Facebook Google+ Twitter

Poznaniacy certyfikują swoje rogale

Dzisiaj w Poznaniu odbyła się coroczna uroczystość certyfikacji rogali. Rogal Świętomarciński od dwóch lat jest produktem chronionym Prawem Unii Europejskiej.

Rogale Świętomarcińskie / Fot. Wikipedia CommonsZ uwagi na to, że Rogale Świętomarcińskie są Produktem Regionalnym chronionym Prawem Unii Europejskiej nie może go wytwarzać każda cukiernia. W tym roku takie prawo otrzymało 108 zakładów cukierniczych.

Jaki powinien być prawdziwy Rogal Świętomarciński?
Zapewne wielu z Was zastanawiało się czym różnią się Rogale Świętomarcińskie od innych i jak je odróżnić? Prawdziwy Świętomarciński Rogal składa się z ciasta drożdżowego wypełnionego nadzieniem z białego maku, aromatu migdałowego, cukru, masła, jajek, rodzynek, orzechów, owoców w syropie lub kandyzowanych. Na kształt i wygląd rogala wpływa między innymi sposób zwijania ciasta i nakładania masy makowej. Receptura Świętomarcińskiego Rogala jest chroniona.

A czy poznański przysmak lubią mieszkańcy innych regionów Polski?
- Spróbowałam rogala kilka razy. Był pyszny. Warto przyjechać do poznania chociażby po to żeby go spróbować - mówi Aneta, która na co dzień mieszka w Katowicach.
- Dobry, ale jak dla mnie żadna rewelacja. Na pewno zjadłbym go ponownie z miłą chęcią, ale nie przyjechałbym do Poznania tylko po to - mówi z kolei Maciej z województwa dolnośląskiego.

Jak widać zdania na temat smaku Rogali Świętomarcińskich są podzielone. Jednak najlepszym dowodem na to, że poznaniacy są smakoszami tego przysmaku jest ilość zjadanych rogali, bowiem co roku jest to ponad 400 ton.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Tradycja ta wywodzi się z czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie – z ciasta zwijanego w wole rogi. Kościół naturalnie adaptował sobie ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina - kształt ciasta interpretując jako nawiązanie do podkowy, którą miał ponoć zgubić koń świętego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też czekam na rogale marcińskie. :) Trzeba jednak dobrze wybrać. Z jakością bywa różnie. Znam takich, którzy za pierwszym razem źle trafili i dziwili się, że poznaniacy tak się nimi zachwycają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chociaż z drugiej strony - dobrze, że w tym roku 11 listopada spędzę w Warszawie. Patrząc na to pyszne zdjęcie... oj kusi kusi, ale niestety w tym roku nie powinnam zjeść tego przysmaku :( link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj tak, pyszności. Od czasu, kiedy przeprowadziłam się do Warszawy, Rogal Świętomarciński jest jedną z rzeczy, za którą bardzo tęsknię. W Warszawie chyba można kupić takiego rogala w pewnym poznańskim markecie, ale mimo wszystko to nie to samo ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miło to słyszeć panie Wierzbicki. Wielkopolska zawsze sztuką dobrej roboty stała i stoi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Są naprawdę wyśmienite. Mając odrobinę czasu wybrałabym się z chęcią po nie do Poznania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że mieszkam w Poznaniu. Nie muszę daleko się wybierac po pyszne rogale :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I bardzo dobrze. Poznaniacy potrafią dbać o swoje interesy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.