Pozycja materiału w rankingach:
Dzięki wysiłkowi entuzjastów polskiej przedwojennej techniki wojskowej, do Polski powróciły w ostatniej dekadzie, oryginalne eksponaty naszej broni pancernej i pojazdów. A wydawało się to niemożliwe, wobec upływu tylu lat od 1939 r.
Do czasu przemian ustrojowych, nieomal wszystkie istniejące w Polsce muzea wojskowe podlegały armii, ze wszelkimi ograniczeniami z tego wynikającymi (zastrzegam, że w artykule nie odnoszę się do Muzeum Lotnictwa w Krakowie , którego geneza, historia i problematyka wykracza poza poruszany zakres). Skostniałe struktury organizacyjne i procedury, złe zarządzanie, kiepskie kierownictwo oraz nagminny brak środków finansowych, skutecznie hamowały jakiekolwiek ciekawe inicjatywy. Na to wszystko nakładała się wielka polityka i układ sojuszów wojskowych. W efekcie, eksponaty muzealne dzieliły się na poprawne i niepoprawne politycznie, co doprowadziło w muzealnej historii do bardzo drastycznych posunięć. Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.31)
Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska
O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bogusław Jakubiak 27.09.2010 13:39
Dużo sprzętu wojskowego zostało złomowane,lecz kilka sztuk jest w rękach prywatnych.Bardzo szkoda bo można je wyremontować .
Robert Grzeszczyk 16.09.2010 21:37
Zgadzam się z przedmówcami.
Żal wielki ze dorobek polskiej techniki był marnotrawiony świadomie w PRL-u a za demokracji z równą premedytacja i głupotą.
Ryszard Jan Zagórski 16.09.2010 20:40
Wojciechu, ten artykuł to kawał dobrej roboty. Dzięki kolekcjonerom, zapaleńcom wszystko jest możliwe. W sferach rządowych najczęściej zapał jest skierowany na inne problemy, nie koniecznie najważniejsze dla społeczeństwa.
Autor usunął profil 14.09.2010 19:18
Podoba mi się opisana przez Ciebie kwestia ratowania ratowania statystyk policyjnych. Cóż wszędobylski beton długo jeszcze będzie stał na przeszkodzie. Ileż to ciekawych egzemplarzy znajduje się w prywatnych rekach poszukiwaczy amatorów i profesjonalistów, ale cóż ukrywać się muszą z tym, gdyż - to jest Polska...
Wojciech Arciszewski 13.09.2010 13:13
Antoni, wciąż zdarzają się bezmyślne niszczenia zabytkowej i kolekcjonerskiej broni. Do tej pory polskie prawo nie przystaje do unijnego. Jak wiadomo kolekcjonerzy mogą posiadac bez zezwolenia tylko broń "dekowaną" czyli pozbawioną istotnych cech użytecznych (pozwalających użyć jej jako broń palną). W efekcie broń zakupiona np w Anglii , czy Czechach i tam poddana "dekowaniu " często nie jest w Polsce uznawana za "dekowaną" i może być skonfiskowana i zniszczona , a jej własciciel bedzie miał sprawę karną..Czasami nawet broń zardzewiała, wykopana z ziemi też jest przez policję uznana za pełnosprawną i skonfiskowana, co znakomicie polepsza statystyki wykrywalności nielegalnej broni.
Polskie władze, przez pierwszą powojenną dekadę zaprzepaściły bezpowrotnie sprawę odzyskania przedwojennych polskich samolotów np PZL-37 Łoś i PZL-23 Karaś, których pojedyńcze egzemplarze jeszcze znajdowały sie wowczas sie na terenie Rumunii, Bułgarii i ZSRR. Pozwolono na ich zniszczenie.
Autor usunął profil 13.09.2010 08:07
Niczym bumerang powracam do tematu, znana jest mi historia bezmyślnego zniszczenia dwóch egzemplarzy karabinka kbsp wz. 38M. Samopowtarzalny karabin Maroszka. Na świecie zachowało się zaledwie około 4 egzemplarzy w Polsce jest tylko jeden egzemplarz, ale bezmyślność i nieznajomość rzeczy przez organy ścigania doprowadziła do zniszczenia dwóch egzemplarzy tego unikatowego karabinu wyprodukowanego w Polsce. Znaleźli je odkrywcy amatorzy i mieli pecha , gdyż sprawa miała finał na policji. Egzemplarze zostały zniszczone a amatorzy ukarani.
Autor usunął profil 12.09.2010 20:45
Nie będę tu przytaczał absurdów z Polskiego prawa i ustawodawstwa, ale do czasu jak tonie zostanie zmienione nadal będziemy płacić grube pieniądze na sprowadzenie z zagranicy, czy odrestaurowywanie naszych rodzimych zabytkowych egzemplarzy sprzętu i nie tylko tego wojskowego. Kawał historii odsłoniłeś w tym artykule. 5*
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +623)