Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Ciekawostki > Praca w charakterze statysty - sposób na ciekawą przygodę

Pozycja materiału w rankingach:

19156 miejsce

Dział: Ciekawostki

Ocena: 5pkt

Oceń:

Praca w charakterze statysty - sposób na ciekawą przygodę


Lubisz klaskać, sztucznie się uśmiechać, poznawać ludzi oraz szczegóły tworzenia programów telewizyjnych, a nie przeszkadza Ci siedzenie na planie do późnych godzin wieczornych i opóźniona wypłata? Zawód statysty jest stworzony dla ciebie!

Nagranie do programu "Mam talent" / Fot. Piotr PietkiewiczWiele z programów, które oglądamy w telewizji, nie powstałoby bez udziału statystów. Lepiej jest przecież obejrzeć program, w którym na widowni siedzą uśmiechnięci, szczęśliwi, niż pustą salę.

Jak rozruszać widownię

Widownia powinna wykonywać polecenia, które wydaje reżyser. W tym celu, w nagraniu uczestniczy tzw. warm-upper, czyli animator. Ma on za zadanie rozruszać widownię, nauczyć ją klaskać w odpowiednich momentach, a gdy zmęczeni statyści nie mają już sił się nawet uśmiechać, opowiada niekoniecznie śmieszne dowcipy. W ostatnich momentach nagrań błaga o jeszcze chwilę wytrwałości, obiecując szybkie zakończenie nagrania. Obietnice o ostatnim uczestniku ciągną się w nieskończoność.

"A teraz nagramy wasz śmiech"

Nagranie może potrwać nawet 12 godzin, podczas gdy to, co widzimy w telewizji, trwa ok. półtorej godziny. W trakcie montażu wybierane są najlepsze momenty. Wszystko jest odpowiednio zmontowane. Z tego względu podczas nagrań można się spotkać z dość dziwną sytuacją. Animator poprosi nas o owację na stojąco, śmianie się lub falę narastających oklasków - po prostu, bez wyraźnego powodu. W tym czasie nad naszymi głowami krążyć będzie kamera na wysięgniku, która nagra naszą sztucznie wywołaną radość.

Nadgodziny to norma

Nikogo nie powinno dziwić nagranie przedłużające się nawet o kilka godzin. Zdarzały się sytuacje, kiedy dzień zdjęciowy miał zakończyć się o godzinie 21, a ostatecznie przesłuchania do programu kończyły się po godz. 1 w nocy. Zdenerwowania widownia zaczęła wychodzić z sali, w której odbywało się nagranie, co jeszcze bardziej opóźniało godzinę zakończenia. Nie można bowiem nagrywać programu, gdy ludzie masowo kręcą się po sali. Wszystko musi być idealne, zasłony w przejściach zasłonięte, a osoby najbardziej widoczne na drugim planie - specjalnie dobrane.

Czytaj też: Płaca statysty - 66 złotych, doświadczenia - niezapomniane

Zamiast jurorów, gromkimi brawami witana jest... kamera / Fot. Piotr Pietkiewicz Koniec nagrania programu "Mam talent". Następuje wielkie sprzątanie / Fot. Piotr Pietkiewicz

Zobacz także:


Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.