Przy Naczelnej Radzie Lekarskiej powstanie Biuro Praw Lekarza. To inicjatywa środowiska medycznego, które twierdzi, że czuje się zagrożone. Przez kogo? Przez pacjentów, którzy obrażają, grożą, a nawet biją.
W imieniu lekarzy występuje dr Maciej Hamarkiewicz z Naczelnej Rady Lekarskiej, który w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną żali się na aroganckie zachowanie pacjentów i ich rodzin, zarówno w przychodniach, jak i w szpitalach. Ale, jak mówi "Nie można zakazać osobom towarzyszącym przebywania na terenie szpitala. Zabrania tego ustawa o prawach pacjenta. No i rzecznik praw pacjenta w randze ministra". Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Anna Zamojska 31.08.2010 14:44
Czasem zadaję sobie pytanie kiedy w Polsce będzie normalnie? O wszystko trzeba się prosić lekarzy. Osoby po 60 roku życia jak np. moją znajomą traktuje się jak kogoś kto nie powinien już nic chcieć, na swoje dolegliwości bo już czas odejść z tego świata wg. lekarzy.
Autor usunął profil 25.08.2010 09:27
Dziękuję Pani Ewo, jak widać sprawa nie jest zupełnie nowa. Ostatnio miałem niezbyt przyjemny kontakt z neurologiem, do którego skierowanie otrzymałem od lekarza rodzinnego. W skierowaniu było rozpoznanie choroby i sugestia tomografii komputerowej.
Pani neurolog przeprowadziła swoje standardowe "badanie" młoteczkiem po kolanach, kostkach i nadgarstkach. Skierowania - mimo moich usilnych próśb - nie wypisała. W zamian otrzymałem natomiast receptę na dwa leki i skierowanie na tak zwane przepływy żylne.
Leków oczywiście nie wykupiłem, bo aptekarka powiedziała mi, że są one na poprawę drożności naczyń krwionośnych. Zastanawiam się: w jaki sposób neurolog stwierdził u mnie niedrożność przepływów opukując mnie swoim magicznym młoteczkiem i przed otrzymaniem wyników z badania tych przepływów?! Lekarz neurolog czy zwyczajny konował?
Karolina Hermann 25.08.2010 09:25
hmm no ciekawe. Może i to rozwiąże trochę problemów.
W Sopocie był taki czas że przychodnia nie oddawała kart pacjentów,
bo lekarz wyniósł się do innej a pacjenci chcieli iść za nim.
A że miał ich sporo, to wiadomo :)))
Problem leżał w dogadaniu się lejarzy....
a jak zwykle ucierpieli pacjenci, którzy o karty chodzili i prosili,
a i tak ich nie dostali.
Autor usunął profil 25.08.2010 09:13
Chorzy są nie tylko pacjenci. Lekarzu: ulecz się najpierw sam!!!
Arkadiusz Filipowski 25.08.2010 08:48
Służba Zdrowia ma troszkę większe problemy... Dzięki monitoringowi będziemy mogli przynajmniej oglądać dłuższe, z roku na rok, kolejki do lekarzy...
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)