Facebook Google+ Twitter

PP: Ruch marzy o europejskich pucharach

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-03-23 14:18

Mimo osłabienia, Ruch Chorzów liczy na awans do półfinału kosztem Legii Warszawa.

Podopieczni Władysława Fornalika mają duże szanse na grę w europejskich pucharach / Fot. Irek Dorożański / Edytor.net / NEWSPIX.PLPiłkarze Ruchu Chorzów w minionym tygodniu pokonali dwa zespoły z czołówki. We wtorek wygrali pierwszy mecz ćwierćfinału Remes Pucharu Polski z Legią Warszawa (1:0), a trzy dni później zwyciężyli w lidze PGE GKS Bełchatów (1:0). Tym sposobem Niebiescy otworzyli sobie dwie drogi do europejskich pucharów, o których tak bardzo na Cichej marzą. Istnieją poważne przesłanki, by sądzić, że przynajmniej po jednej ze ścieżek chorzowianie będą kroczyli na tyle skutecznie, że dotrą szczęśliwie do celu.

- Zawodnicy Ruchu, w krótkim odstępie czasu, podwójnie złamali psychologiczną barierę - zwraca uwagę były trener Ruchu Władysław Żmuda. - Wiadomo, że wcześniej nie potrafili wygrać z drużyną z pierwszej piątki ekstraklasy. Teraz uczynili to dwukrotnie. Na dodatek bez Andrzeja Niedzielana, co ma wręcz symboliczne znaczenie. Już nikt nie powie, że bez niego ani rusz. Trener Waldemar Fornalik dostał do ręki poważne atuty, które pozwolą mu wzmocnić zawodników psychicznie. Powstał więc fundament, na którym można coś solidnego zbudować - zauważa Żmuda.
 
- Europa faktycznie jest na wyciągnięcie ręki, tym bardziej że Legia gra ostatnio przeciętnie - dodaje Radosław Gilewicz, była gwiazda Ruchu. - Oczywiście w Chorzowie też mają swoje problemy, ale teraz może tam zadziałać prawo serii. Ostatnie sukcesy sprawiły, że zespół zaczyna funkcjonować niczym bardzo dobry automat. Jest fala entuzjazmu i ona porywa wszystkich do przodu.

Czytaj więcej: sports.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.