Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31264 miejsce

Poza oficjalnym - o teatrze ulicznym

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-01-02 08:46

W życiu każdego człowieka przychodzi czas, kiedy przekonuje się on, że zawiść jest ignorancją, a naśladownictwo samobójstwem, iż zgodnie ze swoim losem, człowiek winien przyjąć siebie na dobre i złe.

Dlaczego spotkanie ulicznego wydarzenia jest tak niecodzienne? Teatr uliczny to taki, który zmienia siebie i energię tej części miasta codziennie. Na codzień zajmuje się pomaganiem w tym, aby ulica żyła, oddychała, uspokajała się, odbijała się do lotu i powracała do centrum w skupieniu. Aby wibrowała nierealnym blaskiem. Z chwili na chwilę razem, trzymając w dłoni Twoją dłoń, Tu i Teraz. Jeden umysł i jeden oddech. Ulica i jej teatr to nie dwa. Taki teatr może powstać tylko z miejskiego zapachu, z kurzu, z kompozycji unikatowego zjawiska: ulicy jedynej takiej, niepowtarzalnej, miejsca, którego nie idzie zapomnieć, a pozwala wrócić do siebie, zrozumieć swoje najistotniejsze, jedyne, niezbędne, centralne miejsce w istnieniu wszystkiego. To jest mój prawdziwy krok ku Tobie, ku Tobie i mnie niepoubieranym w atrybuty kultury masowej.

Istnieje od 1985 roku. Niepowołane przez instytucje państwowe, zawsze dalekie od politycznych dyskursów i niepokojów. Pierwotny, niczym pogański taniec wokół ognia. Pozwolę sobie zacytować fragmenty jego manifestu, abyś poczuł jego język, gdy zaczynaliśmy w Łodzi: "Dlaczego uliczny? Chcę wraz z Tobą stworzyć teatr prawdziwy, teatr życia. Nie estetyzujący, sztuczny, odegrany, odrealniony – lecz teatr żywy, gdzie zstąpi na nas to co nas łączy. Teatr, który nie pozwoli umieścić się w świecie naiwnej tradycji, lecz wychodzi poza dzieło i staje się częścią otoczenia, własnością ludzi. By to osiągnąć, musimy zbliżyć się po prostu do ludzi, by wespół z nimi opowiadać o bolączkach otaczającego nas świata i o nas samych. Żyjemy wśród ludzi i kłopoty ich są naszymi kłopotami. Dlatego malowanie do galerii, koncertowanie w sali, granie w pudełku traci sens, przez oddalenie, przez elitarność, przez nieobecność. Chcę z Tobą wynaleźć taką sztukę, taki teatr, który byłby dla ludzi będących, żyjących z nami. Z ulicy zróbmy scenę. My pójdźmy do nich, a nie oni do nas. Jak to się dzieje wtedy, gdy wystawiasz obraz w galerii odwiedzanej przez małe grupy ludzi, które już samym swym przyjściem świadomie godzą się na oglądanie sztuki. Czyli estetykę. Jeśli wychodzisz na ulicę – zanosisz sztukę ludziom, ale i coś więcej. Zastanawiam się czy ludzie potrzebują teatru, czy sztuki w ogóle. Wygląda na to, jakby świat mówił „nie”. Ludzie nie potrzebują tych radosnych rzeczy, ponieważ to co obecnie wypełnia ich wolny czas daje się manipulować i jest manipulowane. Podlega kontroli rządu i instytucji. To już nie sztuka, ale pośledniejsza działalność usługowa. Mam wątpliwości, czy w nowoczesnym społeczeństwie sztuka ma jakikolwiek sens. Sztuka nabiera bowiem sensu, jeśli używa prawdziwego języka. Znaleźć go tylko można u ludzi, którzy z prawdziwymi słowami pracują. Jeżeli kultura nie potrzebuje tego, nie potrzebuje prawdy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.