Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Edukacja > Prace domowe zadawane przez nauczycieli są nielegalne?

Pozycja materiału w rankingach:

1873 miejsce

Dział: Edukacja

Ocena: 73pkt

Oceń:

Prace domowe zadawane przez nauczycieli są nielegalne?


Prace domowe są nielegalne! – uważa Rzecznik Praw Ucznia i Rodzica Krzysztof Olędzki. Rozmowa z Krzysztofem Olędzkim, założycielem fundacji Sokrates, przy której działa Biuro Praw Ucznia i Rodzica, którego celem jest promocja i egzekucja praw ucznia i rodzica.

Zdjęcie ilustracyjne; http://flickr.com/photos/vsqz/305331333/ / Fot. vsqz; flickr.comZadawanie prac domowych jest powszechną praktyką stosowaną przez nauczycieli. Jednak czy jest zgodne z polskim prawem? Rzecznik Olędzki zwoje zdanie popiera artykułem 31 Konstytucji RP. Mówi on o "wolności obywatelskiej, której nikt nie można ograniczać, wyjątkiem są warunki określone w odpowiedniej ustawie". Powołuje się również na art. 15 Ustawy o systemie oświaty, który mówi, że obowiązek szkolny rozpoczyna się od 7 roku życia i kończy wraz z ukończeniem 18 lat. W tym artykule nie ma nawet wzmianki o spełnianiu tego obowiązku w domu, poprzez odrabianie prac domowych. Natomiast art. 18 tej samej ustawy nakłada na rodziców ucznia obowiązek, dopilnowania regularnego uczęszczania dziecka na zajęcie oraz zapewnienie mu warunków do nauki.

Nauczyciele bezprawnie ingerują w naszą prywatność, organizują nam czas wolny, poprzez zadawanie różnorakich zadań typu: referat, przeczytanie lektury, rozwiązanie „kilku” zadań, przygotowanie prezentacji etc. Za nieodrobienie pracy domowej nauczyciele stosują sankcję, najczęściej w formie oceny niedostatecznej!

By wyjaśnić zawiłości tej sprawy, autor Wiadomości24.pl skontaktował się z Krzysztofem Olędzkim - rzecznikiem praw ucznia i rodzica.


Skąd wziął się pomysł na sprawdzenie legalności prac domowych?
- Dostałem pytanie od jednego z uczniów: "Jak dużo prac domowych może zadać nauczyciel?". Zastanowiłem się, poszukałem w przepisach i doszedłem do wniosku, że w ogóle nie może zadać żadnych obowiązkowych, a jedynie dobrowolne. A dobrowolne bez ograniczeń.

Według Pana, szkoła nie ma prawa do zadawania obowiązkowych prac domowych, dlaczego więc nikt wcześniej nie reagował na to uchybienie systemu oświaty?
- Poszanowanie prawa do dobrowolnego charakteru pracy domowej oznacza daleko posuniętą zmianę modelu nauczania. A wielu ludzi zmian się boi, boją się zwłaszcza Ci, którzy osiągnęli jakąś pozycję w obecnym modelu i wszelkie poważne zmiany mogą doprowadzić do jej utraty. Ci najgłośniej krzyczą i atakują, gdy ktoś chce wprowadzić jakieś zmiany. A pamiętajmy, że zajmują oni wysokie stanowiska, są: dyrektorami, profesorami, kuratorami.

Ile czasu może trwać ewentualne wprowadzenie zakazu zadawania obowiązkowych prac domowych?
- Zakaz jest już prowadzony i to od dawna. Problem w tym, że łamany jest przez nieuczciwych nauczycieli. Mówiąc „zakaz”, mam na myśli brak podstaw prawnych do zadawania prac domowych.

Czy w chwili obecnej uczeń może zrobić coś w momencie, gdy dostanie ocenę niedostateczną za brak pracy domowej?
- Może poprosić nauczyciela o pisemne uzasadnienie oceny, które potem posłuży jako podstawa do egzaminu sprawdzającego. Ocena może być również dowodem w przypadku pociągnięcia nauczyciela do odpowiedzialności zawodowej, cywilnej lub karnej.

Co na ten temat sądzą uczniowie i nauczyciele?


Grażyna Czerwonka, nauczyciel SP w Spychowie: - Jestem zbulwersowana zaistniałą sytuacją. Pomysł rzecznika Olędzkiego odnośnie prac domowych to totalny absurd. Od lat uczniowie odrabiają prace domowe i nikt nie robił z tego afery! Prace domowe zmuszają ucznia do myślenia, do szukania informacji na zadany temat, uczeń nie jest w stanie zapamiętać wszystkich wiadomości z lekcji, prace domowe mają go zmobilizować do przyswojenia i utrwalenia całości materiału. Zakaz zadawania prac domowych i tak nic nie zmieni, ponieważ na 20-osobową klasę, pracę domową odrabia zaledwie 2 - 5 osób, reszta klasy „zapomniała”. Uczniowie powinni się zastanowić nad tym, czy prace domowe rzeczywiście są dla nich jedynie kulą u nogi, czy też zadawane są dla ich dobra… Gdyby nauczyciele sztywno trzymali się tych wszystkich paragrafów to duża część uczniów zimowałaby w jednej klasie. Zadawanie prac domowych jest „biczem” również dla nas belfrów, którzy ślęczą godzinami i je sprawdzają. Nauczyciele chcą jedynie pomóc uczniom, a nie ich gnębić!

Zdaniem Sandry, uczennicy 3 LO w Koninie, prace domowe powinny pozostać obowiązkowe w szkołach ponadgimnazjalnych, ponieważ program w nich jest tak napięty, że nie można zrealizować go do końca lekcji. Podobnego zdania jest Damian, uczeń 3 LO w Szczytnie. Uważa on, że zniesienie obowiązkowych prac domowych to zupełny absurd, że w jakimś stopniu odrodzi to PRL, w którym jakże modne było powiedzenie: "Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera". Twierdzi również, że Olędzki źle interpretuje polskie przepisy i "szuka dziury w całym". Z rzecznikiem zgadza się natomiast Aleksandra, uczennica XXI LO w Warszawie. Twierdzi, że prace domowe ewidentnie łamią polskie prawo. Sama na początku do pomysłu delegalizacji prac domowych podchodziła sceptycznie, lecz gdy przyjrzała się baczniej temu problemowi, stwierdziła, że Krzysztof Olędzki ma rację i słusznie broni praw uczniów.

Jak widać zdania są podzielone. Niestety większość wypowiedzi sprowadzona jest do rozważań nad przydatnością prac domowych. Jednak nie to jest tutaj sprawą zasadniczą, chodzi przecież o uszanowanie polskiego prawa oraz wolności obywatelskich.
* * *
Więcej informacji znajdziesz tu.

Zobacz także:

Dominik Parzych OFFline profil autora

Autor: Dominik Parzych

Napisz do autora

Artykuły (49) Galerie (7) Średnia ocen (4.51)

Wiek: 21 | Miejscowość: Spychowo / Szczytno | Kraj: Polska

O mnie: http://bezladuiskladu.wordpress.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 145

Sortuj komentarze:

aBSOLWENT

aBSOLWENT 16.01.2012 16:32

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 1

Nauczyciele są narzędziami w rękach większego systemu. Ba, nie zdaja sobie nawet z tego sprawy. To zwykli ludzie, tacy sami jak pani w biurze, kasjerka, hutnik, itd. Zostali tak przygotowani aby indoktrynować młodych ludzi i kształtować w nas, już od dziecka, nawyki niewolnicze. Przecież im też zadawano PD. Chodzi o to aby w dorosłym życiu, człowiek miał juz wyrobiony nawyk pracy, aby nie myśleć o tym gdzie i w jakim układzie żyje. Pracuj, chodź na wybory i za dużo nie myśl. W dorosłym życiu zaczyna się rywalizacja o stanowiska, dobra itd. Ludzie zapomnieli kim są. Niestety trudno nam sobie to uświadomić skoro od najmłodszych lat, ktoś sprzedaje nam taki model zycia . Nauczyciele to tylko kolejne stado baranów nie wiedzących co się obok nich dzieje i jaką rolę odgrywają. Pod płaszczykiem frazesów, że praca domowa pomaga zgłebić temat, pogłębia wieź z rodzicem, zadają naszym dzieciom ten jakże zniechęcający do nauki przykry obowiązek. Obowiązkiem szkoły i nauczyciela jest uczyć tak aby w godzinach za które mu płacimy, nauczał w sposób niewymagający utrwalania.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Weronika Grajcar

Weronika Grajcar 26.11.2011 19:48

Ocena: Ocena pozytywna 13 Ocena negatywna 8

A może zapytajcie o zdanie uczniów którzy wstają o godzinie 5 czy 6 bo godzinę czy półtory dojeżdżają do szkoły, potem mają do 15 lekcje, o 16-17 dotrą do domu, zanim wygłodzona młodzież coś zje i doprowadzi się do stanu używalności jest 18, zasiada do lekcji i zaczyna się maraton. Angielski, niemiecki/francuski i matematyka to chyba najbardziej wymagające przedmioty (na jutro zrobicie ćwiczenia od 1 do 15). Nagle robi się 20 a tu dwie kartkówki i test następnego dnia, nie mówiąc o polonistce która ma w zwyczaju co lekcję pytać z kilku ostatnich lekcji. Mama wyzywa bo "do pokoju nie da się wejść" a "zmywanie samo się nie zrobi", często trzeba zająć się młodszym rodzeństwem. Ale nie, ważniejsze jest 200 słówek na angielski, 5 tematów z polskiego i cały dział z fizyki. Po takim maratonie mamy godzinę 24 uczeń nie wie z tego nic bo jest tak zmęczony. Stwierdza "powtórzę przed spaniem" i włącza komputer. Po godzinie przysypia na siedząco i decyduje się iść pod prysznic. Około 1-2 w nocy ląduje w łóżku i wstaje o 5-6 nieprzytomny a na 1 lekcji trzeba napisać kartkówkę z tych 200 słówek. A gdzie w tym wszystkim czas na przyjaciół (większość w ciągu tygodnia rozmawia z nimi tylko przez internet albo telefon), chłopaka/dziewczynę i własną pasję? Otóż ten czas nie istnieje. Dlatego wielu nastolatków woli spotkać się z przyjaciółmi i następnego dnia dostaje ndst. A zadawanie ogromu prac domowych klasie humanistycznej z fizyki, chemii i biologii jest już zwyczajnie śmieszne. Ja rozumiem że z przedmiotom maturalnym i rozszerzonym trzeba poświęcić czas. Ale na co komuś w klasie z polskim, wosem i angielskim przydadzą się wiązania chemiczne sam Bóg raczy wiedzieć. Przecież 16 latek wybierając szkołę doskonale wie że lepiej uczy się z polskiego, z którego ma 5, niż z chemii, z której ma 3. Więc to logiczne, że idzie do klasy humanistycznej żeby uczyć się tego co w życiu mu się przyda bo raczej nie zostanie chemikiem a tu jedna chemia w tygodniu przez trzy lata i męczarnia przez całe liceum. Cóż... chyba wszyscy zdają sobie sprawę z tego że taki uczeń z tej chemii i tak nic wiedział nie będzie bo albo będzie się jej uczył na zasadzie "3xZ" albo zrobi ściągi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mesie

Mesie 11.10.2011 18:36

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 6

Powinno być zakazane a nie ja mam codziennie po osiem godzin,przychodzę do domu zmęczony i conajmniej z pięciu przedmiotów mam po pare zadań.I cały dzień w dupie !!

Komentarz został ukrytyrozwiń
przeciw zadaniom

przeciw zadaniom 08.10.2011 14:34

Ocena: Ocena pozytywna 12 Ocena negatywna 7

Jak mogą zadawać dla naszego dobra...
U nas nauczyciele jak go klasa trochę zdenerwuję to na złość po 4-6 stron zadań zadaje.
I gdzie czas wolny?
Jestem za aby zadania nie były na ocenę!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marek G

Marek G 07.10.2011 07:16

Ocena: Ocena pozytywna 10 Ocena negatywna 10

Ja dziękuje za takie coś... Dla naszego dobra są zadawane? To niech nauczyciele sami sobie je robią. Z kilku przedmiotów dostaje 4 strony zadań w ćwiczeniach (chemia, j. polski, j. niemiecki). Do tego dochodzą inne zadania z poszczególnych przedmiotów + czytanie lektury (aktualnie "krzyżacy") i gdzie tu mowa o wolnym czasie. Robimy te chore zadania a nauczyciele najczęściej nie raczą sprawdzić, a jak już sprawdzają to jeden temat z 20, które były do uzpełnienia. Z tym że chcę mieć wolny czas to już mam conajmniej 5 jedynek... I żeby wyratować się z sytuacji muszę robić te zadania i mój "wolny" czas to śniadanie, obiad, kolacja i sen (ale jak się tu wyspać skoro na następny dzień do szkoły?). Dodam jeszcze że uczenie się 250 słówek w ciągu tygodnia na angielski też łatwo nie jest. Co tydzień kartkówka z nowych 250 słówek SUPER!

Komentarz został ukrytyrozwiń
arnold

arnold 05.10.2011 22:04

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 9

zd powinny być dla osób chętnych

Komentarz został ukrytyrozwiń
iwonad105

iwonad105 04.10.2011 16:49

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 11

Ja powiem tylko jedno
,,ZA DUŻO TYCH ZADAŃ " a kiedy mamy mieć czas na odpoczynek
,,PRZESADA" !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mikołaj (Farkunex)

Mikołaj (Farkunex) 03.10.2011 18:18

Ocena: Ocena pozytywna 9 Ocena negatywna 12

Chodzę do 2 gim, ostatnio z matmy dostałem 17 zadań po około 10 podpunktów każde do zrobienia z dnia na dzień. Pytam się więc, czy to nie przesada? A i tak to tylko matma :/

Komentarz został ukrytyrozwiń
tyryryry.

tyryryry. 03.10.2011 14:31

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 10

Zadania domowe? Ok. Ale nie w takich ilościach jak są teraz. Każdy nauczyciel myśli że tylko on zadaje to może dać dużo. I tym oto sposobem po powrocie ze szkoły tracimy 3-4 godziny...

Komentarz został ukrytyrozwiń
beata wyrostek

beata wyrostek 15.06.2011 20:35

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 29

A ja mam ciekawiej , pani z przyrody oznajmiła całej 4 klasie podstawówki ze muszą odrobić w czasie wakacji 30 zadań domowych , a tak by im się nie nudziło :) . , to kiedy te dzieci maja odpoczywać jak nie w wakacje !. I tu moje pytanie czy ma takie prawo zrobić jesli dziecko tego nie zrobi a nauczycielka wystawi ocene niedostateczna czy moge ingerowac i w jaki sposób ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.