Brytyjczyków na początku XXI wieku. Ostatnio okazało się również, że British Library wspólnie z Windows Live Hotmail rozpoczęła kampanię polegającą na utworzeniu ogromnego archiwum e-maili wysyłanych i odbieranych przez mieszkańców Wielkiej Brytanii. Akcja potrwa cały miesiąc do końca maja, a organizatorzy liczą na utworzenie "migawki" społeczeństwa z 2007 roku, która potem będzie mogła posłużyć do badań następnym pokoleniom naukowców.

Te dwa projekty to wyraz otwartego myślenia o przyszłości w kategoriach wieków. Kreowane jest w tym przypadku coś w rodzaju meta-historii, która stać się ma podstawą wizji historii dla przyszłych pokoleń. To także bardzo odważne postawienie pytań o to, co jest i co być może źródłem historycznym - czy blogi ze swoją dynamiczną strukturą mogą być za jakiś czas tak samo pomocne przy badaniu przeszłości jak pamiętniki XIX-wiecznych pensjonarek? Czy archiwalne zrzuty serwisów z archive.org
będą kiedyś analizowane przez historyków, tak jak teraz przegląda się archiwalne wydania starych gazet?

Brytyjskie projekty są przełomowe może nie dlatego, że wykorzystują narzędzia internetowe do opisania pewnej przestrzeni społecznej rzeczywistości, ale dlatego, że zakładają przechowanie tej treści dla przyszłych pokoleń. Z materiałów tych urodzi się historia demokratyczna, stworzona z wielu równoprawnych wątków, które analizowane będą jak równe sobie, dzięki czemu ostatecznie pogrzebany zostanie XIX-wieczny paradygmat historii jako dziejów wybitnych jednostek, w której wartość świadectwa zależy od wykształcenia, pochodzenia i roli w państwie.

Rzecz ta jednak z drugiej strony wcale nie jest pewna, zważywszy na wspomniany już nadchodzący rok 2012.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Duży plus. Ciekawy temat i ciekawy problem ... . Ciekawe jaki obraz pozostawimy po sobie, co wyłoni się z tego co dziś "zbierają" naukowcy ... ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

brawo Marcin. szkoda, że takie teksty przechodzą niezauważone niemal.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ktoś skopiował moje myśli. Fajnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.