Facebook Google+ Twitter

Poznań świętuje: Lech - Legia 3:1

W najważniejszym meczu całego sezonu dla zawodników i kibiców Lecha Poznań - ligowym klasyku z Legią, piłkarze Kolejorza odnieśli zwycięstwo, ogrywając jeszcze aktualnego mistrza Polski 3:1.

Piłkarze Lecha cieszą się po zwycięskim meczu z Legią. / Fot. Przemysław TrubalskiPrzy ogłuszającym dopingu 27-tysięcznej widowni, który nawet w telewizyjnej transmisji zagłuszał skutecznie komentatorów, piłkarze obu drużyn stworzyli ciekawe widowisko okraszone czterema bramkami.

Mecz elektryzował kibiców obu miast. W Poznaniu ten ligowy klasyk uważany jest za "Świętą wojnę", ale w Warszawie też dało się wyczuć atmosferę piłkarskiego święta. Przed transmisją wybrałem się do sklepu i widziałem grupki kibiców w klubowych koszulkach z "eLką" na piersi, podążających w pośpiechu do domów z torbami pełnymi "soczków". Na mecz od dawna nie było biletów, a stadion przy ul. Bułgarskiej prezentował się rewelacyjnie, po raz pierwszy wypełniony do ostatniego miejsca.

Zaczęło się od ataków gospodarzy. Już w trzeciej minucie powinno być 1:0 dla Lecha. Po strzale głową Zbigniewa Zakrzewskiego z pięciu metrów, piłka poszybowała ponad poprzeczką bramki Fabiańskiego. To był sygnał ostrzegawczy dla obrońców Legii. Niewiele to dało, bo już w 11. minucie bramkarz wyjmował piłkę z siatki. Po stracie w środkowej strefie boiska piłka trafiła na wolne pole do Marcina Zająca, który po precyzyjnym strzale w długi róg pokonał pechowo interweniującego Fabiańskiego.

Stracona bramka umotywowała piłkarzy Legii. Bramkarz Lecha - Krzysztof Kotorowski miał sporo pracy, jednak tego dnia wywiązał się ze swoich obowiązków prawie bez zarzutu. Legia przeważała, ale kopia sytuacji z 11. minuty dała na pięć minut przed przerwą prowadzenie 2:0. Strzelcem ponownie Marcin Zając, a podającym Piotr Reiss.

Druga połowa rozpoczęła się od natarcia Legionistów. Napór na bramkę Kotorowskiego przyniósł efekt w 60. minucie. Dośrodkowywał z prawej strony Grzegorz Bronowicki, a piłkę w siatce, przy kiepskiej interwencji bramkarza, umieścił Piotr Włodarczyk. Kibice Legii, których zjawiło się ponad 1500, mogli odpalić race i cieszyć się ze zdobytej bramki, która dawała nadzieję na korzystny końcowy rezultat.

Wydawało się, że remis jest na wyciągnięcie ręki. Jednak chaotyczne ataki gości nie przynosiły pożądanych rezultatów. Do ataku ruszyli gospodarze i po jednej z kontr podanie Marcina Zająca wykorzystał strzelając w długi róg Zbigniew Zakrzewski.

Wynik nie uległ zmianie mimo ciekawych akcji w końcówce i trzy punkty pozostały w Poznaniu. Rezultat otwiera przed "Kolejorzem" możliwość walki o trzecie miejsce w lidze. Porażka Legii i Wisły (0:4 u siebie z Groclinem!) spowodowała, że do ligowego podium poznaniacy tracą raptem trzy punkty. Ostatnie dwie kolejki zapowiadają się więc pasjonująco.

Lech Poznań - Legia Warszawa 3:1 (2:0)
1:0 - Marcin Zając (11')
2:0 - Marcin Zając (40')
2:1 - Piotr Włodarczyk (60')
3:1 - Zbigniew Zakrzewski (72')


Lech: Krzysztof Kotorowski - Marcin Kikut, Zlatko Tanevski (61 min - Dimitrije Injac), Marcin Drzymont, Jakub Wilk - Marcin Zając, Bartosz Bosacki, Rafał Murawski, Henry Quinteros (66 min - Przemysław Pitry), Zbigniew Zakrzewski (84 min - Maciej Scherfchen) - Piotr Reiss.

Legia: Łukasz Fabiański - Grzegorz Bronowicki, Dickson Choto, Wojciech Szala (73 min - Herbert Dick), Edson - Miroslav Radovic, Aleksandar Vukovic, Łukasz Surma, Roger (78 min - Maciej Korzym) - Piotr Włodarczyk, Bartłomiej Grzelak.

Sędziował: Jarosław Żyro,
Widzów - 27.000

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.05.2007 10:11

legia wykolejona :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.