Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5521 miejsce

Powrót do Śródziemia. Muza przygotowała gratkę dla fanów Tolkiena!

W pełni dopracowana kraina, będąca chyba najlepiej wykreowanym światem w historii literatury, bo wewnętrznie spójnym i "stworzonym" od podstaw. Tolkienowskie Śródziemie ponownie staje się sławne i na pewno nie dzięki ekranizacji "Hobbita".

 / Fot. Dariusz OkońW jednym z ostatnich listów wyraziłeś niewygasłą chęć przeczytania rękopisu mojej zamierzonej powieści (...). Od półtora roku mam nadzieję, że pewnego dnia będę mógł powiedzieć, że ją skończyłem. Cel ten został jednak osiągnięty dopiero po Bożym Narodzeniu. Dzieło jest skończone, choć tylko częściowo przejrzane; jak przypuszczam, znajduje się w stanie, w którym recenzent mógłby je przeczytać, jeśli nie zemdleje na jego widok (...). Dzieło wymknęło mi się spod kontroli i wyprodukowałem potwora: niezwykle długi, złożony, dość gorzki i przerażający romans, całkowicie nieodpowiedni dla dzieci (jeśli odpowiedni dla kogokolwiek w ogóle (...). Według mnie liczy sobie, nawet bez pewnych koniecznych dodatków, około 2000 stron. Pewna maszynistka wymieniła nawet większą liczbę. Wyraźnie widzę, że cała sprawa jest niepraktyczna. Jestem jednak zmęczony. Zrzuciłem ten ciężar z piersi i czuję, że nie potrafię z nim zrobić już nic więcej poza drobnymi poprawkami niedokładności - takie słowa w liście do wydawcy zapisał Tolkien 24 lutego 1950 roku. Wymowa tego tekstu jest gorzka, a sam autor bez wątpienia nawet nie domyślał się, że jego Władca Pierścieni stanie się bestsellerem i na zawsze zawiśnie na liście 100 książek wszech czasów BBC.

Choć książka nowością nie jest i jest wydawana od kilkudziesięciu lat (także w Polsce), to jednak okazja do przypomnienia / Fot. Dariusz Okoń przygód Froda oraz Drużyny Pierścienia nadeszła właśnie tej jesieni. Wydawnictwo Muza - polski właściciel praw do Władcy Pierścieni w tłumaczeniu Marii Skibniewskiej (fani Tolkiena wiedzą, że ten przekład jest w Polsce kanoniczny, a tłumaczka przy pracy konsultowała się z samym autorem) wydało powieść w jednym tomie (dotychczas były to 3 osobne książki). Polscy fani się cieszą, a ci, którzy nie mieli dotychczas okazji spotkać się z książką, mają ku temu wyjątkową okazję (i przy okazji zaoszczędzą sporo miejsca na półce, stawiając w niej nie 3 tomy, a jeden). Owszem, na rynku mamy od kilkunastu lat jednotomowe wydania Władcy, ale do ich tłumaczy polscy fani mają (czasem większe, czasem odrobinę mniejsze) zastrzeżenia. Reportażowy styl tolkienowskich opisów, brak zastosowania poetyckich środków przekazu, spolszczanie oryginalnych nazw miejsc i imion, czy też przekręcanie sensu napisanych przez Tolkiena słów to tylko niektóre z kontrowersji i przyczyny, dla których Skibniewska we wszelkich rankingach wygrywa. To właśnie jej przekład Tolkien miał na półce (oczywiście w 3 tomach), ale jego marzeniem było wydanie powieści w formie jednej książki (Władca z powodu dużej ceny papieru w powojennej Anglii musiał być podzielony na 3 części, co spotkało się z oburzeniem autora). Myślę, że gdyby Tolkien żył, wybrałby właśnie to nowe wydanie - całkowicie zgodne z jego pragnieniami.

Niewiele jest chyba osób, które nie znałaby choćby pobieżnie fabuły tolkienowskiej powieści (a to za sprawą filmowej trylogii P.Jacksona, która zgarnęła całą masę Oscarów). Wypadałoby jednak co nieco wspomnieć o tym, co na kartach tej dosyć obszernej powieści znajdzie spragniony przygody czytelnik:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.