Facebook Google+ Twitter

Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie...

Zmagający się z nowotworem Kuba gorąco pragnie przystąpić do Pierwszej Komunii. Czy katechetka przekreśli jego marzenie?

 / Fot. .Chrystus w Emaus http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Malczewski_Jacek_Chrystus_w_Emaus.jpg / Fot. Jacek MalczewskiDzisiejsza "Gazeta Krakowska" zamieszcza artykuł o Kubie z Łodzi, któremu odmówiono możliwości przystąpienia do sakramentu Pierwszej Komunii świętej (link ).

Choć rodzice Kuby zwątpili w Bożą sprawiedliwość, ciężko doświadczone przez los dziecko na swój prosty sposób wierzy w dobroć Jezusa. Niestety, katechetka - siostra Elżbieta ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej - uznała, że chłopczyk "jest jeszcze nieprzygotowany duchowo". Cóż, jeśli przez "duchowe przygotowanie" będziemy rozumieć pilne uczestnictwo w katechezie tudzież wykucie na blachę pieśni i modlitw, to zostaje nam tylko zgodzić się z jej stwierdzeniem. Kuba nie spełnia tego warunku, bo walka ze śmiertelną chorobą uniemożliwia mu systematyczne uczęszczanie do szkoły i powoduje kłopoty z przyswajaniem wiedzy. Może go nie spełnić nigdy...

Postanowiłam sprawdzić, co według nauki Kościoła może stanowić przeszkodę dla przyjęcia Eucharystii. Ks. dr Michał Kaszowski (teolog i wykładowca teologii dogmatycznej) w "Teologii dla wszystkich w pytaniach i odpowiedziach" tak pisze o warunkach przystępowania do sakramentu Eucharystii: "Przystępując do Komunii św. powinniśmy wierzyć, że jest to spotkanie z kochającym Jezusem, Bogiem i człowiekiem, oraz posiadać w sobie życie Boże, czyli łaskę uświęcającą. Dlatego też spożywać Ciało Pańskie może tylko człowiek ochrzczony, który nie jest w stanie grzechu śmiertelnego".

Katechizm Kościoła Katolickiego poucza:
"Uzdrawiajcie chorych!" (Mt 10, 8). Kościół otrzymał to zadanie od Pana i stara się je wypełniać zarówno przez opiekę, jaką otacza chorych, jak i przez modlitwę wstawienniczą, przez którą łączy się z nimi. Kościół wierzy w ożywiającą obecność Chrystusa, lekarza dusz i ciał. Obecność ta działa szczególnie przez sakramenty, a w sposób zupełnie specjalny przez Eucharystię - Chleb, który daje życie wieczne. Św. Paweł dostrzega jego związek ze zdrowiem ciała".
(KKK 1509)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

Będąc dzieckiem, grzebałem w stosach książek. W pewnym momencie w moje dłonie wpadła książka na której nie było obrazków?!
Tylko ciąg imion i nazwisk. Zapytałem co to takiego? "Jest to spis trzech tysięcy polskich księży straconych w Dachau", odpowiedział mój ojciec. Ja z kolei:"Jak Bóg mógł dopuścić, żeby zamordowano trzy tysiące wiernych sług jego?!" Odpowiedź była prosta: "Skoro przed 1939 rokiem głosili z ambony że Żydzi zamordowali Chrystusa nie tłumacząc swoim owieczkom do końca a przez to podjudzając do nienawiści, czy można się dziwić że Bóg dopuścił do tego?" Dziwi mnie też, dlaczego służby specjalne tak żarliwie zajęły się tym spisem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że siostra owa po prostu chce uniknąć kłopotów związanych z przebywaniem chorego dziecka podczas udzielania sakramentu. Chore dziecko " nie pasuje " do grupy roześmianych dzieciaków, każe innym zadumać się nad wartoscią życia, odwraca uwagę od "gwiazdy" czyli katechetki. No i nie wiadomo, czy rodzice są w stanie sprostać finansowo tej uroczystości, bo nie uwierzę, że w związku z chorobą dziecka zostali zwolnieni z "datków" na rzecz parafii, składki na prezenty dla katechetki, proboszcza, dekorację kościoła i inne. Mam wrażenie, że nie o duchowe sprawy tu chodzi, ale o jak najbardziej przyziemne związane z nietolerancją i brakiem taktu po prostu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję interesującego tekstu.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doroto, mama Kuby rozmawiała z siostrą, bez skutku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja od razu bym swoje kroki skierowała do siostry i spokojnie porozmawiała na ten temat.
U nas nikt nie robi dzieciom niepełnosprawnym żadnego problemu z przyjęciem Pierwszej Komunii, wręcz przeciwnie siostry i księża pomagają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo samo biadolenie i załamywanie rąk nic nie pomoże temu dziecku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

to znaczy,nie wszyscy "czarni" są tacy sami.Nie oceniajmy więc siostry zakonne i księży jedną miarą. To śmiertelne, grzeszne istoty,o różnym poziomie umysłu Tak jak w każdej grupie społecznej są tamludzi inteligentni i mądrzy,ludzie przeciętni oraz normalnie głupi.
Z opisu wynika, że owa siostra należy do tej ostatniej grupy,ale wierzę że podlega ona osobom mądrzejszym od siebie. Ona nie jest przecież Alfą i Omegą.Proponuję rodzicom dziecka jak najszybszą interwencję w wyższej instancji religijnej. Tam można się skarżyć i domagać swoich praw,a jak trzeba to i nawrzeszczeć .Hierarchia nie jest święta.
Jak trzeba to możemy podchwycić pomysł p.Tadeusza i napisać list interwencyjny,wspólny w imieniu W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym
sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka" Jan Paweł II

Komentarz został ukrytyrozwiń

Życie jest niestety niesprawiedliwe. I kto tu najbardziej ucierpiał - to biedne chore dziecko, które pewnie ma serduszko czystrze i więcej rozumie niz niejeden uczeń, który przystępuje do I Komunii Świętej. A kler to niestety państwo w państwie i takim nic nie powiesz, nie podskoczysz.
Marto śledź te wydarzenia, bo ciekawa jestem co na to proposzcz tej parafii, no i co z S. Elżbietą? Myślę, że za jakiś czas napiszesz na ten temat kolejny artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.