Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7792 miejsce

"Pozytywnie zakręcona" historia kolekcjonera długopisów

Pan Jacek jest mieszkańcem jednej z katowickich dzielnic. To człowiek, jakich w tym mieście wielu. Codziennie zmaga się z różnymi problemami, zupełnie jak każdy z nas. Ma jednak wyjątkowe hobby. Od lat zbiera długopisy. W swojej kolekcji ma ponad 6 tysięcy sztuk z całego świata!

Historia ta zaczęła się w biurze, w którym pracował Jacek Rulczyński. Na swoim nowym biurku znalazł pojemnik z kilkunastoma różnymi długopisami. Już wtedy przyszła mu do głowy myśl, że po co je wyrzucać... Pan Jacek nie wyrzuca długopisów od tamtego czasu. Czyni to z niego posiadacza kilku tysięcy różnych długopisów. W zbieraniu pomaga rodzina, znajomi, a nawet obcy ludzie spotkani na ulicy. Jeśli jesteście ciekawi niezwykłego hobby, jeśli chcecie wiedzieć które długopisy są "naj" i dlaczego, jeżeli chcecie poznać metody wartościowania długopisów i przepis na ich "długie życie" - zapraszam do lektury.

Jacek Rulczyński - kolekcjoner długopisów. Chociaż jak widać kolekcja jest poszerzana o .... ołówki! / Fot. Fot. Piotr ZawadzkiWitam serdecznie, dzień dobry!
Dzień dobry!

Na początku proszę opowiedzieć, jak to wszystko się zaczęło..
Zaczęło się banalnie, zostałem dyrektorem firmy i w spadku po moim poprzedniku, w pojemniku znalazłem około piętnastu długopisów, zainteresowałem się kolorystyką i .. od tego się zaczęło, od tych kilkunastu sztuk, potem zacząłem szukać innych długopisów, innych firm. Tak to się zaczęło i nadal trwa.

W takim razie ile długopisów w tym momencie liczy pana kolekcja ?
Dokładnie 6,238 sztuk, i za niedługo córy mają mi jeszcze dwadzieścia wysłać z Londynu to będzie ... 6,258 sztuk.

I cały czas się jeszcze powiększa...?
Cały czas się powiększa i dopóki zdrowie pozwoli, będzie się powiększać, a jak już będzie tak, że.. no to chyba wnuki po mnie odziedziczą tę pasję i one będą kontynuować moje kolekcjonerstwo.

Na jego wartość składa się ciekawy kształt i solidne wykonanie. Za taki okaz możemy dostać dziesięć innych. / Fot. Fot. Piotr ZawadzkiKto i w jaki sposób pomaga w zbieraniu?
Rodzina, znajomi, koledzy koleżanki i obcy ludzie, z wymiany między kolekcjonerami też. Tak się pozyskuje nowe, ciekawe okazy.

Proszę powiedzieć, czy ma pan to wszystko w jakiś sposób spisane? Mam na myśli pochodzenie, okoliczności zdobycia itp.
Alfabetycznie miałem spisane wszystkie długopisy w zeszytach, ale pech chciał, że miesiąc temu miałem włamanie do samochodu i cała dokumentacja została mi skradziona razem z innymi dokumentami. No ale w tej chwili jestem w trakcie odtwarzania spisu tych długopisów, choć wiem że nie odtworzę już wszystkiego w 100% gdzie, kiedy, w jakich okolicznościach zdobyłem jaki długopis, taki długopis skromniejszy to nie napiszę skąd go zdobyłem, ale takie ciekawsze jak: długopis z NASA dla Omegi, Harleya Davidsona czy Marantz'a to wiem w jakich okolicznościach je zdobyłem, i kto mi je dał.

W jaki sposób utrzymuje je pan w takim dobrym stanie?
Jeden z tych "naj" - takimi długopisami posługują się kosmonauci NASA. / Fot. Fot. Piotr ZawadzkiStaram się o jak najmniejszy kontakt z długopisami, z tego względu że pot ludzki działa niekorzystnie na nadruki. Usuwam z nich wkłady, to jest podstawa, gdyż miałem już taką nieciekawą sytuację, że mi parę długopisów się wylało i zalało mi pół torby. Straciłem wtedy parę godzin na doprowadzenie wszystkiego do czystości. Pomógł mi w tym tylko spirytus, w ten sposób zamiast wypić, no to musiałem zużyć na czyszczenie długopisów - to oczywiście żart. Staram się je jak najmniej dotykać, by nie zmazać napisów.

Jakie niecodzienne sytuacje przyczyniły się do powiększenia kolekcji?
Była taka sytuacja, że .... bo prowadzę sklep z odzieżą angielską i niekiedy z klientami dyskutuje się na różne tematy i nieraz napomknę, a może coś pan ma czy ma jakieś dojście. I tak niektórzy przynoszą. Z Hiszpanii mi taka znajoma przyniosła i z RPA mi klient przyniósł dwa długopisy. Najśmieszniejsze było to, że kiedyś klient wszedł i miał w butonierce długopis, przyuważyłem że takiego kształtu i napisu nie mam. To w pewnym sensie fanatyzm, bo wszędzie gdzie tylko widzę długopis, zaraz zapuszczam tzw. "żurawia" i oceniam jego wartość. Więc poprosiłem go, na co on - dlaczego? Odpowiadam - bo po prostu takiego długopisu nie mam w swojej kolekcji. Kiedy powiedziałem jaką mam ilość, bez wahania wyciągnął i podarował mi go w prezencie.

Wyjątkowe hobby przyczyniło się do tego, że jest ich tak wiele w jednym miejscu... / Fot. Fot. Piotr ZawadzkiA co z innymi kolekcjonerami? Czy ktoś ma więcej długopisów w Polsce niż pan?
Jest Pan z Piotrowic, który jest też kolekcjonerem, był z nim wywiad rok temu w jednej z lokalnych gazet. Chwalił się ilością 800 sztuk, ja w tym czasie miałem już grubo ponad 4,5 tysiąca. Ja nie po to zbieram żeby się chwalić. Pan akurat się do mnie zwrócił z prośbą, zainteresował się pan moim hobby, no i dlatego robimy ten wywiad. Zgodziłem się bo czemu nie, jakaś ciekawostka, to chyba tak jak kiedyś używane "pozytywnie zakręcony".

Te, które zyskają w oczach właściciela mają więcej miejsca i "patrzą" na resztę z góry. / Fot. Fot. Piotr ZawadzkiZatem ja w tej chwili przekazuję też od siebie kilka długopisów do pana kolekcji, cieszę się że mogę ją wzbogacić i mam nadzieję, że te akurat się tam jeszcze nie znajdują.
Ja również sie cieszę. Nadal się uśmiecham, że jakby było coś nowego to proszę o mnie pamiętać, będę nadal wdzięczny i na pewno będzie to wpisane gdzie i kiedy został zdobyty.

Gratuluję tak licznego zbioru i życzę dalszego powiększania kolekcji!.
Dziękuję serdecznie. Jakby ktoś miał ochotę, przyjść z jakimś ciekawym długopisem i podarować mi, to zapraszam: ulica 3 - go Maja 38, sklepik z odzieżą, tam można mnie zastać i tam bardzo chętnie przyjmę każdy nowy długopis do kolekcji.

Dziękuję bardzo za rozmowę!
Dziękuję, kłaniam się!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

lukasz s
  • lukasz s
  • 28.05.2012 19:30

prosze o kontakt mam kilka dlugopisow z chicago kontakt na ts bractwo lck nik juhas

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof Kochanowski
  • Krzysztof Kochanowski
  • 27.12.2010 18:08

Wujek, fantastycznie. już mam przygotowane dla ciebie kilka sztuk ale to jak się spotkamy to je wręczę :)
na razie wiesz że nie mogę :/
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jacku,fantastyczne hobby,podziwiamy Pana za tak rewelacyjny pomysl i jego kontynuacje :))) zbieramy dla Pana dlugopisy :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

tatus wystrzalowa masz kolekcje.wiem wiem mam tez swoja w tym zasluge i bede dalej sie dokladac do tej kolekcji juz pare nazbieralam trzymam kciuki i przesylam buziaki papa corunia

Komentarz został ukrytyrozwiń

10 plusow dla tatki

Komentarz został ukrytyrozwiń

aaa i jedna dziewczyna pytala gdzie przechowuje tato dlugopisy a wiec ma takie teczki i tam je trzyma,a ze ma ich 9 sztuk to pokoj mojej siostry sluzy za jego przechowalnie hehe,a ze my jestesmy w londynie to nie ma zadnego problemu ;-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

no no widze ze zainteresowanie kolekcja taty rosnie,trzymajcie tak dalej i pamietajcie kazdy dlugopis mile widziany adres podano w artykule,pozdrowienia dla wszystkich

Komentarz został ukrytyrozwiń

pozytywnie zakręcone :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

zawsze mnie ciekawiło ile metrów można zapisać jednym długopisem. pytanie dokąd doprowadzi jedna linia narysowana przez pana Jacka?:) oczywiście cała kolekcją, mogę pomóc w rysowaniu, wkładów i tak przecież nie potrzebuje:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za ciekawe hobby, które potrafiłeś znaleźć i przedstawić,
no i oczywiście życzenia stałego powiększania kolekcji dla pana Jacka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.