Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9782 miejsce

Pożyczyć - dokończyć - dać radę

Pożyczamy sobie coś, czy czegoś? Profesor Jan Miodek rozprawia się z kolejnymi błędami i mitami językowymi.

W słynnych “Gronach gniewu” Johna Steinbecka, przełożonych przez Alfreda Liebfelda, można przeczytać: “Ojciec pożyczył pieniędzy z banku”. W tekstach Zofii Nałkowskiej (1884-1954) znajdujemy z kolei takie dania: ”Pożyczano sobie narzędzi” i “Można było coś pożyczyć”. A Stanisław Szober w swym Słowniku ortoepicznym języka polskiego z r. 1937 rozstrzygał: pożyczać czegoś, ale pożyczać co, gdy się wymienia dokładnie ilość przedmiotów, np. pożyczyć dwa pióra, trzy złote.

Współczesne wydawnictwa, np. “Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” z r. 1999 pod red. Andrzeja Markowskiego, zalecają podobne rozróżnienie składniowe: pożyczać coś
– “określoną liczbę lub ilość”, pożyczać czegoś – “część”.

Zajmijmy się teraz czasownikiem dokończyć. Pisał Stefan Żeromski (1864-1925): “Raduski dokończył ubierania się”. A Jan Lechoń (1899-1956) w “Dzienniku|”: “Dokończyłem wiersza”. Potwierdza taką składnię przywołanego czasownika Szober w swoim słowniku: dokończyć czego. Jeszcze pod koniec lat 60. ubiegłego wieku jeden z krytyków literackich pisze: “Chciałem to zrobić po definitywnym przyjeździe, żeby dokończyć mojej zachodnioeuropejskiej edukacji”, stosując – jak widać – składnię dokończyć czego. Dziś uznawana jest ona za rzadszą, a wszystkie słowniki, łącznie z cytowanym wyżej dziełem pod red. Markowskiego, na pierwszym miejscu – jako typowe – wymieniają połączenie dokończyć coś: dokończyć rozmowę (rzadziej rozmowy).

Ewolucję tę można potraktować jako jeszcze jeden przykład typowego dla całej rodziny języków słowiańskich ekspansji biernika kosztem dopełniacza. Służę jej kolejnym dowodem. Oto już dziś cytowany Lechoń napisał w jednym zdaniu: “Moje krzywdy dały mi dzisiaj rady”, a w innym – “Na pewno i dalej dam sobie radę”. U Szobera znaleźć można potwierdzenie takiej dopuszczalnej wariantywności: dać sobie z czymś radę lub rady – “znaleźć na coś skuteczny sposób”.

Dzisiaj, znajdując na coś skuteczny sposób, wszyscy mówimy tylko dać radę, co potwierdzają leksykony, np. “Uniwersalny słownik języka polskiego” z r. 2003 pod red. Stanisława Dubisza: dać (sobie) radę (przestarzale: rady). Dla porządku dopowiem, że po przeczeniu ciągle, oczywiście, obowiązuje dopełniacz: dać radę – ale nie dać rady, tak jak czytać gazetę – nie czytać gazety, pisać list – nie pisać listu, strzelić bramkę – nie strzelić bramki, lubić upały – nie lubić upałów itp.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czytałem ten tekst już w jakiejś gazecie. Chyba nawet Polskapress-owej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.