Pozycja materiału w rankingach:
Liga Prawicy Rzeczpospolitej nie dostała się do Sejmu. Czy może to oznaczać śmierć tej partii oraz całkowite zajęcie jej miejsca przez Prawo i Sprawiedliwość? A może wrócą?
Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 18 | Miejscowość: Żory | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Łukaszewski 02.12.2007 11:55
Myślę, że Liga nigdy już nie odzyska swoich wpływów. Jeżeli o kimś się nie mówi, to nie istnieje. Ligi nie ma w Sejmie, Rydzyk się od nich odciął, a na strony internetowe wchodzą zainteresowani, wiec nie poszerza się zakres oddziaływania polityków skrajnej prawicy.Jeżeli partia występuje w telewizji dociera do wielu odbiorców, czasami zupełnie przypadkowych. I może próbować przekonywać ich do swoich poglądów. Nie sądzę, żeby zwolennicy PiS, rządzący obecnie w TVP chcieli promować Giertycha i Jurka.
Zapomnimy o nich jak o AWS, PPPP, PC i innych partiach. Kto dziś wspomina Mariana Krzaklewskiego, człowieka, który z tylnego siedzenia sterował polityką rządu Jerzego Buzka? Pomysły Giertycha i jego współpracowników nie uległy zbyt wielkim zmianom, zabrakło poparcia toruńskiego radia. Jak widać elektorat skrajnej prawicy nie podejmuje samodzielnie decyzji, tylko słucha ,,przewodników duchowych".
Adam Łukasz Gawlik 01.12.2007 11:35
Wiesz, jeśli się w "kupę" wezmą, zlepią i podejmą takie a takie kroki, nie będą mówić czegoś jak dzieci z za długim językiem to może coś z tego wyjść. Mają punkty wspólne, mają dobre propozycje. Tylko style, priorytety inne. Liga Giertycha mówi emerytów i biednych. UPR do bogatych i przedsiębiorczych. Brakuje czegoś masowego, co ma np. PiS lub PO. Partie szerokie, łączące kilka rzeczy. LPR, SLD to partie jednolite dość - zaś mimo, że PO i PiS są względnie prawicowe (czyli w sumie nie są) idą bardzo szeroko. Kaczyński wyuczył tego Tuska, i przez to przegrał, bo zaczął się za mało rozszerzać, zaczął zrażać ludzi.
Tomasz Jośko 01.12.2007 11:21
(+) Adamie, tekst mi się podoba.
Jednak mam inne nieco inne zdanie, niż Ty w poruszonym temacie. Piszesz, że partie tworzące Ligę Prawicy Rzeczypospolitej są od siebie odległe programowo:
"Janusz Korwin-Mikke, startujący z list LPR w Gdańsku, publicznie mówił o legalizacji narkotyków miękkich, mocnej prywatyzacji, w tym także służby zdrowia i edukacji, a to nie za bardzo wpisuje się w hasła, które od lat niosła partia Wierzejskiego i Giertycha, która wiązana była raczej z ludźmi biednymi, wykluczonymi, także emerytami",
zaś później nie wykluczasz ich ponownego wspólnego startu w wyborach:
"Czy koalicja tych trzech ugrupowań umrze? Moim zdaniem nie, jeśli w przyszłych wyborach wejdzie do Sejmu"
Ja wiem, że wkraczamy w epokę, kiedy to wizerunek (a nie program) jest główną siłą polityka i partii politycznej. Jednak moim zdaniem z tej naprędce skleconej przedwyborczej koalicji nic już nie będzie.
Pozdrawiam.