Facebook Google+ Twitter

Poznaj "Szemrane towarzystwo niegdysiejszej Warszawy"

Co wiesz o starodawnej Warszawie i ludziach tu mieszkających kilkadziesiąt czy setki lat temu? Interesują Cię złodzieje, doliniarze, nożownicy czy rzezimieszki? Jeśli tak, to posłuchaj trochę o tym szemranym towarzystwie.

Stanisław Milewski "Szemrane towarzystwo niegdysiejszej Warszawy" / Fot. Okładka książkiJednym ze sposobów na poznanie Warszawy i jej ciemnych zakamarków jest zwiedzanie. Możesz zdobyć się na odwagę i wyruszyć na Pragę, na osławione Szmulki, Czerniaków, Powiśle lub na Wolę. Na własne oczy zobaczyć te miejsca. I poznać ten światek przestępczy. Zwłaszcza jeśli Cię ta tematyka w jakiś sposób pociąga.

Mieszkający tam nadal ludzie, uraczą Cię opowieściami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Tam każda ocalała kamienica ma swoją historię, często mrożącą krew w żyłach. Wszak to miejsca, w które mało kto się zapuszcza. Mają przecież złą sławę.

Jeśli jednak na taką wyprawę w realu się nie odważysz i zechcesz pogłębić swoją wiedzę na ten temat, zapraszam do lektury "Szemranego towarzystwa niegdysiejszej Warszawy" Stanisława Milewskiego. Może znasz trochę ten dawny klimat stolicy, choćby z felietonów Stefana Wiecheckiego "Wiecha", opowieści Stanisława Grzesiuka, Bronisława Wieczorkiewicza lub z utworów wykonywanych przez wspomnianego już wyżej Grzesiuka, Kapelę Czerniakowską czy Kapelę Staśka Wielanka.

Książka ta jest uhonorowaniem długoletniej pracy autora nad przestępczością i sposobami jej zwalczania od czasów przedrozbiorowych do II wojny światowej. Jest to również niejako kontynuacja "Intymnego życia niegdysiejszej Warszawy". I tym razem autor zabierze Cię w podróż w czasie i oprowadzi po ciemnej stronie miasta, gdzie w zaułkach czają się podejrzane typy.

W stolicy już w XVI I XVII wieku działali liczni rozbójnicy (najczęściej w grupach kilkuosobowych), którzy często wyruszali poza swoje miejsce zamieszkania, na tzw. gościnne występy. Wybierali najbardziej uczęszczane szlaki, blisko miast wokół, których rosły gęste lasy. Upodobali też sobie miejskie zaułki, których w stolicy nie brakowało. Mało komu udawało się ujść z życiem, jeśli już wpadł w ich ręce. Najpierw okradali takiego nieszczęśnika, a później zabijali, aby nie było świadków.

W XIX wieku niebezpieczne były opustoszałe place, zaułki, parki, dzielnice. Tak oto są te miejsca opisywane: (np. Nalewki) "W okolicach tych glinianek krążą najgorsi bandyci. Wieczorem przejść tu niepodobna. Mieszkańcy sąsiednich domków słyszą nieraz o późnej nocy jakieś dzikie krzyki i charczenie, odgłosy walki i rozpaczliwe wołania". Niebezpieczne były też zaułki Starego i Nowego Miasta, Mariensztat, Nowa Praga, Szmulowizna i całe wiślane nadbrzeże. Dochodziło tam do kilku napadów dziennie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Na pewno poznam! 5* od miłośniczki podróży w czasie i pitawali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak się podoba, to zapraszam...np na Pragę http://www.youtube.com/watch?v=gx-Fj518FiQ&feature=related

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja myślałem, że na moim osiedlu jest niebezpiecznie:) Świetna recenzja. 5+ :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tez sie czuje zachecony:]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo zachęcająca recenzja ni emniej interesującej książki.*5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobra recenzja :) 5!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.