Facebook Google+ Twitter

Poznań: obraz miasta po nocnej wichurze

Połamane drzewa, zniszczone banery reklamowe, zniszczone stoiska handlowe, pozrywane linie wysokiego napięcia, straż pożarna pracująca praktycznie bez przerwy. Tak wyglądała dzisiejsza noc w Poznaniu.

Rusztowania reklamowe. fot. Piotr May / Fot.

 


Stoiska handlowe w samym centrum Poznania. fot. Piotr May / Fot. Około godziny 20, zdenerwowały mnie spadki napięcia, które powodowały
wyłączanie się telewizora. Spojrzałem za okno. – Zaczyna się – pomyślałem. Minęło parę chwil, gdy w kilkuminutowych odstępach czasu, z pobliskiej remizy strażackiej, wyjechały 3 wozy.





 
Media straszyły nas wiatrem od samego rana, więc siedzieliśmy w domu jak mysz pod miotłą. Nagrzewaliśmy na zapas mieszkanie. Może to śmieszne, ale baliśmy się, że jak wyłączą prąd, to nasze 9 miesięczne maleństwo zmarznie w nocy. Na szczęście nie wyłączyli. Za to ja nie mogłem się oprzeć pokusie. Wziąłem aparat i koło 3 w nocy wyruszyłem oglądać efekty kończącej się wichury.




Pawilony na Placu Wielkopolskim. fot Piotr May / Fot.

Banery przy Tesco (Naramowice) fot. Piotr May / Fot. Minęła mnie straż pożarna na sygnale. Jechała poza miasto. Ja ruszyłem w przeciwną stronę. Obraz, jaki zastałem, robił piorunujące wrażenie. W samym centrum poprzewracane stragany handlowe. Co parę ulic wozy straży pożarnej na sygnale. Sporo połamanych drzew, większość już pociętych i poukładanych na chodnikach. Połamane płoty, poprzewracane banery reklamowe.


Gdy stawałem, by uwiecznić zniszczenia, miałem wrażenie, że podmuchy wiatru porwą mi samochód, o aparacie nie wspominając.





Rundka po Poznaniu trwała godzinę. Miasto jeszcze spało, a ja siedziałem pisząc ten materiał i zastanawiałem się, co dziś rano usłyszę w TV na temat wichur w Polsce. Mam nadzieję, że tylko na takich zniszczeniach, jakie ja zaobserwowałem się skończy, a wiatr za oknem przestanie w końcu wiać.

Oglądaj więcej

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

A mnie brakuje zdjęć pracujących strażaków. Z chęcią zobaczyłbym Ich ciężką i niebezpieczną pracę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Kolego ! Gratuluję odwagi ! Ba posunę się nawet dalej w swych stwierdzeniach: BOHATERSTWA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, nieźle Was tam przewialo.
Ja dziś rano próbowalam szukać zniszczeń, ale znalazlam tylko trcohę oblamanych galęzi;

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo, znakomity materiał! :) {+], oczywiście!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

NAWIEDZONY DZIENNIKARZ :) Brawo, brawo, brawo:) Byłam bardzo ciekawa relacji z Polski po wichurze, ale relacji autorów w24, a nie PAP-u. Dziękuje. Jestem pod wrażeniem Twojej pracy i zniszczeń. W Gdańsku albo wcale tak nie wiało, albo nalewka żurawinowa, którą sobie zafundowałam przed snem sprawiła, że wiatru nie słyszałam :) Za oknem nie widzę żadnych szkód, chyba huragan ominął jednak Gdańsk, a przynajmniej okolice lotniska.
A Twoje Maleństwo na motorze już rozumiem jeździło (po śniegu)? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.