Pozycja materiału w rankingach:
Najczęściej głosujemy na wybraną partię, oddając głos na "jedynkę" na liście. A może tym razem zrobić inaczej?

Zobacz także:
Artykuły
(31)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Satyryk, rysownik satyryczny, karykaturzysta, dziennikarz. Przewodniczący Partii Dobrego Humoru. Portal satyryczny Sadurski.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Grzegorz Wink 15.09.2011 01:30
Urażenie ambicji znanego polityka to też miłe sercu osiągnięcie. :)
A co do kandydatów - jak się zupełnie niespodziewanie w sejmie znajdą osoby dołączone rezerwowo na dalszych miejscach, to się od tego może coś pozmieniać. Jednak to troszkę co innego gdy w sejmie pojawiają się nie ci, których się tam spodziewano. :)
Robert Grzeszczyk 15.09.2011 00:55
Rozumiem intencje lecz tak naprawdę niewiele ten pomysł zmienia prócz urażania ambicji czołowych postaci królujących poliklik. Kandydaci nie reprezentują przecież wyborców lecz swoich przewodniczących i prezesów. Nie ma to więc wielkiego znaczenia który numerek doczłapie do Wysokiej Izby.Czyż nie lepiej się zmówić i nie oddawać wcale głosów lub oddawać na te ugrupowania, które chcą znacząco pozamiatać na naszej scenie politycznej?
Pomysł jakby rodem od mjr Fydrycha i krasnali. A swoją drogą, ciekawe jak reagowali by nasi władcy, gdyby te (krasnale) pojawiły się teraz na ulicach? Mogłoby się nagle okazać, że tolerancja demokracji socjalistycznej jest bliższa idei niż jej liberalno-kapitalistyczna odmiana.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)