Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

172544 miejsce

Pozwolić muzyce płynąć - rozmowa z Jeremiah Castelo

O najnowszym albumie "Every Part Of Mine", kondycji współczesnej muzyki i o szerokich wpływach na twórczość rozmawiam z amerykańskim muzykiem alternatywnym Jeremiah Castelo.

Okladka plyty, fot. Piotr Balkus / Fot. Jeremiah Castelo- Twoja muzyka jest daleka od mainstreamu.

Kiedy tworzę muzykę, nie podążam za żadnym stylem i nie próbuję wybierać żadnego z muzycznych gatunków. Nie ma żadnych wzorów, które powielam. Muzyka chce iść w swoim własnym kierunku. Ja patrzę na to w ten sposób: Kiedy tworzę melodie, piosenkę, to jest to coś jak jazda na wielkim koniu, wielkim zwierzęciu. Możesz próbować skręcić trochę w lewo lub w prawo, ale nie za dużo. Po prostu nie jesteś w stanie tego zrobić, bo to podąża w swoim własnym kierunku. Poza tym jeśli uda ci się pokierować jakoś nim, wtedy to skręca w złym kierunku i nie jest takie jakie powinno. Nauczyłem się, że im więcej pozwalam muzyce samowolnie płynąć, tym piękniej ona brzmi. A powodem dla którego moje nagrania brzmią - jak powiedziałeś - mniej mainstreamowo, jest różnorodność muzyki która mnie otacza. Ale słucham też popu i radia. Rozumiem jazz, lubię wielu jazzowych artystów, ale także andergrandowy hip-hop czy różną dziwną muzykę elektroniczną. To, czego słucham, potem przekładam na to, co tworzę. Myślę, że każdy artysta robi tak samo. To, co wchodzi jedną drogą, wychodzi drugą. Rzeczy które słuchasz są w twojej głowie, a kiedy tworzysz swoją własną muzykę, one same wypływają z niej.

- Jesteś artystą czy tylko muzykiem?

Jest różnica między byciem artystą, a tylko muzykiem. Gitara była moim pierwszym instrumentem, ale już od dzieciństwa interesowałem się sztuką, rysowaniem, malowaniem, tworzeniem czegoś. Potem sięgnąłem po gitarę i grałem piosenki, które znałem od zawsze. Z czasem dodałem do gitary inne instrumenty, perkusję, gitarę basową. To instrumentarium stawało się coraz większe, i ja osobiście chciałem zacząć tworzyć muzykę w rozszerzonym zakresie. Czuję się więc artystą, bo nie tylko lubię tworzyć muzykę, ale ogólnie tworzenie czegokolwiek pociąga mnie.

- Porozmawiajmy o twoim albumie, "Every Part Of Mine". To bardzo osobista płyta... Czy muzyka jest częścią ciebie?

Tak, to bardzo osobista płyta. Nie chciałem, żeby tak było. Nie chciałem, by mój pierwszy album opowiadał o mnie i o moich doświadczeniach. Moim zdaniem własne wynaturzenia lepiej jest raczej ujawniać dopiero na dalszym etapie twórczości, gdzieś na kolejnych albumach. Te piosenki zostały napisane w przeciągu wielu lat. Niektóre z nich naprawdę bardzo dawno. Napisałem też wiele utworów w ostatnich kilku latach. Z powodów osobistych, i z powodu swojego własnego mocowania się z różnymi wydarzeniami. To przede wszystkim piosenki napisane podczas naprawdę trudnego okresu w moim życiu, gdy nie czułem się osobą w pełni wartościową i kreatywną. Ale ta kreatywność nie przepadła. Ona była wciąż we mnie. I kiedy wreszcie pozbierałem się, to zobaczyłem, że te napisane na przestrzeni wielu lat piosenki różnią się od siebie. Nie brzmią jak z tego samego gatunku muzycznego. Ale z drugiej strony ludzie mówią mi, że kiedy słuchają ich, znajdują dla nich wspólnym mianownik. Jest nim to, że wszystkie utwory zostały napisane przez tę samą osobę. Przeze mnie. Trudno jest o tym mówić, bo to jest osobista sprawa. Więc czuję się trochę jakbym wystawiał swoje wnętrze na publiczny pokaz. Ale myślę, że szczerość jest domeną sztuki. Więc tak, to jest bardzo personalna płyta, masz rację.

- Opisujesz swoje piosenki jako coś w rodzaju sennego marzenia. Jakie są twoje marzenia jako artysta?

To jest niesamowite jak przemysł muzyczny szybko się zmienia. Kiedyś marzeniem muzyka było podpisanie kontraktu z wytwórnią muzyczną, wejść do studia, wydać album i ruszyć w trasę. Obecnie to wszystko się zmieniło i wciąż się zmienia w bardzo szybkim tempie. Dzisiaj jest wiele innych dróg by być zauważonym, osiągnąć sukces i nie zniknąć. Dzisiaj wszyscy słuchają muzyki przez Internet, na Spotify czy Last FM. Możesz słuchać czego tyko zapragniesz. Dziś nawet słucha się muzykę w inny sposób. Kiedyś ludzie kupowali płyty, teraz kupują pojedyncze piosenki, tworzą swoje własne playlisty, parę utworów tego artysty, parę innego, i parę jeszcze innego. Dlatego rozważam wydawanie swoich piosenek w systemie jedna na miesiąc... Tak czy siak, będę tworzył muzykę zawsze. Jest częścią mnie. Sukces nie jest tym, za czym gonię, ponieważ cieszy mnie tworzenie muzyki i dzielenie się nią z innymi. I doceniam fakt, że niektórzy z nich rozumieją moją twórczość i to, co chcę przekazać. Jeśli jest kilka osób, które lubią moje dźwięki, to jest coś co sprawia mi radość i satysfakcjonuje mnie.


- Twoja muzyka jest jak pejzaż malarski, krajobraz. Czy ten pejzaż widzisz tam, gdzie mieszkasz? Czy raczej jest on w twoim wnętrzu?

Pejzaż... to ciekawe. Nigdy nie słyszałem by ktoś określił moją muzykę w ten sposób wcześniej. Wiem co masz na myśli. Każdy utwór ma swój własny dźwięk i kolor, a połączone w jedną tworzą obraz.

- Chodzi mi o to, czy gdybyś mieszkał gdzieś indziej, twoje utwory byłyby takie same?

To jest interesujące pytanie. Nigdy o tym nie myślałem. Szczerze powiedziawszy, to nie sądzę, by ona się zmieniła. Myślę, że ten pejzaż, który tworzę, jest wynikiem dźwięków, które do mnie docierają i które sam wybieram. I te dźwięki pochodzą z środka mnie. Ale też ludzie których znam bardzo mocno mnie inspirują. Ale czy moja muzyka byłaby inna, gdybym mieszkał gdzieś na przykład w innej części Stanów Zjednoczonych, w środkowo-zachodniej części? Nie sądzę. Może słowa piosenek, czy sposób w który przekazuję treść, albo to, jak gram na gitarze, byłoby wynikiem tego, gdzie mieszkam, czego słucham i z jakimi zespołami gram. Ale nie sądzę, że byłaby to duża zmiana. Może jakaś mała. Ale z drugiej strony, gdybym żył w innej części świata, może rzeczywiście grałbym inaczej.

- Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję. I pozdrawiam czytelników Wiadomości24 w Polsce.

Info o Jeremiah i jego muzyce na http://www.purevolume.com/JeremiahCastelo

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

plus :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny tekst, ale tak poważnie to lustrzane odbicie RM istnieje. Nazywa sie TOK FM.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trafne :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.