Facebook Google+ Twitter

Pożar w Peru. Spłonęły materiały edukacyjne dla uczniów

Pożar wybuchł z czwartku na piątek, 8 na 9 marca, w głównym składzie materiałów edukacyjnych w Limie. Zniszczeniu uległo ponad pół miliona podręczników i 60 tysięcy laptopów przeznaczonych dla uczniów szkół podstawowych w biednych rejonach kraju.

zdjęcie ilustracyjne / Fot. Fir0002/wikipedia/CC 3.0/Pomoce edukacyjne znajdowały się w magazynie, bowiem dostarczenie ich do szkół (rok szkolny rozpoczął się tydzień temu) uniemożliwiły powodzie występujące w niektórych częściach kraju.

Wiele książek było w językach Indian, m.in. Keczua. Miały one trafić dla dzieci w wieku 3-5 lat mieszkających na wschodzie kraju. Komputery pochodziły od organizacji non profit One Laptop per Child, która dostarcza tanie i proste w obsłudze urządzenia do krajów rozwijających się.Dzieci w Limie podczas zajęć języka angielskiego. /zdjęcie ilustracyjne/ / Fot. Piotr Maciej Małachowski / W24

Money.pl podaje, że wartość strat szacuje się na około 100 milionów dolarów.

Pożar strażacy gasili przez 11 godzin. Nie wiadomo, co było jego przyczyną.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.03.2012 11:33

Tu jest, niestety kilka przyczyn tego samego zjawiska... Bojownicy "świetlistego szlaku" nie przebierają w środkach walki z prozelityzmem, za jaki uważają wprowadzanie chrześcijaństwa na ich teren. Narażeni są Ci, którzy ośmielili się skorzystać z darów, jakie im złożyli misjonarze. Narażeni są też kapłani, chociaż oni wiedzą, że narażają własne życie i w imię Jezusa gotowi są do najwyższych ofiar. Mówię, co wiem, bo mój znajomy misjonarz z Warszawy poniósł w Południowej Ameryce śmierć pełniąc taką właśnie posługę wśród najbiedniejszych Indian. Trudno w tej sytuacji dawać jakiekolwiek rady, bo nie ma dobrego wyjścia. Z obawą spoglądam w przyszłość, bo już kilkakrotnie pojawiały się anonse o gwałtownych pożarach i nie wszystkie były wywołane ludzkim niedbalstwem, czy przypadkowym zaprószeniem ognia przez pijanego palacza tytoniu. Niech dobry Bóg ma Was wszystkich w opiece!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman
  • Roman
  • 11.03.2012 09:17

Podpalił ktoś? Jak można niszczyć rzeczy, które miały pomóc dzieciom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.