Facebook Google+ Twitter

Pracownik naukowy IPN przedstawiony jako brutalny gwałciciel

Kilka dni temu polonijna stacja telewizyjna z Chicago - Polvision prezentując informację na temat brutalnego gwałciciela grasującego w "wietrznym mieście", pokazała zdjęcie pracownika naukowego IPN w Gdańsku dra Cenckiewicza

Logo telewizji PolvisionWystęp dra Cenckiewicza z gdańskiego Instytutu Pamięci Narodowej w chicagowskiej telewizji polonijnej Polvision zapowiadany był przez dwa tygodnie jako sensacyjny, bo ujawniający nazwiska tajnych współpracowników SB, działających w środowisku polonijnym. W międzyczasie stacja telewizyjna przedstawiła relację na temat brutalnego gwałciciela, grasującego w Chicago. Jako ilustrację tej wiadomości przedstawiono zdjęcie gościa z Polski. Dr Cenckiewicz miał oczywiście powód, by obrazić się na telewizję, choć ta przeprosiła go na antenie za to niefortunne zdarzenie (pokazanie jego zdjęcia w kontekście gwałtów chicagowskich). Nie wystąpił w telewizji, a część Polonii odebrała to jako unik naukowca, który nie chciał ujawnić nazwisk polonijnych esbeków.

Smaczku sprawie dodał fakt, iż zapowiadany przez dwa tygodnie artykuł doktora Cenckiewicza we "Wprost" na temat lustracji Polonii, nie ukazał się w ostatni poniedziałek. Cenckiewicz wytłumaczył to w popularnej audycji radiowej "Otwarty mikrofon" tym, iż po prostu nie zdążył oddać swego artykułu do redakcji tygodnika, co nie zabrzmiało dla słuchaczy polonijnych zbyt wiarygodnie.

Na antenie radiowej Cenckiewicz nie ujawnił - wbrew wcześniejszym zapowiedziom telewizji Polvision - żadnych nazwisk tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych, działających wśród Polonii w latach 80., 70. Wywołało to spore rozczarowanie słuchaczy. W innej stacji telewizyjnej TVP Chicago (patrz: www.tvpchicago.tv - kliknij "news - niedziela" - można to otworzyć tylko w Internet Explorer - nie w Opera czy Mozilla), jeden z dziennikarzy polonijnych przedstawił Cenckiewicza jako człowieka, który pracuje nad teczkami polonijnymi w IPN za pieniądze chicagowskiej "Fundacji Wolnego Słowa", której prezesem jest niejaki Bogdan Łodyga.

Jako, że instytucja ta nie cieszy się uznaniem wśród pewnej części Polonii, wzbudziło to dodatkowe kontrowersje wokół wystąpień publicznych pracownika IPN w Chicago. Oliwy do ognia dolała wypowiedź doktora Cenckiewicza w audycji "Otwarty mikrofon", iż nie może podać nazwisk polonijnych esbeków (choć pracuje nad tym już od ponad 2 lat), gdyż znaczna część z nich jest utajniona. Polonusi nie mogą zrozumieć, dlaczego w IV RP nie można odtajnić dokumentów przestępczych instytucji z okresu PRL, takich jak np. Służba Bezpieczeństwa. Wiele środowisk polonijnych domaga się ujawnienia wszystkich dokumentów SB, dotyczących Polonii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fundacja?
  • Fundacja?
  • 09.12.2011 05:20

Cenckiewicz ma napewno teczkę na prezesa to ten mu w dupe włazi!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.