Pozycja materiału w rankingach:
Nowa płyta Iggy’ego Popa nie byłaby chyba żadnym wydarzeniem, gdyby piosenkarz starał się zgłębić już doszczętnie zbadaną stylistykę. Na szczęście, jest inaczej.
Trudno się nie zgodzić, że od bardzo dawna nie było w karierze Iggy’ego porządnego albumu, który od razu wyłaniałby się z dyskografii. Skupmy się na niedawnych osiągnięciach. Jak kształtowała się twórczość Iggy’ego w ostatniej dekadzie? Eksperyment z mocnym, napełnionym gitarowymi riffami, nawet miejscami agresywnym albumem „Beat ‘Em Up” nie przyniósł chyba oczekiwanego skutku, gdyż był dość chłodno przyjęty przez krytyków. Iggy brzmiał jak autoparodia. Więc trochę się uspokoił i nagrał już znacznie lepszą i bardziej zrównoważoną płytę „Skull Ring”, która była powrotem do starego brzmienia. Później były „A Million In Prizes” – dwupłytowa antologia najlepszych piosenek i „The Weirdness” – płyta ponownie zjednoczonych The Stooges, która pojawiła się dwa lata temu.Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.82)
Wiek: 24 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Student politologii UJ, Białorusin, "krytyk" filmowy na www.t-styl.info
Ostatnie artykuły autora:
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +8608)