Facebook Google+ Twitter

Powstanie w getcie warszawskim. Mija 71 lat od jego wybuchu

Dzisiejsza Wielkanoc zbiega się z świętem żydowskiej paschy. Wtedy 19 kwietnia 1943 roku getto warszawskie chwyciło za broń. - Szans na zwycięstwo nie mieli żadnych. Walczyli o godność – podkreślają historycy i pytają: czemu tak późno?

Mordechaj Anielewicz, jeden z przywódców powstania w getcie warszawskim / Fot. NieznanyGetto warszawskie miało być oazą spokoju w okupowanej Polsce. Żydzi przenosili się do niego dobrowolnie licząc na podtrzymanie odrębności w wrogo nastawionej do nich Polsce. Mieli swoje kina, teatry i samorządy razem z policją. Nie wiedzieli, że to początek koszmaru a zamiary hitlerowców są całkiem inne.

Głód, choroby i nieludzkie traktowanie a w końcu likwidacja getta (tzw. Grossaktion in Warschau) i systematyczne mordowanie jego mieszkańców doprowadziły młodsze pokolenie do buntu wobec elit. Wykonującemu polecenia oprawców Judenratowi (Rada Starszych) wymówiło posłuszeństwo kilkaset żydowskich dziewcząt i chłopców. 19 kwietnia 1943 roku ochotnicy rzucili militarne wyzwanie niemieckim eksterminatorom. W otoczonej szczelnym murem północnej dzielnicy Warszawy znajdowało się już tylko 50-70 tysięcy Żydów wobec pół miliona w szczytowym okresie jego zaludnienia.

Pierwsza akcja bojowa miała miejsce na rogu ul. Niskiej i Zamenhofa. Bojownicy dowodzeni przez Mordechaja Anielewicza zaatakowali zbrojnie Niemców, prowadzących kolumnę Żydów na Umschlagplatz.

Lewicowa Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB) i prawicowy Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW) porozumiały się co do podziału stref obrony i zasad współpracy z Polakami.

Walki trwały ponad miesiąc. Zakończyły się w połowie maja 1943 roku. Było to pierwsze miejskie powstanie w okupowanej wówczas Europie.

Silny opór ze strony Żydów zaskoczył Niemców, którzy rozpoczęli stosowanie taktyki spalonej ziemi, podpalając i niszcząc całe kwartały na terenie getta. Wyłączyli wcześniej dostawy wody, prądu i gazu W ten sposób przejmowali resztki ludności cywilnej z terenu getta.

Żydowska Organizacja Bojowa wydała odezwę do polskiej ludności Warszawy:

"Wśród terkotu karabinów maszynowych, które zdobywamy w walce na tchórzliwych żandarmach i S.S.-owcach; Wśród dymu pożarów i kurzu krwi mordowanego ghetta Warszawy – my – więźniowie ghetta – ślemy Wam bratnie serdeczne pozdrowienia. (…)każdy próg ghetta, jak dotychczas, tak i nadal będzie twierdzą, że może wszyscy zginiemy w walce, lecz nie poddamy się; że dyszymy, jak i Wy żądzą odwetu i kary za wszystkie zbrodnie wspólnego wroga."

Polacy pozytywnie odpowiedzieli na apel żydowski. AK kilkakrotnie próbowała wysadzić mury getta. Bezskutecznie. Za każdym razem żołnierze polski podziemnej byli rozstrzeliwani.

Powstańcy, z powodu niemożności obrony lub wycofania się, ginęli śmiercią samobójczą – wśród nich dowódca powstania Mordechaj Anielewicz. Ogółem w starciach zginęło około 7 tysięcy Żydów, część na skutek pożarów lub zaczadzenia. Według różnych szacunków, od 43 do 60 tysięcy Żydów Niemcy wywieźli do obozów zagłady, przede wszystkim do Treblinki, Auschwitz i Majdanka. Straty niemieckie są nieznane, wynoszą najprawdopodobniej kilkuset żołnierzy.

Nieliczni powstańcy ocaleli i przeszli na aryjską stronę miasta. Wielu z nich brało udział w powstaniu 1944 roku.

Aktom solidarności z powstańcami ze strony polskiej ludności i państwa podziemnego towarzyszyła obojętność zachodu. W listopadzie 1942 działacze żydowscy spotkali się z kurierem rządu polskiego Janem Karskim, który na ich prośbę dwukrotnie wszedł do getta, z czego zdał później raport przed politykami koalicji antyniemieckiej. Niestety, wpływowi Żydzi amerykańscy zareagowali obojętnością na los swoich pobratymców. O holokauście i powstaniu w getcie zaczęli mówić po wojnie, gdy już tragedii zapobiec było nie sposób.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.