Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1168 miejsce

Pozwolenie na broń dla opornych

Polacy się zbroją. Broni w naszych domach coraz więcej, a przestępstw i tak mniej. Dlaczego nie wystąpić zatem o własne pozwolenie? Niniejszy tekst przedstawi krok po kroku jak to osiągnąć.

Polacy się zbroją. Być może nie trąbią o tym w faktach TVN, ale broni w Polskich domach przybywa. Głównie dzięki temu, że od 2011 roku znowelizowana Ustawa o Broni i Amunicji likwiduje uznaniowość organów Policji, dzięki czemu w większości przypadków o wydaniu pozwolenia na broń decydują konkretne warunki, a nie prywatne przekonania odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń policjantów.

Od końca roku 2010 do końca roku 2013 przybyły 21 624 pozwolenia na broń do celów sportowych myśliwskich i kolekcjonerskich. Również rynek broni bez pozwoleń (np. działające repliki uzbrojenia żołnierzy walczących w wojnie secesyjnej) prężnie się rozwija. Wszystko to, ku rozpaczy Policji, wiąże się ze spadkiem przestępczości (przynajmniej taki wniosek można wysnuć ze stanowiska rzecznika prasowego KGP, który spadającą przestępczość przedstawia jako argument przeciwko dalszej liberalizacji przepisów).

Jak zatem zdobyć własne pozwolenie na broń? Czy to naprawdę aż takie trudne? W niniejszym tekście postaram się przybliżyć temat laikom. Ludzi bardziej zorientowanych od razu przepraszam za uproszczenia które dla zachowania przejrzystości tekstu musiałem wprowadzić

Kto pozwolenia na pewno nie dostanie?

W Polsce dalej obowiązują surowe kryteria negatywne których spełnienie oznacza automatyczną odmowę wydania pozwolenia na broń. Przede wszystkim o legalnym posiadaniu współczesnej broni palnej mogą zapomnieć ludzie skazani za przestępstwo umyślne (w tym za umyślne przestępstwo skarbowe) oraz przestępstwa nieumyślne przeciwko życiu i zdrowiu. O pozwoleniu mogą zapomnieć również pijani kierowcy (a także prowadzący pojazdy pod wpływem innych środków odurzających), kierowcy którzy uciekli z miejsca wypadku, alkoholicy, narkomani, osoby chore psychicznie, osoby o znacznie ograniczonej sprawności psychofizycznej, czy bezdomne. Należy również pamiętać, że w toku postępowania będzie przeprowadzany wywiad środowiskowy, pozwalający na wykluczenie osób agresywnych czy też znanych Policji pomniejszych chuliganów (osoba taka zostanie uznana za stanowiącą zagrożenie dla otoczenia).

Kto pozwolenie dostanie na pewno?

W Polskim prawodawstwie funkcjonuje tzw „ważna przyczyna posiadania broni”. O ile przed 2011 rokiem Policja mogła na podstawie własnego „widzi mi się” uznać każdą przyczynę za niewystarczająco ważną, o tyle teraz ustawa jasno precyzuje „ważne przyczyny” które muszą zostać przez organy Policji uznane. Nie znaczy to, że policja nie uzna innych okoliczności niż wskazuje ustawa, jest to jednak mało prawdopodobne. Tylko „ustawowa ważna przyczyna” gwarantuje uzyskanie pozwolenia i tak np.:
Dla pozwolenia na broń do obrony osobistej (a także ochrony osób i mienia) za ważną przyczynę uznaje się „stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia”. W praktyce oznacza to, że szanse na otrzymanie takiego pozwolenia są statystycznie nieistotne, o ile nie posiada się odpowiednich koneksji (np. nie jest się posłem). Znany jest przypadek, gdy odmówiono wydania takiego pozwolenia funkcjonariuszowi CBŚ, zastraszanemu przez przestępców. Również straż graniczna czy służba więzienna są formacjami, w których praca, zdaniem Policyjnych urzędników, nie powoduje zwiększonego zagrożenia życia i zdrowia, w związku z czym ich funkcjonariuszom nie przysługują pozwolenia na broń do ochrony osobistej. Na szczęście z innymi pozwoleniami jest o niebo lepiej.
Dla pozwolenia na broń do celów sportowych ważną przyczyną jest bycie członkiem klubu zrzeszonego w PZSS, posiadanie patentu strzeleckiego oraz licencji uprawniającej do startu w zawodach. Podobne kryteria stosuje się wobec biathlonistów.
Dla pozwolenia na broń do celów łowieckich ważną przyczyną jest posiadanie uprawnień do wykonywania polowania
Dla pozwolenia do celów kolekcjonerskich ważną przyczyną posiadania broni jest udokumentowane członkostwo w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim. Broń kolekcjonerska - wymagająca pozwolenia i nie wymagająca. Wystawa Śląskiego Stowarzyszenia Miłośników Broni na targach Expohunting 2014. / Fot. Rafał Kawalec
Dla pozwolenia do celów pamiątkowych ważną przyczyną jest otrzymanie broni drogą darowizny lub wyróżnienia (np. wygranie jej w konkursie)

Oprócz tego funkcjonują również pozwolenia na broń do rekonstrukcji historycznej (upoważniające wyłącznie do zakupu broni strzelającej ślepą amunicją), pozwolenia do celów szkoleniowych (wydawane tylko osobom prowadzącym działalność gospodarczą w w/w zakresie). Warto też zauważyć, że nie jest to katalog zamknięty i np. wydawane są pozwolenia na broń dla polarników wyjeżdżających na Arktykę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Jeżeli będziemy dalej takich polityków,to zostaniemy obywatelami chorego państwa.pozdrawiam wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Całe szczęście, że przynajmniej na kuszę nadal obowiązuje - to jest dopiero Wunderwaffe!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na które teraz zezwolenie potrzebne nie jest :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj tam, za to mieli mordercze łuki refleksyjne:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, wśród Hunów broni palnej nie miał nikt :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, na Dzikim Zachodzie też każdy miał broń:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, nie jestem zapatrzony w USA, po prostu podałem ten kraj jako przykład. Pani tezy nie mają żadnego poparcia w faktach.
Andrzeju, przeczytaj jeszcze raz mój komentarz bo chyba się troszkę zagalopowałeś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartłomieju, a cóż pan tak zapatrzony w te USA?
Czyżby widział je pan w idealnym świetle?
Wprawdzie tam nikt nie podskoczy policjantowi, ale obywatele już mają dosyć sfrustrowanych strzelających na oślep zarówno na ulicach jak i w szkołach. Coraz więcej Amerykanów sprzeciwia się zezwoleniom posiadania broni w prywatnych domach.

A głupoty wolno mi wypisywać jak każdemu innemu. Sorki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, co to za głupoty pani wypisuje? Czy w USA gdzie posiadanie broni jest wręcz standardem policje odsunięto na dalszy plan i zostawiono wszystko obywatelom? Jakoś mi się nie wydaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmmm.... Lekarz jest już właściwie niepotrzebny (chyba tylko do wypisania recepty) gdyż zewsząd zalewają nas reklamy leków i informacje, na co który jest (wraz z drobniutką lub szybciuteńko wyrecytowaną uwagą, że niewłaściwy lek zagraża zdrowiu a nawet życiu).
Radni w niektórych miastach już rezygnują ze straży miejskiej, uważając ją za zbędną i niepotrzebnie kosztowną.
Teraz pracuje się nad wdrożeniem zezwoleń na broń, co sugeruje, że i policję odstawimy na boczny tor, gdyż obywatele będą się sami bronić przed bandziorami.

A może jednak nie dawać broni do rąk obywatelom, tylko policji dać jej należne uprawnienia, aby wreszcie było normalnie, tzn. żeby przestępca bał się policjanta, a nie policjant przestępcy, hę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.