Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

161695 miejsce

Pozwól mi chudszym być

Ta parafraza refrenu jednej z piosenek Szymona Wydry mogłaby stać się, niestety, mottem większości dwudziestoparoletnich mężczyzn z mojego otoczenia (nie wyłączając autora tego tekstu).

 / Fot. Wikimedia commons. Zdjęcie umieszczone w domenie publicznej.Jeszcze niedawno funkcjonowaliśmy jako smukli kilkunastoletni chłopcy. Teraz zgroza. Brzuszek, boczki, czasem tyłek, którego nie powstydziłaby się sama Jennifer Lopez. Pytam więc zaniepokojony: Co się z nami stało panowie?

Zbawienny W-F ?


Fakt, że czasy szkoły podstawowej i liceum nierozerwalnie łączyły się z większą aktywnością fizyczną. Obowiązkowe siódme poty wylewane na wychowaniu fizycznym i popołudnia przebiegane na podwórkach za piłką robiły swoje. Ale co aż tak bardzo zmieniło się w naszym życiu, że tłuszcz poczuł się na tyle swobodnie w naszym towarzystwie, że aż zaczął się rozlewać po nas w ilościach i w miejscach skandalicznych? To proste. Tryb życia jaki większość z nas prowadzi, nie należy do najzdrowszych.

Era komputera


Pierwsza sprawa i bliski przyjaciel naszego tłuszczyku - komputer w parze z internetem. Codzienny i nieodłączny element naszego życia. Robimy z nim wszystko, a on z nami nic. Nic dobrego. To nasze centrum komunikacji ze światem, domowe kino, dawca rozrywki, informacji i… dodatkowych kilogramów. Pół biedy jeśli przysiadamy przed monitorem, aby wykonać konieczne czynności, na określony czas, a dłuższe sesje przerywamy kilkuminutową gimnastyką. Gorzej gdy z nudów lub po prostu z przyzwyczajenia wsiąkamy na parę godzin, zahipnotyzowani przez nawał możliwości zabijania czasu, jaki daje nam to urządzenie. Bywa, że jedyną aktywnością fizyczną w takich chwilach jest sięganie ręką po chipsy lub orzeszki. Małe przekąski między posiłkami to oczywiście kolejni wspólnicy w akcji „Jak szybko i efektywnie utyć”.

Leniwi zmotoryzowani


Druga rzecz – pospolite wygodnictwo. Większość z nas posiada własne samochody, które same w sobie krzywdy nam nie robią. Istotny jest sposób, w jaki z nich korzystamy. Kiedyś z radością pokonywaliśmy pieszo drogę do sklepu czy wracając nocą z imprez wszelakich. Chodziliśmy na przystanek autobusowy, biegaliśmy do szkoły. Dzisiaj nawet przy najmniejszych dystansach używamy samochodów własnych czy też taksówek. Mościmy się wygodnie na siedzeniu i z tego miejsca ruszamy, aby podbijać świat. Przy okazji podbijamy wartość liczbową na liczniku domowej wagi.

Ciężko lekko jeść


Wreszcie trzeci i najistotniejszy chyba gwóźdź do trumny, w której spoczywa nasza wymarzona sylwetka. To co jemy i ile jemy. Większość mężczyzn lubi sobie porządnie zjeść, to fakt powszechnie znany. Świat atakuje nas zewsząd mnogą ofertą jedzenia konkretnego, szybko przyrządzonego, wyglądającego apetycznie. A my, zmęczeni wojownicy XXI wieku, często bywamy głodni. Te wszystkie kebaby, hamburgery, zapiekanki i pizze - jakże się im oprzeć? Nie da się, niewielu z nas to potrafi, niewielu nawet chce. W męskim środowisku nie panuje moda na zdrowe odżywianie. W męskim środowisku odżywiając się zdrowo narażamy się na zdziwione spojrzenia, lub jawne kpiny. Stereotyp - prawdziwy facet równa się konkretny posiłek najwyraźniej ma się świetnie. Nie każdy ma wystarczającą siłę woli, czy też na tyle indywidualistyczną naturę, żeby podczas oglądania meczu z kumplami odmówić piwa i chipsów, wyciągając zza pazuchy kiełki pszenicy czy lekkie pieczywo. Żując je, ciężko nam będzie oprzeć się wrażeniu, że każdy ruch szczęki powoduje wprost proporcjonalną utratę szacunku kolegów. Jak się weszło między wrony... no właśnie. A towarzystwo wron z roku na rok coraz bardziej przypomina towarzystwo wielorybów czy też innych obfitych żyjątek.

Powrót do przeszłości


W celu powstrzymania szalonego galopu dodatkowych kilogramów warto wprowadzić drobne modyfikacje w nasze prawdziwie męskie życie. Metoda małych kroczków zawsze wydawała mi się najefektywniejsza. Nikt nie zarzuci nam nagłej zmiany osobowości, zaczątków schizofrenii, nikt nie uzna za dziwaka. Przynajmniej w początkowym stadium.

Kroczek pierwszy: Parę razy dziennie ruszamy nasze siedzenia z siedzeń przed komputerem. Machamy kończynami górnymi i dolnymi w dowolnie wybrany punkt przestrzeni. Przypominamy sobie, jak się robi pompki. Robiąc brzuszki, próbujemy uwierzyć, że pod warstwą tłuszczu na brzuchu egzystują mięśnie poprzecznie prążkowane i bardzo chcemy je jeszcze kiedyś zobaczyć. Prawie jak w programie „Zerwane więzi”.

Kroczek drugi: Samochód zostawiamy na dłuższe trasy. Zostaje nam samo „chód”. Przypominamy sobie, że mamy nogi i decydujemy się ich używać. To nie boli. No, może na początku dokuczają zakwasy, ale zmęczony organizm wydziela hormony szczęścia, więc naturalną biologiczną motywację mamy załatwioną.

Kroczek trzeci: Przestajemy traktować nasz żołądek jak dziurę budżetową naszego państwa - wierni hasłu: byleby zapchać. Dyskretnie, pamiętając o nastawieniu kolegów, wplatamy w nasze menu produkty zdrowe, a nietuczące. Warzywa i owoce też mogą smakować. Archetyp prawdziwego faceta latając cały dzień po buszu, musiał się nimi również żywić, nie zawsze udało mu się upolować konkretne mięcho. Wymyślamy powody, dla których woda mineralna niegazowana jest lepsza niż piwo. Tańsza jest. Koniec powodów. Nieważne, nietrafiony wątek. Najważniejsze! Nie dajemy się otoczeniu skusić nas do złego. Pamiętamy, że niezdrowa dieta innych jest największym wrogiem naszej szczupłej sylwetki.

Kroczek czwarty: Nie poddajemy się po pierwszych dwóch godzinach. Dajemy radę. Jak prawdziwi faceci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Agnieszka, nowa dieta cud :D bardzo ciekawa teza, może rozwiniesz ją dalej, bo mnie to bardzo zainteresowało :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To są tylko półśrodki.
Żeby facet wyglądał jak człowiek, powinien mieć wredną babę. Albo i kilka takich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Świetnia napisane; a ciąża spożywcza - rewelacyjne określenie.
A ja na początek proponuję "znielubić" pieczywko i ziemniaczki.
Później będzie łatwiej. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kurde... Ja wysiadam :-]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od początku września rozpocząłem treningi w sekcji piłki ręcznej KSZO Ostrowiec (2 razy w tygodniu x 1,5 h). Wiadomo, zaczęły się w-f (2 razy w tyg, 1x45 min + 1x1,5h), uczestniczę w turnieju szkolnym futsalu (w piątek finał :P). Od 16 dni robię A6W (areobiczna szóstka Weidera - trening na mięśnie brzucha). Codziennie robi pompki i podciągam się na drążku.

Od początku września zmieniłem jedzenie. Jem lekkie śniadanie. Nie jem białego chleba. Nie jem zbyt wiele tłuszczów. Nie jem słodyczy. Na obiad przeważnie ryż z mięsem i warzywami (różne kombinacje, choć nie ma ich zbyt wiele) na wieczór tuńczyk z puszki lub jakaś inna ryba.

A przede wszystkim musiałem przestawić sobie jakąś klapkę w mózgownicy, jak Ty to zrobisz to później pójdzie jak z płatka. Powodzenia

Jak skończę a6w to myślę, że napiszę jakiś tekst ze zdjęciami dokumentującymi efekty. :)

ps. 6 kg to słaby wyniki :P zamierzam schudnąć kolejne 6. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ej Bartek to ja poproszę o szczegóły takiej diety/kuracji co daje w miesiąc taki efekt :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od początku wrześnie schudłem 6 kg. Się pochwalę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za podjęcie tematu. Pierwszy krok do sukcesu to uświadomienie sobie, że mamy problem z nadwagą, a niestety Polacy żyją w nieświadomości. Czas zdać sobie sprawę jaką krzywdę sobie wyrządzamy. Miejmy nadzieje, że nasze społeczeństwo otrząśnie się i przejrzy na oczy nim będzie za późno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciąża spożywcza, no dobre-dobre :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taka prawda ;-) W pierwszym miesiącu prawie niewidoczna. W piątym: "Coś by z tą oponką/brzuszkiem zrobić trzeba". A w dziewiątym? Nie mieścimy się w najnowsze spodnie nie mówiąc już o marynarce, w której guziczki nam się nie zapinają :-]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.