Facebook Google+ Twitter

Pożegnanie z "Tęczą" na warszawskim placu Zbawiciela

Jeszcze tylko do końca sierpnia bieżącego roku na placu Zbawiciela w Warszawie będzie stała kontrowersyjna instalacja Julity Wójcik, słynna "Tęcza".

Tęcza Julity Wójcik na placu Zbawiciela w Warszawie. / Fot. Krzysztof KrzakW dniach 22 i 23 sierpnia w okolicy konstrukcji ustawiony zostanie specjalny fotomat, którym chętni będą mogli zrobić sobie pamiątkową fotografię z barwnym łukiem.
Instalacja składająca się z ponad 20 tysięcy barwnych sztucznych kwiatów zdobiących stalową konstrukcję o wysokości 9 metrów i rozpiętości 26 metrów, została stworzona przez gdańską artystkę, Julitę Wójcik we współpracy z Instytutem Adama Mickiewicza. Podczas polskiej prezydencji w Unii Europejskiej stała ona na placu przed siedzibą Parlamentu Europejskiego; przez jakiś czas jej "siedzibą" był klasztor Kamedułów w Wigrach, by ostatecznie w czerwcu 2012 roku stanąć na placu Zbawiciela w Warszawie. "Tęcza" od początku wzbudzała skrajne emocje wśród oglądających tę konstrukcję. Jedni, zgodnie z intencją twórczyni widzieli w niej symbol przyjaźni i tolerancji, inni upatrywali w kolorystyce instalacji symbol środowisk homoseksualnych. Szczególnie niechętny stosunek wobec warszawskiej tęczy przejawiały środowiska prawicowe i narodowe. Kilkakrotnie dzieło Julity Wójcik podpalano. Największe zniszczenia przyniósł pożar z 11 listopada 2013 roku, który wybuchł podczas Marszu Niepodległości. Do dziś nie wiadomo, kto podłożył ogień. Wiadomo natomiast, że renowacja instalacji kosztowała miasto 70 tysięcy złotych. Po tym wypadku "Tęczę" wyposażono w system zraszaczy, a kwiaty wykonano z ognioodpornych materiałów. Nad bezpieczeństwem tęczy czuwały też patrole Straży Miejskiej.

W końcu sierpnia "Tęcza" zniknie z przestrzeni placu Zbawiciela w Warszawie, zostanie zdemontowana, oczyszczona, stalowa konstrukcja poddana zostanie zabiegom antykorozyjnym, a zakurzone i wyblakłe kwiaty zostaną zastąpione nowymi. W tym czasie jej właściciel (Instytut Adama Mickiewicza) będzie poszukiwał dla "Tęczy" nowej lokalizacji, gdyż z końcem 2015 r. upływa okres porozumienia IAM z Miastem Stołecznym Warszawa na jej prezentację na śródmiejskim placu. Wśród możliwych miejsc najpoważniejszym jest plac przed Centrum Sztuki Współczesnej mieszczącym się w Zamku Ujazdowskim. Warszawiacy, pytani w tym aspekcie przez różne portale internetowe, miejsce dla "Tęczy" widzą na placu Na Rozdrożu, w Wilanowie, na terenie Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Niektórzy widzieliby też dzieło Julity Wójcik na... Wawelu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Plac Zbawiciela będzie bez tęczy zupełnie nie ten sam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niepotrzebnie dodaje się ideologię do tak prozaicznego obiektu jak tęcza kwiatowa. Tak łatwo wszystko zepsuć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tęcza na placu Zbawiciela wtopiła się doskonale w krajobraz miasta i dodała mu uroku. Wiele miast europejskich zdobią kwiaty. Warszawa przegrywa z innymi, jest pod tym względem bardzo uboga. Teraz będzie jeszcze uboższa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W mieście jest tłoczno po co zajmować miejsce. Zgadzam się z panem Wiesławem bardzo lubię przyglądać się jej po burzy na niebie tak samo :"wtedy odczuwam radość dla piękna natury".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tęczę chętnie oglądam na niebie i odczuwam radośc dla piękna natury. Nie trzeba jej poprawiać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba z przeniesieniem na Wawel - to żart.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.