Pozycja materiału w rankingach:
Po kilku latach wróciłam z Warszawy do rodzinnego Lublina i rozpoczęłam poszukiwania pracy. Okazały się nie tyle owocne, co bardzo interesujące. Na ostatniej rozmowie spotkałam się z molestowaniem i obrzydliwymi propozycjami.

W ostatnich dniach nastąpiło gwałtowne ożywienie w smutnym procesie poszukiwania pracy przeze mnie. Dostałam zaproszenia na kilka rozmów kwalifikacyjnych. Zobacz także:
Artykuły
(12)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.34)
Miejscowość: Lublin / Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Absolwentka filologii polskiej i kulturoznawstwa. Kontynuuje edukację na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Masłowski 10.10.2010 01:33
Pani Kasiu, przykro mi że stała się Pani obiektem tego typu zachowań. Niestety coraz częściej tak zwaną karierę robią i na prezesowskich stołkach zasiadają zwykłe, niewyżyte prostaki i chamy.
Krzysztof Ostanówko 01.10.2010 09:23
Artykuł bardzo ciekawy. Zgrabnie napisany.
Jest mi wstyd za takich gnojków. Oni nie powinni nazywać się mężczyznami.
Czytając komentarze dotarłem jedynie do czwartej podstrony...
Ręce mi opadły.
Kasiu, trzymaj się ciepło. Uważaj na siebie.
Absolutnie w żaden sposób nie zawiniłaś.
Barbara R Kukulska 01.10.2010 08:33
Pani Kamilo i Autorko.
wobec tego, nie będę już dalej owijała w bawełnę ;))
Gratuluję autorce, w miarę udanej wprawki dziennikarskiej. W ramach ćwiczeń napisała tekst poruszający ważny temat mobbingu seksualnego, który istniał i istnieje i będzie istniał.
Natmiast, autorka nie przekonała mnie, iż to ona osobiście była na tej rozmowie... Jednocześnie zapewniam, że z moim długim życiorysem ;)) nie mogłam byłam nie być na co najmniej kilku rozmowach jako kandydatka.
Młode kobiety trzeba przygotować na takie zachowania. gdyż ich nie wyplenimy, nawet jeśli będziemy policzkować. Facetom też trzeba dać nauczkę, by jednak zahamować ten proceder. Pozdrawiam obie Panie. BRK.
Kamila Woźnicka 27.09.2010 08:45
ad. 3 - do pani Barbary
pani Barbaro, pani chyba na rozmowie nigdy nie była. Podpowiem: chodzi o wybranie NAJLEPSZEGO kandydata. To oznacza KILKU kandydatów. Co więcej, cytuję: "przede mną była na rozmowie jakaś dziewczyna, po mnie - chłopak."
Te kilka dziewczyn to już chyba pani insynuacja. A nawet jakby czekały same dziewczyny, to co? To normalna procedura rekrutacyjna (na normalne stanowisko)
Nie bardzo rozumiem pani "że pisać każdy może" i że autorka - skoro jest doktorantką - powinna była zrobić więcej. Czyli co? spoliczkować tego pana? Co można w takiej sytuacji zrobić? Tylko wyjść, bo ze zboczeńcami się nie dyskutuje. Ja uważam że autorka zachowała klasę i wyszła w odpowiednim momencie
BARBARA Romer Kukulska 22.09.2010 19:16
i rzeczywiście,- > @ Pani Moniko R.użyłam słówa "dziewczyny muszą" i wyszło , że to obowiązek. Oczywiście , żaden obowiązek. Tak jak na przykład nie ma obowiązku zamykania samochodu czy drzwi czy torebki z portfelem. Kradzież pozostaje kradzieżą..
Monika Redlińska 22.09.2010 18:18
Takie i podobne sytuacje niestety się zdarzają i z pewnością nie tylko w Polsce - znam takie sytuacje np. z Niemiec (tam Polski często już z założenia są uważane za chętne do seksu - może przyczyną są emitowane reportaże o burdelach we wschodniej Europie). Nikt nie ma obowiązku na molestowanie reagować w sposób asertywny czy błyskotliwy. Jeśli potrafi - to dobrze. Jeśli nie - molestowanie pozostaje molestowaniem.
BARBARA Romer Kukulska 22.09.2010 17:52
Bardzo Panią Pani Katarzyno , przepraszam, jeśli poczuła się Pani zaatakowana.
Uważa, że dziewczyny trzeba wyczulać na takie sytuacje, jednak aby zjawisko mobbingu seksualnego zniknęło, to dziewczyny muszą reagować aktywnie.
Pasywność kobiet niczego nie zmieni.
Co dziwne, bo tu na W24 przeczytałam i widziałam video. wypowiedzi młodych kobiet , że biorą od chłopaka telefon i to one decydują czy zadzwonią. Nie chcą natrętnego podrywu. A zatem potrafią. jak chcą!
BARBARA Romer Kukulska 22.09.2010 17:37
Pani Katarzyno, odkręca Pani kota ogonem. I tyle. Rozumiem,Panią jednak i czuje Pani , że mogłabyła postąpić - czytaj , napisać ten artykuł inaczej..
NIE KRYTYKUJę PANI , ani nie atakuję PANI OSOBY! nic bardziej mylnego.
1. Otóż uważam, że gdyby Pani napisała, że to przytafiło się koleżance , uwierzyłabym.
A dyskusja byłaby zręczniejsza i nie czułaby się Pani atakowana, Pani osobiście, jako podmiot i przedmiot tego artykułu.
2. Nie mam nic przeciwko mini, Byłam i jestem fanką mini spódniczek. Do niedawna sama nosiłam i to przez wiele, wiele lat, bo zaczęłam gdy tylko mini się urodziło,(mówiłam już stara jestem;))
Czy mam powtarzać, że napisałam , iż to Pani Prawo, nosić buty i makijaż! Tak samo ma Pani prawo nie zamykać samochodu, zostawić kluczyki w stacyjce, nosić portfel na wierzchu z wystającą forsą. Pani prawo chodzić jak chce i gdzie chce, jak również chodzić na wszelkie rozmowy kwalifikacyjne.
Co za pomysł z tymi burkami..? ech to w ramach odwracania kota, bo nie wierzę by pani nie wiedziała o co mi chodzi.
Złodziej, jak i obleśny nagabywacz seksualny, czy też natrętny podrywacz-zboczeniec, będzie podlegał karze za molestowanie.
Ze złodziejstwem walczmy. Ale czy tylko przez karanie złodzieji ? Tak z przymrużeniem oka. z humorem, powiem że burka nie rozwiąże problemu. Przecież taki typ zażąda jej zdjęcia. To oczywiste.
3. Jeśli było więcej kandydatek pod drzwiami, to, proszę wybaczyć, ale tym bardziej nie rozumiem.... Jest Pani przecież inteligentną osobą, doktorantką dziennikarstwa, więc nie naiwną dziewczyną z prowincji , która zniesie wszystko by pracę znaleźć.
Powiem szczerze, dziw mnie , że Doktorantka dziennikarstwa jedynie potrafiła napisać artykuł. Jak na taką osobę, to mało. Bo pisać arta każdy może i wielu potrafi nawet bez studiów dziennikarskich, nie mówiąc o doktoracie. Ale ja nie będę Panią uczyła....tzn instruowała jak postępować z natrętnymi, chamskimi podrywaczami zboczeńcami. I też na pewno nie atakuję Pani osobiście.
->@Grażyna, zapewniam, nie trzeba tupetu ani walki bezpardonowej , ani nawet niewyparzonego języka, aby nie dać się mobbingować....wystarczy trochę odwagi! poczucia własnej wartości i godności.! Rozumiem jednak , że są kobiety , które cierpią na takie braki...
Autor usunął profil 22.09.2010 17:27
Przepraszam,ale jest dziwny ten artykuł z powodu dość banalnego,a zwłaszcza to co taka sytuacja jest możliwa w takim całkowicie chrześcijańskim kraju,jak Polska,gdzie dzieci od kołyski są w kościele.Znam,że takie sytuacje,jak pani opisała, u nas na Ukrainie,to norma życia,wszyscy o tym wiedzą i żyją,jak to mówią :co kraj-to obyczaj.Ale to Ukraina -barbarzyński kraj,to ja rozumiem,lecz żeby to było tak w Polsce,gdzie Królem chcą zrobić Pana,to skandal!
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +309)