Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Praca za granicą. Polskie niewolnice we włoskich domach

Pozycja materiału w rankingach:

16633 miejsce

Dział: Styl życia

Ocena: 20pkt

Oceń:

Praca za granicą. Polskie niewolnice we włoskich domach


Miałam okazję rozmawiać z Polkami, które zatrudniały się w rzymskich domach jako gosposie od wszystkiego. Na sprzątaniu i opiekowaniu się dziećmi się jednak nie kończyło.

Włochy. Fot. AkpaMiałam okazję wiele rozmawiać
z naszymi kobietami, które, zatrudniały się w rzymskich domach jako gosposie od wszystkiego. Obowiązki bowiem kończą się dopiero wraz ze zmyciem ostatniej kropli oliwy w kuchni, po zakończeniu przez rodzinę chlebodawców tradycyjnej włoskiej, a więc późnej kolacji.
Kilka godzin przeznaczonych na sen może być jednak i jest często zakłóconych przez pana domu, który chyłkiem zjawia się w pokoiku służącej. Nie na intelektualną dyskusję. Raczej na praktyczne uprawianie serdecznej, międzynarodowej więzi osobistej.
Scenariusze w takim przypadku mogą być różne: służąca godzi się na wszystko bez szemrania. Czasem dostaje za to ładną bieliznę, złoty łańcuszek lub inny prezencik. Zakodowana w podświadomości włoskiego "pana" rola niewolnicy jest wypełniana również w czasach współczesnych.
Jeżeli w rodzinie jest dorastający młodzieniec, współczesna niewolnica we włoskiej rodzinie służyć może do inicjacji seksualnej ukochanego syna. A również jego kolegów. Młodzi, wypasieni na śródziemnomorskiej diecie, zawierającej wiele naturalnych afrodyzjaków, dojrzewający bardzo wcześnie, odczuwają potrzeby. Wszystko odbywa się dyskretnie i po cichu. Zależnie od charakteru - niewolnica zaczyna szukać innej pracy, zaczyna wierzyć w mętne obietnice poprawy losu, zakochuje się w "panu" lub "paniczu", albo... podnosi wrzask na całe palazzo.
W takim momencie dopiero wkracza do akcji pani domu, małżonka i matka. Co robi? Najpierw z wielkim oburzeniem "dowiaduje się" o zberezeństwach. Synowi - pobłażliwie wybacza. Krew nie woda. Mężowi robi wrzaskliwą awanturę. A służącą z miejsca wyrzuca z pracy. Bo żadna cnotliwa (hahaha) rzymska matrona nie będzie tolerować w swoim domu puttany.
Mogą się rzecz jasna zdarzyć nieco odmienne w szczegółach sytuacje. Czasem pani domu woli o niczym nie wiedzieć. Szczególnie jeśli rzecz dotyczy syna. Ostatecznie służąca też ma swoje naturalne potrzeby i jeśli akceptuje taki stan rzeczy, to jej sprawa. I tak to się kręci.
Od czasu do czasu dochodzi jednak do dramatu. W 1998 roku przeleciała raz jeden w dzienniku wieść mrożąca krew w żyłach: piękna Polka pracująca w Neapolu, zakochana w przecudnej urody włoskim amancie, w piątym miesiącu ciąży wyraziła chęć powrotu do kraju i urodzenia włoskiego dziecka na polskiej ziemi. Amant - mąż włoskiej żony i ojciec włoskich dzieci – nie zgodził się na to. Aby całkiem wybić z głowy zbuntowanej kochance głupie pomysły - w czasie niedzielnego spaceru ulicami Neapolu oblał ją benzyną i podpalił. Kobieta konała w szpitalu dwa tygodnie. Sprawcę ujęto, ale więcej wiadomości telewizja nie podała.
Odwieczna mentalność młodego samca w czasach dobrobytu materialnego znajduje nowoczesne środki ekspresji. Chyba robi to co zawsze, ale ma nowe możliwości wydawania godowego ryku - internet, komórka, film. To przecież sposób na zdobycie większego terytorium.

Zobacz także:

Jadwiga Kowalczyk OFFline profil autora

Autor: Jadwiga Kowalczyk

Napisz do autora

Artykuły (682) Galerie (88) Średnia ocen (4.20)

Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska

O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Anna Kuna

Anna Kuna 16.04.2012 11:48

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

Zgadzam się w zupełności z Panią ,Pani Jadwigo. I nie chodzi tu tylko o młodych mężów, ale także po 70-tce i więcej, mężczyżni uważają się za atrakcyjnych i wiecznie młodych i "oferują siebie" polkom, które u nich pracują rzetelnie, żeby pomóc swoim dzieciom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 25.01.2008 15:09

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 31

dobrze uchwycona prawda

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 24.01.2008 19:30

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 28

Pani Jadwigo proszę pociągnąć dalej artykuł bo opisuje prawdziwe oblicze Włoch. To jest los tysięcy Polek uwięzionych we Włoszech

Komentarz został ukrytyrozwiń

marcin telisz 02.04.2007 09:40

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 40

+ dobrze napisane

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 19.03.2007 19:20

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 39

Przede wszystkim jestem za znaczeniowo poprawnym używaniem słów. Niewolnictwo jest tutaj nadużyciem i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 19.03.2007 15:16

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 29

do art300 - jesteś równie tajemniczy w profilu zaprezentowanym na tych łamach, co zielony życiowo. Sadząc po tym co Cię rozbawiło. A może już tak cyniczny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 19.03.2007 12:47

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 34

Mamy zatem nowe znaczenie słowa niewolnik. Oto niewolnikiem jest kobieta, od której się żąda "świadczenia dodatkowych usług" pod rygorem...zwolnienia z pracy. Zabawne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.