Facebook Google+ Twitter

Powrót wielkiego Milanu!

San Siro. Na trybunach 70 tysięcy kibiców. Pogoda typowo angielska. Spektakl jednego aktora - Milanu. To ten zespól zagra 23 maja w Atenach w finale Ligi Mistrzów!

W rewanżowym meczu Champions League Milan pokonał na San Siro Manchester United 3:0. Po pierwszym spotkaniu w korzystniejszej sytuacji były Czerwone Diabły, które miały jednobramkową zaliczkę. Milan na Old Trafford strzelił dwie bramki, więc wystarczał im wynik 1:0.

Carlo Ancelotti zapowiadał powrót wielkiego Milanu. Jego podopieczni wywiązali się z tego zadania z nawiązką. To co Kaka i spółka wyprawiali wczoraj na boisku musi zadowolić najwybredniejszych kibiców. To była wirtuozeria, gra pełna polotu. Milan zadziwił, to był zupełnie inny zespół, który nastawiony przede wszystkim na ofensywę, grał perfekcyjnie w obronie. Zespół "dziadków" dał lekcję futbolu "dzieciakom" Alexa Fergusona.

Z przyjemnością patrzyło się na wczorajsze widowisko, jednak wielka szkoda, że było ono tak jednostronne. Manchester nie istniał. Jego ataki były bardzo szybko rozbijane. Obrona bez Rio Ferdinanda nie radziła sobie ze świetnie wyszkolonymi piłkarzami Milanu. Heinze i Vidic byli zupełnie pogubieni. Po tym drugim było widać, że jeszcze nie doszedł do siebie po kontuzji. Wydawało się, ze piłkarze Manchesteru źle dobrali obuwie, bo co chwilę któryś z nich się przewracał. Alex Ferguson zapowiadał, że nie spocznie dopóki drugi raz nie zdobędzie Ligi Mistrzów. Wszystko było na najlepszej drodze, żeby to osiągnąć już w tym sezonie. Rzeczywistość okazała się inna i odejście na emeryturę trzeba jeszcze odłożyć przynajmniej o rok.

Głownym celem Milanu w tym sezonie był triumf w Champions League, gdyż szanse na mistrzostwo były znikome. Podopieczni Carlo Ancelottiego, zamieszani w aferę korupcyjną, przystępowali do sezonu z -8 punktami, a oprócz tego musieli walczyć o udział fazie grupowej Ligi Mistrzów w eliminacjach. Piłkarzy ściągano z urlopów, by wystąpili w spotkaniach z Crveną Zvezdą Belgrad. Fazę grupową przebrnęli bez problemu, jednak ich gra pozostawiała wiele do życzenia. W 1/8 finału na drodze stanął Celtic Glasgow. Szkoci postawili trudne warunki, a o awansie Milanu zadecydował dopiero gol Kaki w dogrywce. W ćwierćfinale walka z mistrzem Niemiec - Bayernem Monachium.

W pierwszym meczu na San Siro Milan był stroną przeważającą i mimo że dwukrotnie prowadził, mecz zakończył się wynikiem 2:2. W lepszej sytuacji byli podopieczni Ottmara Hitzfelda. Jednak na Allianz Arena Milan nikomu nie pozostawił złudzeń. Zwycięstwo 2:0 i pewny awans.

Pryszedł czas, by zmierzyć się ze wspaniałymi dziećmi Alexa Fergusona. Milan przez pierwsze 60 minut grał znakomicie. Prowadził 2:1. Potem wszystko się odwróciło i ostatecznie to Manchester wygrał 3:2. Prezydent Milanu Silvio Berlusconi, powiedział po meczu w szatni, że płaci za wielki Milan.

Wczoraj przekonaliśmy się, że Milan jest wielki, że Milan potrafi grać piękną piłkę i że zasłużyli, by 23 maja zagrać w wielkim finale Champions League!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.