Facebook Google+ Twitter

Pożądanie obrazów. Osiemset wspaniałych fotografii

Dla miłośników fotografii to prawdziwa gratka! Wydawnictwo Taschen pod koniec minionego roku wznowiło książkę „Fotografia XX wieku. Museum Ludwig w Kolonii”.

Charlotte March, "Donyale Luna w kolczykach" dla magazynu "twen", 1996 / Fot. kolekcja GruberaNie wszyscy fotografię traktują jak sztukę. A fotografia jest sztuką. Sztuką, która niczym nie ustępuje malarstwu, grafice, rysunkowi czy rzeźbie. Świadczyć o tym może chociażby fakt, że doczekała się swoich muzeów: Museum Art w Nowym Jorku, Francuskie Muzeum Fotografii w Paryżu czy Museum Ludwig w Kolonii, z którego kolekcji pochodzą opublikowane zdjęcia.

A zdjęć w „Fotografii XX wieku” mamy przeszło osiemset. Osiemset prac kluczowych fotografów, a każdej pracy towarzyszy jakaś anegdota czy refleksja związana z jej powstaniem. I tak na przykład Eve Arnold opowiada o swojej pracy z Marleną Dietrich i Marylin Monroe, które chciały, aby ich wizerunek był wyidealizowany, jak na gwiazdy filmowe przystało. Na szczęście oczekiwania gwiazd nie pokrywały się z oczekiwaniem Arnold, której zależało na pokazaniu tych pań w sposób prawdziwy i „nieretuszowany”. I kiedy przyłapała zmęczoną Marylin Monroe w hotelowym łóżku, natychmiast zrobiła jej zdjęcie. Gdy panna Monroe wyraziła swoje zaniepokojenie, czy zrobione zdjęcia będą na pewno olśniewające, Arnold odpowiedziała: „Nie... nie olśniewające; być może interesujące, ale nie olśniewające”. I takie jest to zdjęcie Monroe, interesujące właśnie...

Na siedmiuset sześćdziesięciu stronach, obok ujęć z celebrities mamy też fotografie mody, reportaż, portret, akty, architekturę, krajobraz, przyrodę, a wszystko sygnowane wielkimi nazwiskami. Jedyne, do czego można się przyczepić, to fakt, iż historia fotografii została przedstawiona nieco wybiórczo i powierzchownie. Ale książka i tak sama się broni. Broni się nie tylko różnorodnością zdjęć, które ogląda się z zapartym tchem, ale również bardzo starannym wydaniem.

Opublikowane w niej prace są dowodem na to, że jak się ma talent, do (co tu dużo gadać, trudnej sztuki) fotografii, to nawet starym, drewnianym aparatem o rozmiarach 18 x 24 można stworzyć dzieło sztuki. A jeśli Bozia talentu poskąpiła, to nie pomoże ani Hasselblad, ani Mamiya, ani Nikon, ani Canon, ani tym bardziej Święty Boże nie pomoże...

Wydawca: Taschen
Koncepcja: Reinhold Misselbeck
Liczba stron: 760
Wydanie II, zaktualizowane
Tlumaczenie: Edyta Tomczyk
Cena 39 zł

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Zjadłam jedo "E". Powinno być peelenów.
A peelenów to w mowie potocznej skrót od „PLN"

Komentarz został ukrytyrozwiń

skusiłaś mnie tą książką i nie ukrywam, że także lizakiem..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Akurat dostałam tę książkę w prezencie, ale sprawdziłam ile kosztuje i jak wół jest napisane 39 zeta. Jak babcię kocham! Na allegro chodzi za 32- 33 pelenów + ewentualny transport

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.02.2008 09:00

Tylko 39 złotych za taką pozycję ! Niewiarygodne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fotografia jest sztuką, kunsztem wyrażania emocji. Potrafi epatować, składniać do refleksji, jest sama w sobie reportażem ludzkich przemian.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe, chętnie bym przejrzał

Komentarz został ukrytyrozwiń

granica między informacją a reklamą w takiej sytuacji jest cienka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

trochę trąci reklamą, ale ciekawa propozycja

Komentarz został ukrytyrozwiń

no to sobie kupie;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.