Facebook Google+ Twitter

Poznaj "Flotę GUŁagu" Martina J. Bollingera

"Flota Gułagu" Martina J. Bollingera to bardzo rzetelna praca godna wnikliwej, uważnej lektury. Dowiadujemy się z niej o wielu nieznanych szerzej faktach, których dotąd nie przedstawił żaden autor pamiętników z sowieckich łagrów.

 / Fot. Okładka książkiPodczas słynnej akcji ratowania rozbitków z "Czeluskina" nikt się nie dowiedział tego, co za wszelką cenę władze ZSRR starały się ukryć przed światem. Dlatego nie przyjęły oferty pomocy Amerykanów, którzy by na pewno odkryli drugi, uwięziony w lodach statek wiozący ludzi do łagrów.

Ogłoszono powodzenie akcji ratunkowej, ale ukryto prawdę o największej katastrofie morskiej z kilkoma tysiącami tonących i zamarzniętych więźniów. Opis tego historycznego faktu rozpoczyna drobiazgowy katalog fotografii, map, dokumentów i diagramów z historią floty służącej do morskich transportów przymusowych robotników do najcięższych obozów pracy.

Najgłośniejszy z nich, to Kołyma, do której nie wiodła żadna droga lądowa. Konieczność wydobywania odkrytych bogactw naturalnych, w tym złota, spowodowała, że władza radziecka musiała znaleźć sposób na dostarczenie na to miejsce tysięcy tanich robotników. Najprościej było oskarżyć i skazać uczonych inżynierów, konstruktorów, a także wysoko wykwalifikowanych pracowników z fabryk zsyłając ich na teren wielkiej budowy socjalizmu. Właśnie w ten prosty sposób zbudowano Kanał Białomorski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Świetna recenzja zachęcająca do lektury. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z obszernej recenzji mogę jedynie stwierdzic, że jest to lektura obowiązkowa dla pasjonatów historii. Autor rzeczywiście rzuca nowe światło na historię radzieckich zsyłek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.