Facebook Google+ Twitter

Pożegnanie z żarówką. Żarówki 60 W znikają ze sklepów

Żarówki 60-watowe można jeszcze dostać w sklepach, ale gdy zapasy się skończą, nie będzie można ich produkować i importować. O wycofaniu tradycyjnych żarówek zadecydowała Komisja Europejska 8 grudnia 2008 roku.

Żarówki 60 W znikają ze sklepów / Fot. Fot: Marek Bachorski-Rudnicki1 września 2009 roku wycofano żarówki 100-watowe i te o większej mocy. Wycofano wtedy również wszystkie żarówki nieprzezroczyste. Rok później z rynku zniknęły żarówki 75W.

W tym roku od 1 września ze sprzedaży wycofane zostaną 60W, a 1 września 2012 roku - żarówki 40- i 25-watowe.

Rozporządzenie Komisji Unii Europejskiej dotyczy wszystkich krajów członkowskich. W ten sposób UE chce przymusić swoich mieszkańców do korzystania z żarówek energooszczędnych. Te są dużo droższe od tradycyjnych, ale świecą o wiele dłużej.

Główny powód wycofania tradycyjnych żarówek to ochrona środowiska. Szacuje się, że gdyby w każdym gospodarstwie domowym używane były tylko lampy energooszczędne oraz urządzenia elektryczne klasy A i wyższej (A+, A++), do atmosfery trafiałoby 15 milionów ton dwutlenku węgla mniej.

Obecnie zastępowanie żarówek tradycyjnych, energooszczędnymi budzi wiele kontrowersji wśród ekologów. Żarówki energooszczędne powinny być bowiem poddawane specjalnej utylizacji, gdyż zawierają środki szkodliwe dla środowiska.

Również co do samej żywotności żarówek energooszczędnych są spore wątpliwości, ponieważ ograniczona jest do dużo mniejszej ilości włączeń niż żarówki tradycyjne.

Na rynku nadal można zakupić wycofane rzekomo ze sprzedaży żarówki 100 W. Noszą one dopisek-nie stosować w gospodarstwach domowych. Są to te same żarówki, które były produkowane wcześniej i świadczą jedynie o tym, że Polak potrafi.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Ewa
  • Ewa
  • 17.09.2011 21:56

"Oszczędność" tych cud-eko-wynalazków = 25 zł na rok, to diablego. To, co "zaoszczędzimy", wydamy na leczenie. Tylko nie wiem, jaki lekarz przyjmie nas przez cały rok, za 25 zł. Poza tym: szkodzą oczom (migają jak stroboskop, uszkadzają siatkówkę i śluzówkę), szkodzą mózgowi (depresja, nerwice) i słuchowi (piszczą), wysuszają skórę, zawierają rtęć (a podobno UE zabroniła jej stosować), przekłamują kolory (nie da się przy takim świetle np. robić zdjęć), no i są rakotwórcze. O ich horrendalnej cenie, nie wspomnę. Słowem koncerny rękami skorumpowanych polityków znów nas, biedne bydło, wyrolowały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wystarczy na opakowaniu napisać "urządzenie grzewcze" i Unia może się ugryźć tam gdzie plecy tracą swe szlachetne imię.
Już jakiś niemiecki przedsiębiorca zamówił w Chinach parę tysięcy setek i legalnie je sprzedał, uzasadniając, że skoro 95% energii w żarówce zamienia się na ciepło to jest to urządzenie grzewcze, a światło jest jedynie produktem ubocznym. Oj ma on pewnikiem słowiańskie korzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 05.09.2011 01:48

chyba urzędasy z unii mają swoją fabrykę "lepszych" żarówek,wystąpić z Unii gdyż to banda złodziei i hipokrytów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiwat tradycyjne żarówki !!! Precz z UNIA !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepisy zakazują używania normalnych żarówek w gospodarstwach domowych, ale w różnych halach magazynowych bądź innych nie są one zabronione, więc jak ktoś ma firmę to może je sobie kupić.

Nie tylko "Polak potrafi", bo korzystając z faktu iż ponad 90% energii w tradycyjnej żarówce zużywane jest na produkcję ciepła w Niemczech ktoś wprowadził do produkcji i sprzedaje z powodzeniem "mikrogrzejniki" o mocy 60, 75 i 100 W. :D

A tak w ogóle to ten przepis z ochroną środowiska mało ma wspólnego, bo tzw "żarówki energooszczędne" to są tak naprawdę świetlówki. Zawierają rtęć i trzeba je oddawać w wyspecjalizowanych punktach odbioru, a nie na wyrzucać na śmietnik.
Do tego nie wolno ich w przeciwieństwie do tradycyjnych żarówek włączać na chwilę i wyłączać, bo wtedy ich trwałość jest podobna jak zwyczajnych, a prądu od nich czerpią więcej, bo robią się energooszczędne dopiero po paru minutach jak się nagrzeją. Do kompletu nie wolno ich stosować w pomieszczeniach wilgotnych i narażonych na mróz, a do tego powinny być pionowo albo poziomo, bo praca w ukosie im szkodzi.

Inaczej mówiąc - każdy obywatel dbający o środowisko naturalne powinien łamać ten przepis tak często jak to tylko możliwe. :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kupiłem pięć razy na próbę te nowe cuda. Trzy z małym gwintem do stojącej lampy i dwie z normalnym gwintem do oświetlenia korytarza. Paskudy świeciły krócej niż tradycyjne, w dodatku przepalając się wywaliły mi bezpieczniki. Płacisz drożej za gorszy produkt. I gdzie tu oszczędności. Tylko nie mówcie mi dyrdymałow o emisji CO2

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem Koniec Ery żarówki Edisona
link
napisałam w 2009 w styczniu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.09.2011 16:39

Świetny materiał, bardzo praktyczny. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.