Facebook Google+ Twitter

Poznajemy ważki. Lecicha pospolita

Jedną z najczęściej spotykanych na starym kontynencie ważek jest lecicha pospolita. Młody samiec, tuż po przeobrażeniu praktycznie nie różni się ubarwieniem od samicy. W niedługim czasie przybiera jednak inne kolory.

Lecicha pospolita (Orthetrum cancellatum) - samica / Fot. Artur HampelLecicha pospolita (Orthetrum cancellatum) jest sporej wielkości ważką. Rozpiętość skrzydeł tego owada waha się w granicach 8 centymetrów. Występuje na terenie niemal całej Europy oraz części Azji sięgając aż po Mongolię.
Opisywana ważka lubi zasiedlać zarówno istniejące od dawna jak świeżo wykopane stawy oraz zalane wyrobiska. Niekiedy do swojego rozwoju wybiera również wolno płynące wody. Preferuje raczej miejsca zacienione. Można ją również spotkać na bujnych łąkach oddalonych kilkaset metrów od stawu. Jest ważką, która bardzo chętnie przysiada na ziemi. W przypadku moich obserwacji, ważki te chętnie przysiadały na krecich kopcach.

Pomimo pospolitego występowania tej ważki, trafić na nią nie jest łatwo. Rzadko występuje w większych skupiskach. Jak wiele ważek, tak i samce lecichy są terytorialne. Znaczy to, że patrolują one teren w okresie rozrodczym, który uważają za Lecicha pospolita (Orthetrum cancellatum) - samiec / Fot. Artur Hampelswój, na przestrzeni kilkuset metrów kwadratowych.

W związku z tym, że lecicha jest ważką o sporych rozmiarach, nie waha się zaatakować większych motyli a co najciekawszeLecicha pospolita (Orthetrum cancellatum) - samica / Fot. Artur Hampel nawet koników polnych.

Ubarwienie tuż po przeobrażeniu z larwy samca i samicy jest praktycznie identyczne. Wyraźniejsze różnice zarysowują się dopiero po pewnym czasie u samców, które przybierają jasnoniebieski kolor odwłoka. Samca lecichy Lecicha pospolita (Orthetrum cancellatum) - samiec / Fot. Artur Hampelpospolitej można pomylić z opisywanym wcześniej samcem ważki płaskobrzuchej. Najłatwiejszą jednak cechą, która może okazać się niezwykle pomocna w uniknięciu pomylenia tych gatunków, to zabarwiony na czarno odwłok u samca lecichy pospolitej, na trzech ostatnich segmentach.

Lecicha pospolita (Orthetrum cancellatum) - samica / Fot. Artur HampelKolejną cechą, którą warto zapamiętać by rozpoznać ten gatunek, to zielonkawe oczy - zarówno u samca jak i samicy.
Samice są barwy żółtej z czarnym, charakterystycznym rysunkiem. W zestawieniu z zielonymi oczami, praktycznie nie do pomylenia z innym gatunkiem ważki.

Owady dorosłe można spotkać od maja do sierpnia.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Wydaje się, że przede wszystkim z powodu wyglądu... Skrzydła są tak eteryczne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może dlatego, że odważnie "leci" na motyle i polne koniki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm... bardzo sympatyczne stworzenia:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tam usprawiedliwiłem :), choć korci, by wątek o nekrofilii wśród owadów pociągnąć hahaha....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, że walnąłem babola... Ale podświadomość działa niesamowicie... Rano czytałem taki tekst o nekrofilii i wcisnęło mi się na klawiaturę, co mnie oczywiście wcale nie usprawiedliwia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Musielibyśmy zejść do pojęć molekularnych Marku, wtedy wszystko wydało by się bardziej oczywiste - "z prochu i w proch" :)
Jestem przekonany, że miałeś na myśli - nekrofagów :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Życie jest w życiu" - mawiają Chińczycy, ale według mnie można z tym polemizować, bo prawda absolutna to nie jest, bo co wobec tego z całym światem nekrofilów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku. Jedno drugie żreć musi, bo inaczej za wiele by tego wszystkiego łaziło. A co do dobroci. Mówi się, że cierpienie duszę oczyszcza i łatwiej jej do zbawienia, więc żeby dogmatów nie szargać, tego się można trzymać :)
Wszakże ludzie ubzdurali sobie, że zwierzęta duszy nie mają, więc kapciem jak najbardziej zwierzątko takie też utłuc można. Z obserwacji moich jednak wniosek taki snuję, że to ludzie są bezduszni a natura jedynie sama się kontroluje, aby zbyt dużo plugastwa jednego gatunku na ziemi nie było.
Jak to sobie Bóg wymyślił - jego rzecz a moja akceptacja, ja tylko się temu światu przyglądam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Państwo tutaj tak sobie leciutko o tym pożeraniu...

A ja taką wrzutkę światopoglądową tutaj poczynię. Osobom wierzącym jakoś tak umyka gdzieś boczkiem ta prawda, a przecież ten okrutny świat Bóg podobno stworzył... Jak zatem można wytłumaczyć tę dobroć Bożą, gdy weźmiemy wzajemne pożerania się zwierząt wyższych ewolucyjnie, które ból odczuwają bez wątpienia? A gdy jeszcze weźmiemy pod uwagę, że taki drapieżca z lubością poluje na takie świeżutko urodzone i bezbronne zwierzątka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, jak nie lecicha, to pająki zeżrą polne koniki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.