Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

122419 miejsce

Poznań. II Festiwal Kultur Regionów Europy

Miana może i nie Europejskiej, ale Wielkopolskiej Stolicy Kultury Poznaniowi odmówić nie można. Tym razem Dom Bretanii - Fundacja Poznań Ille-et-Vilaine zorganizował II Festiwal Kultur Regionów Europy.

- Jesteśmy zadowoleni z Festiwalu, jego program był dość skromny ze względu na fundusze, ale ciekawy i przyciagnął wielu zainteresowanych - opowiada pani Elżbieta Sokołowska odpowiedzialna za program kulturalny Domu Bretanii.

Wydarzenie odbyło się w dniach 14-16 października 2010 r. Pierwszego dnia odbył się koncert bretońskiego zespołu Turbo Gwerz, a na koniec Dzień Lapoński - wykłady Marii Sibińskiej, adiunkta w Katedrze Skandynawistyki Uniwersytetu Gdańskiego, pt. "U źródeł etnicznej tożsamości Saamów - krajobraz, język, wierzenia" oraz "Nie tylko joik i szamańskie bębny. Literatura i sztuka Saamów". Zadbano o oprawę spotkania, w przerwie między wymienionymi wykładami, odbyły się prezentacje krótkich filmów o Laponii. Nie zabrakło też oprawy muzycznej - najpierw spotkanie w Domu Bretanii na poznańskim Starym Rynku z Torgeirem Vassvikiem - norweskim pieśniarzem oraz kompozytorem pochodzenia saamskiego, a potem koncert w Blue Note, klubie muzycznym w centrum miasta.

- Na naszych wykładach dotyczących kultury lapońskiej było dużo osób, także na spotkaniu z artystą lapońskim. Ludzie zadawali mu masę konkretnych pytań na temat śpiewu joik, jego tradycji i rytuałów, z którymi sie wiąże. Torgeir Vassvik był tym mile zaskoczony - komentuje Elżbieta Sokołowska.

Czy poznaniacy są przychylni tego typu wydarzeniom kulturalnym i czy w ogóle są otwarci na odmienne kultury? - Z mojego doświadczenia wynika, że w Poznaniu jest dużo osób otwartych na inne kultury. Wydaje mi się, że publiczność takich wydarzeń to ludzie oczytani, podrózujący, jest to niewątpliwie elita niezadowalająca się kulturą popularną, dlatego ważne jest, by takie imprezy miały miejsce i by były na nie pieniądze, bo nasza publiczność jest ich warta - stwierdza jedna z organizatorek Festiwalu.

Goście chętnie przyjmują zaproszenia na festiwale oraz imprezy kulturalne w Poznaniu. - Trudno się dziwić, tak zarabiają na życie, artyści związani z muzyką tradycyjną często traktują swoją pracę także jako misję, dzielenie się swoją tradycją. Jest to dla nich ważne. Nie działają rutynowo - mówi Elżbieta Sokołowska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wbrew wypowiedziom niemieckiego Kanclerza Pani Andreli Merkel, "MULTI-KULTI" nie przeżyła się! I pozostawiła trwały ślad NA ZAWSZE w Kulturze i w społeczeństwie niemieckim & światowym zamieszkałym na terenie Niemiec! To nam ludziom tutaj zamieszkałym zależy - wbrew "Integracji polityków niemieckich" - ażeby Kultury świata całego czuły się jak w domu, w rodzinie wszystkich ludzi niezależnie na narodowość, orientacje seksualną lub polityczną, niezależnie od religii.
- DLACZEGóż miałoby być w Polsce inaczej;)) ? - Ludzie na całym świecie są jedną wielką rodziną, niezależnie od granic! Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.