Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27747 miejsce

PP: Śląsk Wrocław 3:1 Arka Gdynia. Legia kolejną "ofiarą" gdynian?

Śląsk Wrocław wygrał przed własną publicznością z Arką Gdynia 3:1. Jednak dzięki dwóm bramkom strzelonym w pierwszym meczu, to "Żółto-Niebiescy" wywalczyli awans do półfinału Pucharu Polski.

Sonda

Kto awansuje do półfinału Pucharu Polski?

Bramka strzelona przez Cristiana Omara Diaza, nie dała Śląskowi awansu / Fot. PAP/Maciej KulczyńskiPierwsza połowa spotkania mogłaby stanowić wizytówkę futbolu, jako dyscypliny, która przede wszystkim ma cieszyć kibiców. Obie drużyny grały ofensywnie i kreowały sporo sytuacji podbramkowych. Pierwsza "użądliła" jednak Arka Gdynia. W 14. min Nwagou przejął futbolówkę i podał do Jarzębowskiego, który w sytuacji "sam na sam", pokonał Mariana Kelemena. Radość gości wciąż było czuć w powietrzu, a na tablicy wyników widniał już remis za sprawą Sebastiana Mili, który "wpakował" piłkę do pustej bramki. W tej sytuacji asystował Waldemar Sobota.

W kolejnych minutach wrocławianie wyraźnie dominowali. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 26. min Cristian Omar Diaz wyprowadził wicelidera T-Mobile Ekstraklasy na prowadzenie. Podopieczni Oresta Lenczyka poszli za ciosem i powinni strzelić jeszcze przynajmniej trzy bramki w tej części gry. Jednak ani ponownie Diaz w 29. i 40. min, ani Madej w 42. min nie potrafili pokonać Szlagi. Do przerwy wynik nie uległ więc zmianie.

W drugich 45 minutach, co było do przewidzenia, tempo znacznie osłabło. Śląsk wciąż potrzebował dwóch bramek, aby awansować do półfinału Pucharu Polski. Kolejny raz to "Arkowcy" byli bliżsi strzelenia bramki. W 58. min Radzewicz "urwał" się lewą flanką i dograł do Jarzębowskiego, który jednak fatalnie skiksował z jedenastego metra przed bramką. Więcej ostrzeżeń gospodarze już nie potrzebowali i w myśl zasady mówiącej, że najlepszą obroną jest atak, ruszyli do przodu. "Żółto-Niebiescy" bronili się prawie całym zespołem, w związku z czym, Śląsk miał znacznie mniej klarownych sytuacji do zdobycia gola. W 68. min strzał Mili obronił Szlaga, a efektowna dobitka przewrotką w wykonaniu Przemysława Kaźmierczaka, minęła światło bramki gdynian.

Kiedy właściwie już wydawało się, że nic porywającego w tym spotkanie się nie wydarzy, zegar wybił 90. minutę. Wówczas na strzał bezpośrednio z rzutu wolnego zdecydował się Mila. Futbolówka odbiła się od muru i wpadła do bramki zaskoczonego Szlagi. Od tego momentu gospodarze rzucili się na rywala, niczym wygłodniałe psy. Przyjezdni z Gdyni potrafili jednak umiejętnie napór ten przetrzymać, i w perspektywie dwumeczu, zasłużenie awansowali do półfinału rozgrywek, gdzie mogą zmierzyć się np. z warszawską Legią (losowanie w najbliższą niedzielę w skyboksie na stadionie Pepsi Arena).

Czytaj o tym, jakie nastroje panowały przed meczem:


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Łukasz Zawojda
  • Łukasz Zawojda
  • 22.03.2012 10:32

"...zasłuzenie awansowali do półfinału rozgrywek, gdzie zmierzą się z warszawską Legią." Losowanie w niedzielę, ale pary już są znane, jeśli to tylko taka pomyłka, a okaże się prawdą to będzie niesmaczne, nawet jeśli to tylko taki szczęśliwy traf.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale emocji w końcówce było sporo:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Still better than Legia - Gryf...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.