Wprowadzenie ustawy o zakazie handlu w święta to próba podważenia ideologii, która stawiała interesy biznesu i konsumentów ponad prawa pracowników. Ta ideologia rządziła Polską przez ostatnie 17 lat. Nowa ustawa ma szansę to zmienić.
Zobacz także:
Artykuły
(243)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(3.73)
Wiek: 44 | Miejscowość: Gierałtowice | Kraj: Polska
O mnie: Antyglobalista oraz alterglobalista. Zwolennik silnych związków zawodowych, dobrze rozbudowanej klasy średniej, oraz społecznej gospodarki rynkowej. Przeciwnik kultury korporacyjnej, polegającej na promowaniu wyścigu szczurów i sprowadzenia... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marcin Rzeczkowski 14.11.2007 00:18
McDsy czynne jak najbardziej były, w przeciwieństwie do Żabek i innych takich. Wiem, bo byłem z kolegą. Wolelibyśmy kupić piwo, ale nie bardzo było gdzie w centrum miasta (poza hiperdrogimi pubami).
Jako pracownik sklepu (pomińmy to, że na razie były) - jestem za tym, bym mógł pracować w niedzielę. Dzięki temu mogę mieć czasem luksus wzięcia wolnego w tygodniu i załatwienia spraw urzędowych, bibliotecznych etc., pójść bez problemu do lekarza...
Daniel Krysiak 12.11.2007 17:27
@klisowska: trzymając się mojej definicji: zabijanie, okradanie i fałszowanie (zwykle to to samo co okradanie) ogranicza wolność człowieka, który jest zabijany, czy okradany. Prawo powinno więc przed tym bronić.
Ale prawo nie może zabronić mi pracować w święta, i w ogóle nie może mi tego zabraniać.
Marek Bonarski 12.11.2007 17:22
Oczywiście, że to rynek powinien decydować o tym czy sklepy są otwarte czy nie. Skoro setki tysięcy ludzi chcą kupować w w niedzielę to dlaczego im tego zabronić. To właściciel decyduje czy ma sklep otwarty w święto czy nie. To pracownik decyduje czy chce pracować w takim sklepie czy nie. W niedzielę nie jeżdżę do marketów bo ... nie lubię tłoku. To ja jako klient decyduję co i kiedy chcę kupić, nie podoba mi się gdy ktoś decyduje za mnie co jest dla mnie lepsze.
Urszula Agata Marczewska 12.11.2007 16:03
To McDonaldsy były czynne?
Maćku: w McDonaldzie jest bardzo prostudencka kawa. Godziny otwarcia też mają fajne - pamiętam z pierwszego roku kolejki na dyżur u jednej prowadzącej... Zaczynał się o ósmej a kolejkę wypadało zająć tak o 5-6... Więc czekając na zmianę biegaliśmy do McD na kawę ;-)))
Grzegorz Korzeniowski 12.11.2007 15:12
Konsumentem jest każdy z nas, bez wyjątku - oczywiste jest więc, kto jest najistotniejszy na rynku. Wczoraj było święto niepodległości ale ja wcale nie czułem się wolny, nie mogąc sobie kupić do jedzenia czegokolwiek innego niż kebab albo odpadki z McDonald'sa :/
Klara Maj 12.11.2007 15:12
oj Maciek, nie bądź taki rygorystyczny;]
wiesz jaką mam czasem ochotę, po tych wszystkich ekologiach, marchewkach z upraw, mięsie białym od "rolnika" zjeść takiego wielkiego, ociekającego tłuszczem hamburgera?;D
raz na ruski rok, ale zawszeć:)
Urszula Agata Marczewska 12.11.2007 14:33
P.S. Ja wolę otwarte w niedzielę, przynajmniej w jakimś tak zakresie. Wiem, że w Niemczech i innych krajach w niedzielę sklepy są zamknięte. Odczułam to na własnej skórze i wcale nie było to przyjemne.
Natomiast dla wielu studentów sklepy otwarte w święto (czy choćby McDonald) to szansa na większe zarobki.
Urszula Agata Marczewska 12.11.2007 14:31
Z ciekawości: czy w te dni wstrzymana jest również sprzedaż prasy katolickiej i innych dóbr rozprowadzanych przez Kościół po mszach bądż w sklepikach parafialnych? Taka refleksja mi się nasunęła jako - zaznaczam - katoliczce.
Ratownicy górscy zostali bez pieniędzy. TOPR zaciągnął kredyty
(odsłon: +1194)