Facebook Google+ Twitter

"Pozycja dziecka" - czy pozycja matki (Europy)

Natzerowi udaje się zaobserwować między ludźmi pewną nić porozumienia, coś, czego nie uda się opisać słowami, ani przeanalizować – i to właśnie poszukiwana magia kina. Od dziś nagrodzona w Berlinie "Pozycja dziecka" w polskich kinach.

autor: dystrybutor filmu / Fot. Aurora Films"Pozycja dziecka" to zeszłoroczny laureat Złotego Niedźwiedzia w Berlinie. Od lat na Berlinale promowane są filmy, w których ważnym wątkiem są problemy współczesnego świata, takie jak narastające rozwarstwienie społeczne, różnice międzykulturowe, czy rozliczenie z Historią.

W „Pozycji dziecka” trwa więc walka światów, biedni są dosłownie rozjeżdżani samochodami przez tych w bogatych autach. Postacią centralną nie jest jednak sprawca wypadku, ani osoba poszkodowana, ale matka kierowcy, który powoduje tragedię drogową. Reżyser, Colin Peter Natzer umiejętnie kroczy tropem kobiety - nadaje jej postaci jednocześnie cyniczny, jak i ludzki charakter. Przez długi czas obserwujemy matkę która stara się wyprowadzić syna z kłopotów trochę wbrew sobie – zarówno syn odtrąca jej pomoc, a później w szoku powypadkowym – milczy, synowa ma o niej zdanie nie najlepsze i vice versa, a doradcy sprowadzają jej wysiłki do kwestii finansowych (opłacić świadków i rodzinę poszkodowanych). Przy całym jej wysiłku nie może ujść za lwicę walczącą za młode (syn ma już ponad trzydzieści lat), nie wszystko idzie też po jej myśli, a jednak mimo ewidentnego braku sympatii we wzajemnych relacjach – Natzerowi udaje się zaobserwować między ludźmi pewną nić porozumienia, coś, czego nie uda się opisać słowami, ani przeanalizować – i to właśnie poszukiwana magia kina.

Kino rumuńskie od dawna promowane jest na międzynarodowych festiwalach - o boomie można mówić chyba od znacznie dłuższego czasu niż tytułowe "4 miesiące, 3 tygodni i 2 dni", które zdobyły Złotą Palmę w Cannes w 2007 roku. Tamten film Cristiana Mungiu, opowiedziany oszczędnymi środkami (również aktorsko) - stanowił niespodziankę w świecie kina, był odskocznią od przestylizowanych formalnie filmów artystycznych, reżyser zupełnie odcinał się od zdobyczy filmowej techniki i kręcił kino tak surowe, jak tylko się dało.

"Pozycja dziecka" na tle innych rumuńskich filmów wyróżnia się przede wszystkim naprawdę dobrą grą aktorską. Luminiţa Gheorghiu trzyma film od początku do końca i chociaż nie szarżuje, to nie jest też w swojej grze depresyjnie monotonna, co ma miejsce bardzo często w filmach z tego kraju. Dzięki wiarygodnej postaci matki cały film jest przekonujący, a chociaż pod takim kątem przedstawiona bohaterka (równie słuszny powinien być tytuł "Pozycja matki") powinna wywoływać raczej odrazę, czy brak sympatii, to staje się na odwrót. Biorąca odpowiedzialność za zło (świata) kobieta - staje się paradoksalnie bohaterką pozytywną, a wręcz heroiczną. Zarówno zagrać coś takiego, jak odwrócić sympatię widza i dać wartościowy przekaz - to nie bagatela.

Film Natzera można na upartego (z pewnym przymrużeniem oka) wpisać w obecny kontekst geopolityczny. Film przecież osiąga sukces w Niemczech, gdzie tak samo jak główna bohaterka - kanclerz Niemiec, kobieta bierze odpowiedzialność za świat mężczyzn i musi przy użyciu swoich wpływów, stanowczości i silnej woli zapobiec narastającemu konfliktowi...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Trudny film i trudna recenzja. z trudnościami autor sobie poradził, ale ja nie wiem, czy do filmu przekonał, zachęcił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.