Mimo wakacji, w dziekanatach trwa ruch. Pracownicy analizują odwołania i wnioski składane przez kandydatów na studia, którym za pierwszym podejściem nie udało się dostać na studia.
Szansę na preferencyjne
traktowanie mają także osoby niepełnosprawne, sieroty oraz osoby
nieuleczalnie chore. Jak zapewniają władze uczelni – względy rodzinne
nie są brane pod uwagę.
Na Akademii Rolniczej w Poznaniu zakończono
przyjmowanie odwołań oraz "wniosków o ponowne rozpatrzenie w ramach
zwolnionych miejsc". Na uczelnię wpłynęło 2133 wniosków .
–
Tylko kilkanaście odwołań dotyczyło procedury rekrutacyjnej – wyjaśnia
Elżbieta Żurek, kierownik działu studiów na Akademii Rolniczej. – W
kilku przypadkach nie były uwzględnione aneksy do świadectw maturalnych
i kilka osób dostało się dzięki odwołaniom. Pozostałe to wnioski tych
osób, które czekały na zwolnienie miejsc przez innych kandydatów.
Na
Akademię Rolniczą przyjęto także dwie osoby z chorobą nowotworową,
którym nie udało się dostać za pierwszym razem oraz maturzystę, któremu
zmarli rodzice. – Kiedyś maturzyści powoływali się na tradycję rodzinną
– szczególnie składający podania na gospodarkę leśną. Teraz na to nie
patrzymy – dodaje Elżbieta Żurek.
Odwołania wpływają także na
Akademię Medyczną. Dotychczas na uczelnię trafiło ich 500, w tym ponad
100 na kierunek lekarski. Uczelniana komisja rekrutacyjna zbierze się
11 września. Kandydaci, którzy nie dostali się na studia stacjonarne w
pierwszej kolejności mogą startować na studia niestacjonarne. Dotyczy
to kierunków: lekarskiego, lekarsko-dentystycznego, farmacji, analityki
medycznej i biotechnologii. Także w tym przypadku liczy się wynik
podczas rekrutacji. Ogłoszenie listy przyjętych na studia drugiego
stopnia (stacjonarne i niestacjonarne) nastąpi 4 września.
Także
do 4 września można składać odwołania na Akademię Wychowania
Fizycznego. Dotychczas wpłynęło 130 wniosków. Komisja będzie je
rozpatrywać w połowie miesiąca. – Rzeczywiście są jeszcze kandydaci,
którzy powołują się na względy społeczne albo tradycje. Zdarzają się
także przypadki skarg na niedyspozycję, zbyt silny stres lub osłabienie
organizmu – wyjaśnia Tadeusz Sroka, kierownik działu nauczania na AWF.
Na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu wnioski kierowane są do poszczególnych wydziałów. Najwięcej to prośby tych osób, które proszą o przyjęcia w ramach zwalnianych miejsc przez kandydatów, którzy dostali się na inne uczelnie lub inne kierunki. – Zwracamy się do tych osób, o potwierdzenie, czy chcą nadal studiować na wybranym kierunku – mówi prof. Kazimierz Przyszczypkowski, prorektor do spraw studenckich na UAM. – Mamy także przypadki osób, które powołują się na tradycję, ale obecnie jednym kryterium przyjęcia na studia jest wynik egzaminu maturalnego. Mieliśmy przypadki skarg na to, że na przykład podczas egzaminu zdającemu przeszkadzał sąsiad z ławki. Każdy z kandydatów szuka różnej drogi ratunku. dym
Zobacz także:
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)