Facebook Google+ Twitter

Powrót Ville Larinto

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-03-01 11:49

Ville Larinto powraca do pucharowej rywalizacji po trwającej ponad czternaście miesięcy rehabilitacji. Kibice tego utalentowanego zawodnika będą mieć okazję go zobaczyć już podczas najbliższych zawodów w Lahti.

Nastroje w fińskiej ekipie są coraz lepsze. Mimo iż sezon w ich wykonaniu jest jednym z najgorszych od lat, a Matti Hautamaeki planuje zakończenie sportowej kariery, w serce drużyny tchnął nowy duch. Oznaki tego mieliśmy już podczas konkursu drużynowego na mamucie w Vikersund, gdzie podopieczni Pekki Niemeli, mimo ósmego miejsca, zaprezentowali się naprawdę przyzwoicie. Teraz do reprezentacji dołącza ich wielki nieobecny – Ville Larinto, powracający do formy po upadku podczas noworocznego konkursu w Garmisch-Partenkirchen w 2011r. W sezonie, który rozpoczął się dla niego najlepiej w karierze.

To wtedy Ville odniósł swoje pierwsze pucharowe zwycięstwo. W swoim ojczystym kraju, na skoczni w Kuopio 22-latek pokonał o zaledwie 0,1 punktu swojego kolegę z reprezentacji Hautamaekiego. Zdążył również stanąć na drugim stopniu podium w Lillehammer, a także pięć razy plasować się w najlepszej dziesiątce konkursów. Fińscy kibice zacierali powoli ręce na jego pojedynki z Thomasem Morgensternem, Gregorem Schlierenzauerem i Simonem Ammannem podczas Turnieju Czterech Skoczni. Początek prestiżowej rywalizacji rozpoczął nieudanie – w Oberstdorfie nie zdołał awansować do drugiej serii, zajmując 35. miejsce. Dobry występ w Ga-Pa miał być formą rewanżu za tamten nieudany występ.

„(…)gdy amatorzy prowadzą zawody”

Wszystko wskazywało na to, że tak właśnie się stanie. Larinto na Olympiaschanze oddawał coraz lepsze próby, cały czas utrzymując kontakt z czołówką. W parze skakał wtedy z pukającym do pucharowych drzwi Rune Veltą (obecnym srebrnym medalistą mistrzostw świata w lotach), więc rywala nie miał zbyt wymagającego. Fin oddał znakomity skok na odległość 140,5 m, przy okazji, niestety, źle lądując i tracąc szansę na dobry rezultat. W tej chwili jednak to nie wynik stanowił największy problem, a stan Ville, który długo nie podnosił się z zeskoku skoczni. Badania wykazały, że skoczek zerwał przednie więzadło krzyżowe. Słowem, sezon dla najbardziej obiecującego z „Suomi” dobiegł końca. Przy okazji, czarę goryczy na organizatorów przelał ojciec Larinto, Jari. Skrytykował ich słowami: „Takie rzeczy się zdarzają, gdy amatorzy prowadzą zawody”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.