Wiadomości24 > Styl życia > Zdrowie > Pozytywna adrenalina, która leczy

Zdrowie

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Pozytywna adrenalina, która leczy

2009-07-05 17:21, aktualizacja: 2009-07-06 07:52:02

Rozpoczęliśmy nietypową terapię. Aplikujemy solidną dawkę pozytywnej adrenaliny oraz wiary w siebie. Z wysokości 4 tys. metrów wszystko jest malutkie. Nawet problemy pacjentów Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej.


Ogłoszenie wisi w klinice ponad miesiąc bez odzewu. Albo stan dzieci jest zły, albo rodzice nie wierzą, że warto. W szpitalu na badaniach kontrolnych pojawia się 12-letni Bartek. W grudniu został mu przeszczepiony szpik i jak mówi jego mama "stał się cud". Chłopiec wraca do zdrowia, po kilku trudnych latach walki z chorobą. Jest coraz silniejszy, coraz więcej mu wolno. Wolno mu także skoczyć i bardzo tego chce.

Lecę, bo chcę …lecę, bo życie jest złe... czy są pieniądze czy nie...

Bartek przed skokiem. / Fot. Artur JanczakPrzychylność prezesa naszej firmy powoduje, że szybko gromadzę wymagane środki finansowe. Ustalamy datę skoku na sobotę 6 czerwca. Bartek przyjeżdża z bratem i rodzicami. To miły, sympatyczny chłopiec. Przyjeżdża też ekipa telewizyjna. Czuję, że to sprawka aniołów z chmur, bowiem okazuje się, że reporterka wrocławskich Faktów prywatnie jest skoczkiem spadochronowym. Wszyscy chcą wiedzieć, czy mały człowiek się boi. Jego odpowiedź chyba zaskakuje najtwardszych: - Ja już tyle w życiu przeszedłem, że niczego się nie boję. Odprowadzam go do samolotu. Ubrany w kolorowy kombinezon, okulary i rękawice trzyma za rękę "Krawca" - pilota, który ma na koncie kilka skoków z ludźmi niepełnosprawnymi.

Jego macierzysty aeroklub jest w Zielonej Górze, ale przyjechał tu specjalnie dla Bartka. Kiedy po kilkudziesięciu minutach są znowu na ziemi, chłopiec na pytania "jak było?" początkowo jest w stanie powiedzieć tylko "suuuper". Później płyną opowieści o widokach i o tym, jak jest w chmurach, kiedy kłują igiełki lodu. Zdjęcia i wręczenie dyplomu kończą naszą wizytę na lotnisku. Tydzień później Bartek dostaje film, który udokumentował jego wyczyn. Odwożę rodzinę na Stadion Olimpijski, gdzie trwają właśnie II Onkoigrzyska. Wita nas szefowa kliniki pani profesor Alicja Chybicka, która została Kobietą Roku 2008 w plebiscycie "Twojego Stylu". Pozostaję pod wrażeniem przeczytanych wywiadów z nią. Niezwykle jest mi miło, kiedy mogę ją poznać osobiście.
Mój pierwszy skok. / Fot. Robert Jacyszyn Dyplom potwierdzający wykonanie skoku / Fot. Łukasz Żmuda I w powietrzu. / Fot. Artur Janczak
Sortuj komentarze:

Mateusz Nowakowski

Mateusz Nowakowski 05.07.2009 17:39

też zastanawiałem się żeby sobie skoczyć na tandemie :P jednak jakoś ciężko sie przełamać.. ale fajna sprawa tak skoczyć ^^

Elżbieta Świączkowska

Elżbieta Świączkowska 05.07.2009 18:15

Przed podjęciem decyzji pojedź na lotnisko i popatrz jak to wygląda. Wtedy jest już o wiele łatwiej.

Paweł Nowacki

Paweł Nowacki 05.07.2009 18:27

Pani Ela to kandydat do plebiscytu "Twardy orzech" link :)) Podziwiam Pani wytrwałość!

Sława Kornacka (S)

Sława Kornacka (S) 05.07.2009 18:47

... niestety, kiedyś przeżyłam traumę dot. LOT-u , a też miało być pięknie ...

Paweł Krymarys

Paweł Krymarys 05.07.2009 20:44

bardzo ładny artykuł i bardzo podziwiam za taką działalności

Alicja Pływaczyk

Alicja Pływaczyk 06.07.2009 13:29

Bardzo ciekawy i energetyzujący piękną odwagą artykuł.
Moja "odwaga" kończy się na oglądaniu tylko zdjęć z przestworzy, pięknie ujętych przez wirtualną koleżankę z w24 :)
link
Autorce komentowanego tekstu spełnienia najlepszej aury w działaniu:
"Aż tu nagle pogoda, taka dobra pogoda, odpowiednia pogoda na szczęście"

Mateusz Malczak

Mateusz Malczak 06.07.2009 23:23

oj pięknie jest spadać z 4 tys.metrów, wrażenia po prostu nie do opisania...

Dorota Błońska

Dorota Błońska 10.07.2009 08:50

Elu pragnęłaś „magii” i masz na żywo „magię”. Magia to nic innego jak świadome doświadczenie życia i konfrontacja ze wszystkimi skrajnościami życiowymi. Nie ma chyba piękniejszej magii, jak czarowaniu uśmiechu na ustach dziecin i jednocześnie czarownie sił własnych w dzieciach wyzwalając w nich moc do własnej walki o życie. Nie myśl sobie obserwuje twoje poczynania, od początku twojego pierwszego skoku, poprzez nasze rozmowy, w których mi opowiadałaś, że twój pierwszy skok będzie przyczynkiem do magicznej krainy życia i dalszego przeżycia. I tak się stało i na tej drodze życzę ci samych sukcesów i uśmiechu dzieci :-) pozdrawiam serdecznie Dorota

Elżbieta Szczesiul-Cieślak

Autor usunął profil 10.07.2009 23:55

Elżbieto, jesteś fantastyczną osobą, masz "szalone" pomysły, które potrafisz realizować. Bardzo wierzę, że pozytywna adrenalina leczy. Brawo!

Krzysztof Ostanówko

Krzysztof Ostanówko 14.07.2009 01:07

Ogromne gratulacje.

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.