Facebook Google+ Twitter

Powrót Wayne'a, syna marnotrawnego

Nazywając go arogantem czy zdrajcą, zapominamy o jednej bardzo istotnej rzeczy. Którym z nas nie rządzi pieniądz?

Wayne Rooney / Fot. Gordon Flood from Trim, IrelandKażdy człowiek drepczący po kuli ziemskiej jest więźniem banknotów. Nie ma wyjątku. Cofając się w czasie i oceniając na chłodno całą telenowelę z Rooneyem w roli głównej, dochodzę do jednego, prostego wniosku. Strata Wazzy byłaby czymś, czego bym Fergusonowi nie wybaczył (podobnie jak miliony fanów Czerwonych Diabłów). Jednak podsycanie przez media wyssanych z palca wieści, że wychowanek Evertonu przejdzie do lokalnego rywala - City, było tak samo śmieszne i nierealne, jak zatrważające.

Oczywiście. Wayne Rooney chciał podwyżkę i ją dostał. Jest pazerny? Spójrzmy wobec tego na przebieg okienek transferowych podczas ostatnich dwóch lat. Do futbolu razem z jego drzwiami wtargnęły wielkie, niebotyczne pieniądze. Zaczęło się od Cristiano Ronaldo. Co prawda Real zawsze miał skłonność do przepłacania (nie ubliżając oczywiście Portugalczykowi). Jego umiejętności bezsprzecznie stawiają go obok Messiego na piedestale piłkarskiego świata, jednak sumy, które przylepiane są do obu zawodników budzą lęk, a tygodniówki obu panów (Ronaldo – ok. 220 tys. funtów; Messi - ok. 185 tys. funtów) również są nieprawdopodobne.

Rooney przed całym, „transferowym” zamieszaniem zarabiał 90 tys. funtów tygodniowo. Po rozmowie z Davidem Gillem i Sir Alexem Fergusonem, jego portfel stał się grubszy o kolejne 70 tys., natomiast wraz z premiami podwyżka wzrasta o równe 100 procent.
Jak podaje portal devilpage.pl, Anglik podobno zarabia już 250 tys per week.
Jego gaża spowodowała, iż jego partner z linii ataku, Dimitar Berbatov również zażyczył sobie podwyżki. Bułgar prawdopodobnie zostanie obdarzony tygodniowym wynagrodzeniem w wysokości 175 tys. funtów.

Wracając do sprawy Rooneya. Patrząc z całkiem innej perspektywy na zachowanie napastnika reprezentacji Anglii, zacząłem go rozumieć. Po tym jak Old Trafford opuścili Cristiano Ronaldo i Carlos Tevez, potencjał ofensywny wicemistrzów Anglii znacznie osłabł. W pierwszym sezonie bez wspomnianej dwójki, luki w napadzie udało się lekko „zatuszować”, gdyż Rooney we wszystkich rozgrywkach zdobył 34 gole. Jednak nie wystarczyło to, aby awansować do półfinału Ligi Mistrzów i zdobyć mistrzostwo Anglii. W decydującej fazie poprzedniego sezonu do krnąbrnego zawodnika przyplątała się kontuzja kostki, co miało ogromny wpływ na grę Czerwonych Diabłów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Właśnie znalazłem zweryfikowane dane dotyczące tygodniowych zarobków Cristiano Ronaldo i Leo Messiego. Portugalczyk - 250 tys. funtów, Argentyńczyk - 230 tys. funtów. Przepraszam za błąd :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.