Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Zdrowie > Pozytywna adrenalina, która leczy

Pozycja materiału w rankingach:

2642 miejsce

Dział: Zdrowie

Ocena: 46pkt

Oceń:

Pozytywna adrenalina, która leczy


Rozpoczęliśmy nietypową terapię. Aplikujemy solidną dawkę pozytywnej adrenaliny oraz wiary w siebie. Z wysokości 4 tys. metrów wszystko jest malutkie. Nawet problemy pacjentów Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej.


Droga pani z telewizji…

I w powietrzu. / Fot. Artur JanczakWieczorem w tym dniu wylatuję na urlop i nie mam pojęcia, że materiał z naszego skoku i całej akcji ukazał się w głównym wydaniu Wiadomości TVP1. Po powrocie okazuje się, że zwróciło na nas uwagę bardzo wielu ludzi. Przyjeżdżają do mnie przedstawiciele z południowo-zachodniej Polski i większość z nich nas widziała. Z tej radości żaden nie wychodzi z firmy bez pozostawienia mi jakiegokolwiek wsparcia dla kliniki. Odzywają się również osoby prywatne. Starzy znajomi, przyjaciele, bądź zupełnie obcy, którzy zdjęcie Bartka zobaczyli na portalu Nasza-klasa.

Telewizja zrobiła więc dla nas bardzo dużo, chociaż nieco zmieniła fakty. Podała bowiem, że pieniądze zebrała Fundacja, a ja zostałam wolontariuszką. Wyjaśnię tylko tyle, że jeszcze nie założyłam żadnej Fundacji. Jestem po prostu pracownikiem Polskiej Grupy Farmaceutycznej oddz. Wrocław. Radość Bartka spowodowała, że obecnie mam listę ośmiorga dzieci, które czekają na swój skok. Spotkamy się 11 lipca w sobotę o godz. 11 w Mirosławicach. Nie poleci z nami tylko Natalia, która w tym tygodniu rozpoczyna kolejny etap leczenia. Moje anioły z chmur chyba usłyszały zmartwiony głos dziewczyny, bo sprawiły, że dziwnym trafem samolot z Mirosławic poleciał akurat do Ostrowa Wielkopolskiego, który jest jej rodzinnym miastem.

Dzisiaj - 5 lipca ok. godz. 14 Natalka poleciała w niebo. Dotrzymała obietnicy, bo natychmiast po skoku zadzwoniła do mnie. Żałuję, że mnie tam nie było, ale słyszałam, że jest szczęśliwa. Stawiam też diagnozę, że złapała tego samego podniebnego wirusa co ja. Trzeba będzie jakoś ją leczyć, bo na koniec wygłosiła cudne zdanie: - Ja wiem, że jeszcze kiedyś tam polecę. I niech ta myśl ją wspomaga przez najbliższe trudne dni. 7 lipca zaczyna chemioterapię. Film zawiozę jej do kliniki.

Aż tu nagle pogoda, taka dobra pogoda, odpowiednia pogoda na szczęście

Trzymajmy kciuki, żeby była piękna pogoda. Mam pieniądze, dzieci nie mogą się doczekać. Do akcji włączyli się wszyscy piloci Strefy Olimpic Skydive. Jacek - szef Strefy, Arnold "Krawiec", Robert "Jurek" oraz Krzysztof - "Ojciec Tandem". Chciałabym, żeby zrobili z tych dzieci "super ktosia", który skoro dotknął chmur, to poradzi sobie z największymi przeciwnościami. Problemy z wysokości 4 tys. m wydają się malutkie. Niech ta pozytywna adrenalina uzbroi dzieci w potężny oręż potrzebny do walki z chorobą.
Mój pierwszy skok. / Fot. Robert Jacyszyn Dyplom potwierdzający wykonanie skoku / Fot. Łukasz Żmuda Bartek przed skokiem. / Fot. Artur Janczak
Elżbieta Świączkowska OFFline profil autora

Autor: Elżbieta Świączkowska

Napisz do autora

Artykuły (36) Galerie (9) Średnia ocen (4.71)

Miejscowość: Wrocław | Kraj: polska

O mnie: " Nigdy nie jesteś taki biedny ,żebyś nie mógł pomóc innym"-to Mikołaj Gogol A to jest moje:" Rób wszystko o czym zamarzysz teraz! Bo jak nie teraz to kiedy?"

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 11

Sortuj komentarze:

Maria Wilanowska 16.08.2009 14:54

Ocena: Ocena pozytywna 97 Ocena negatywna 71

Odwaga tych dzieci jest wielka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.