
Chyba nie ma takiej osoby w Polsce, która nie kojarzyłaby daty 1 sierpnia. Trzeba przyznać, że rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego jest jedną z najpopularniejszych rocznic jakie przychodzi nam obecnie obchodzić. Jak wygląda podejście Polaków do tego wydarzenia? Czy jest ono istotnym faktem historycznym tylko dla warszawian czy może dla wszystkich mieszkańców naszego kraju? CBOS przeprowadził ostatnio badania, które poniekąd udzielają odpowiedzi na te pytania. Sondaż przpowadzono wśród dwóch grup osób. Te same pytania zadano mieszkańcom nie związanym z Warszawą oraz samym warszawiakom.
Powstanie Warszawskie jest ważne nie tylko dla warszawiakówJak pokazują badania, data 1 sierpnia jest istotna dla 43 proc. Polaków. 35 proc. mieszkańców niezwiązanych ze stolicą uważa, że rocznica ta dotyczy tylko osób starszego pokolenia. 8 procent badanych w tej grupie przyznało, że Powstanie Warszawskie dotyczy wyłącznie warszawian, tyle samo zdeklarowało, że data ta mało kogo dzisiaj obchodzi. Wśród badanych nie zabrakło i takich, którzy otwarcie przyznali, że nie mają zielonego pojęcia o tym wydarzeniu.
W drugiej grupie badanych, którą stanowili warszawiacy, wyniki przedstawiają się bardzo podobnie. Różnice procentowe w odpowiedziach na poszczególne pytania, wahały się zawsze w oklicach 2 i 3 procent. Wartym podkreslenia jest fakt, że wsród członków tej grupy badanych, nie znalazł się nikt, kto nigdy nie słyszał o Powstaniu.
Ludzie dzisiaj niespecjalnie interesują się historią- Rocznica Powstania Warszawskiego jest szczególną datą szczególnie w historii XX wieku. Jest ona ważna dla ludzi starszego pokolenia, ale wspólczesna młodzież również powinna się nieco dłużej zastanowić nad tą rocznicą. Dlaczego? Bo Powstanie było zrywem młodzieży. To młodzi ludzie poświęcali swoje życie w walce za miasto, za ojczyznę. Czy dzisiejsi nastolatkowie byliby w stanie podjąć się czegoś takiego? Poza tym uważam, że wynik 43 procent, który ma obrazować ważność tej daty dla wszystkich Polaków jest bardzo dobry. Po pierwsze dlatego, że Powstanie Warszawskie należy postrzegać nie tylko w kontekście historii stolicy, ale całego kraju (myślę, że w '44 roku, kiedy ono wybuchało, nie byłoby takiej osoby, która nie dołączyłaby się do niego, gdyby tylko mogła, by pomóc powstańcom), a poza tym, dzisiaj ludzie niespecjalnie interesuja się historią - komentuje historyk, Piotr Chmielowiec.