Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3571 miejsce

Powroty polskich sportowców po ciężkich kontuzjach

Od niedzieli niemal cały kraj żyje wypadkiem Roberta Kubicy. Po najczarniejszych scenariuszach o ryzyku amputacji ręki, napływają do nas coraz bardziej optymistyczne wieści. Warto więc wspomnieć kilka pozytywnie kończących się historii.

Karol Bielecki w grze obronnej / Fot. Klapi/licencja CC 3.0W niedzielę rano nie tylko kibice wstrzymali oddech na wieść o potwornym wypadku Roberta Kubicy. Polak doznał ciężkich obrażeń, a pierwsze komunikaty mówiły nawet o konieczności amputacji dłoni. Walka o rękę Kubicy trwała siedem godzin i dziś już najprawdopodobniej (lekarze wciąż jeszcze są ostrożni) wiadomo, że kierowca Renault będzie miał szansę wrócić do pełnej sprawności. Choć to wydawało się nieprawdopodobne, krakowianin być może znów będzie się ścigał w Formule 1. Byłby to wielki powrót, ale polski sport zna już przypadki, gdzie po ciężkich kontuzjach nasi reprezentanci w rożnych dyscyplinach wracali "do gry". Oto trzy z nich.

Tomasz Gollob


To był piękny sen polskich kibiców speedwaya i samego Tomasza Golloba, gdy ten w 1999 roku pewnie zmierzał po tytuł Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu. Wprawdzie goniący go w klasyfikacji cyklu Grand Prix, Szwed, Tony Rickardsson był w coraz lepszej formie, jednak "Chudy" miał dość sporą przewagę, by w ostatnich zawodach przypieczętować zdobycie złotego medalu. Wcześniej jednak we Wrocławiu odbywał się finał "Złotego Kasku". Gollob już w pierwszym swoim starcie uczestniczył w makabrycznie wyglądającym karambolu. Bydgoszczanin wyleciał jak z katapulty i wylądował po drugiej stronie bandy, "po drodze" uderzając w metalowy słupek. Natychmiast przewieziono go do szpitala, a lekarzy najbardziej martwiła dłoń Tomka, która była w fatalnym stanie. Skończyło się jednak na amputacji opuszka palca i ogólnych potłuczeniach. Zawodnik, w tamtych czasach Polonii Bydgoszcz, po kilku dniach opuścił szpital i bardzo szybko wrócił na tor. Złoty medal a.D.1999 padł ostatecznie łupem Rickardssona, jednak Gollob spełnił swe marzenie o indywidualnym mistrzostwie jedenaście lat później. W międzyczasie żużlowiec przeżył ... katastrofę awionetki pilotowanej przez jego ojca Władysława.

Wypadek Golloba we Wrocławiu 1999


Marcin Wasilewski


Każdy, kto widział, choćby z odtworzenia, faul Axela Witsela na Marcinie Wasilewskim we własnej nodze niemal czuł dziwne ukłucie i wykrzywiał twarz w grymasie bólu. Belgijczyk wyprostowaną nogą na pełnej szybkości "wjechał" w piszczel "Wasyla" w wyniku czego obrońca Anderlechtu doznał otwartego złamania kości. Widok był przerażający i niemal pewne było, że były gracz m.in. Amiki Wronki będzie musiał zakończyć karierę. Przy tak potwornym złamaniu niewiele wskazywało na to, że reprezentant Polski będzie mógł "normalnie" chodzić, a co dopiero zawodowo grać w piłkę. Tymczasem krakowianin zaledwie po 9. miesiącach wrócił do treningów, a półtora roku po tym dramatycznym zdarzeniu cieszył się znów ze zdobycia gola. Niedawno Anderlecht przedłużył z Polakiem kontrakt, a kibice w Brukseli widzą w nim swojego największego idola. Niewykluczone, że Wasilewski zagra w reprezentacji Polski na Euro 2012.

Karol Bielecki


Jedna z bardziej przykrych kontuzji wśród polskich sportowców w ostatnich latach. Towarzyski mecz polskich szczypiornistów z Chorwacją na stałe zapisze się w pamięci kibiców jako wielki dramat Karola Bieleckiego. Przypadkowe uderzenie jednego z rywali zakończyło się dla popularnego "Koli" utratą oka. Lekarze robili co mogli, by uratować uszkodzoną gałkę oczną, a walka o to, by sandomierzanin był w pełni sprawny trwała kilka dni. Nie udało się. To brzmiało jak wyrok. Piękna kariera trwała w najlepsze i nagle w tak dramatycznych okolicznościach miała zostać zakończona. Nic z tego. Rudowłosy szczypiornista wrócił na boisko już po miesiącu! Najpierw występował w meczach towarzyskich, później przyszedł czas na powrót do Bundesligi, by wreszcie ponownie grać z orłem na piersiach.

To najbardziej spektakularny powrót do zawodowego sportu w ostatnich latach.

Wszyscy jesteśmy narażeni na kontuzje, wypadki, jednak sportowcy są grupą podwyższonego ryzyka. Przykre zdarzenia, nawet te związane ze zdrowiem, nie oznaczają jednak, że należy rezygnować ze swoich pasji, marzeń, czy aktywnego życia. Powyższe przykłady dobitnie pokazują, że upór, siła charakteru i konsekwencja w działaniu, a przede wszystkim wiara w końcowy sukces mogą wyciągnąć człowieka z największych opresji. Czy kolejnym żywym przykładem na to, będzie Robert Kubica? Wszyscy wierzymy, że tak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Panie Kamilu, ręki. Tak ręki-od barku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"o ryzyku amputacji ręki" - nie ręki, tylko dłoni

Komentarz został ukrytyrozwiń
z zawodu dziennikarz
  • z zawodu dziennikarz
  • 09.02.2011 07:47

@ Rafał Gdak

Statystyka użytkowników wchodzących w danym okresie na portal absolutnie niczemu nie dowodzi Panie Rafale (domyślam się że o ten milion uzytkowników chodzi), można wejść, przeczytać tytuł, kątem oka rzucić na treść artykułu uznać że niestety nie jest wart uwagi i przejść do innego , działu, artykułu, depeszy etc. Tak, to zasłużony milion użytkowników. Osobiście również codziennie czytam W24. Zwracam tylko uwagę na czas reakcji autorów na fakty bieżące i jakość pisanych artykułów.
I tak jak słusznie moim zdaniem zauważyła Pani Barbara, to tutaj doskonale widać, że materiał w który włożyło się dużo starania, inwencji i czasu często zostaje niedostrzegany. Sądzę, że najłatwiej jest napisać cokolwiek na temat bieżących (sensacyjnych faktów, budzących żywą krytykę publiki - często wydarzeń szokujących), newsów o których klepie na okrągło każda stacja TV i RADIO.
Mam nadzieję jednak, że moje wypowiedzi (tak jak wcześniej pisałem) zostaną potraktowane wyłącznie jako zwrócenie uwagi kogoś "z zewnątrz" na pewne istotne aspekty dziennikarstwa a co za tym idzie samej jakości przekazu informacji "nam" przez W24 - a nie inaczej.
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodam, że wypracowany materiał, zawierający całkiem nowy zbiór informacji, z wnioskami, materiał w który zainwestowało się sporo czasu i inwencji, najczęściej jest niedostrzeżony. Nawet nie "zarobi" na wieczorny mailing

Komentarz został ukrytyrozwiń

-@@ Rafał i Dziennikarz
Abstrahuję od powyższego artykułu Pana Gnata. Tej edycji programu Tv nie znam.
Ewidenetnie Dziennikarz pisze, że w serwisie powstają kiepskie materiały, będące kopią lub powieleniem programu telewizyjnego, informacji z prasy lub tekstu z innego serwisu i portalu. Bez wysiłku i wkładu własnej pracy, bez wzbogacenia materiału, rozwinięcia teamtau, bez analizy i wysunięcia wniosków. A wszystko leci na ilość artykułów a nie na ich jakość.
Trudno się z tym poglądem nie zgodzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń
8229
  • 8229
  • 08.02.2011 15:10

-@@ Rafał i Dziennikarz
Abstrahuję od powyższego artykułu Pana Gnata. Tej edycji programu Tv nie znam.
Ewidenetnie Dziennikarz pisze, że w serwisie powstają kiepskie materiały, będące kopią lub powieleniem programu telewizyjnego, informacji z prasy lub tekstu z innego serwisu i portalu. Bez wysiłku i wkładu własnej pracy, bez wzbogacenia materiału, rozwinięcia teamtau, bez analizy i wysunięcia wniosków. A wszystko leci na ilość artykułów a nie na ich jakość.
Trudno się z tym poglądem nie zgodzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ z zawodu dziennikarz: Konstruktywna krytyka to taka, w której wykazuje się ewentualne błędy i niedociągnięcia. Pan uogólnia i wysnuwa tezę o "zmianie środowiska", której zaprzecza grubo ponad milion unikalnych użytkowników serwisu miesięcznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

*kątem oczywiście, ...ale z kontem tez miewam problemy. Gdybym nie musiał myśleć o koncie, to i o kąt byłoby łatwiej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam, ale w tekście są opisane losy CZTERECH osób, a trzem z nich kontuzje przytrafiały się odpowiednio w 1999, w 2009 i w 2010 roku. I tylko tych osób miał dotyczyć powyższy tekst, a jego tytuł w oryginale miał brzmieć "Twardy jak Polak". Słowa nie miało być w nim o Kubicy, albowiem ten cieszył się pełnią zdrowia gdy ja nosiłem się z zamiarem przytoczenia historii trzech, moim zdaniem, współczesnych bohaterów. Wszystkie TRZY osoby, których tekst dotyczy z wyjątkiem CZWARTEGO Roberta Kubicy już od dawna zdążyły wrócić do uprawiania sportu i to na najwyższym poziomie. Co będzie z CZWARTĄ osobą, nie wiadomo, ale myślę że najważniejsze w tej chwili by Robert wrócił do pełni zdrowia, nawet jeśli miałoby się to odbyć kosztem zakończenia kariery kierowcy F1.

Chciałbym mieć zawsze tyle czasu, a przede wszystkim mieć takie warunki bytowe, by za każdym razem gdy poczuję przypływ weny siadać i pisać od razu gotowy artykuł. Niestety mam "na głowie" także inne sprawy, a przede wszystkim ciężko u mnie z własnym kontem i dlatego czasem "odpuszczam tekst na rzecz np. aktualnej zapowiedzi/relacji z meczu itp.

P.S. Od listopada noszę w głowie tekst o dzisiejszym hobby z wyszczególnieniem hodowli jeża pigmejskiego, agamy i burunduka syberyjskiego. Ten tekst również będzie wypracowaniem na temat mało ważny dla losów ludzkości, a w dodatku nie planuję umieszczać w nim żadnych newsów. Tym niemniej, gdyby nagle jeże pigmejskie stały się w mediach tematem nr jeden,a ja znów to przegapię, to uprzedzam już z góry, że miałem taki plan.

Komentarz został ukrytyrozwiń
z zawodu dziennikarz
  • z zawodu dziennikarz
  • 08.02.2011 13:22

@ Rafał Gdak
Gdzie konkretnie dostrzega Pan ta obfitą listę epitetów i pod czyim konkretnie adresem? ja uważam że w swoim komentarzu wyraziłem się jasno i zrozumiale a to że niestety źle skomentowałem "szał" przesyłania artykułów do redakcji po to żeby tylko coś napisać i podkręcić licznik w swoim profilu (bo tak to niestety ostatnio wygląda) uważam że miałem do tego prawo a co więcej nadal twierdzę że chociaż po części mam rację. Domyślam się że środowisku tego Portalu będzie truno się z tym pogodzić i wielu z Was stanie w zwartym szeregu za kolegą/koleżanką z redakcji ale cóz... może konstruktywna krytyka kogoś "niezrzeszonego" będzie chociaż wskazówką że dzieje się tu czasem coś co nie przypomina dziennikarstwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.