Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13062 miejsce

Prąd podrożeje. Znacznie? Państwo przestanie kontrolować ceny

Nie ma wyjścia. Wszystko zależy od postępu w wykonaniu planu zawartego w ustawie o prawie energetycznym. Jeżeli okaże się w kontroli realizacji ustawy, że sprawy grają, URE wskaże możliwość podjęcia decyzji o uwolnieniu cen.

 / Fot. CC, Autor: KolaninPolska należy do europejskiej czołówki państw, w których opłaty za prąd w gospodarstwach domowych, są najwyższe. A będą jeszcze wyższe. Bo planowane jest uwolnienie cen spod kontroli Urzędu Regulacji Energetyki. Taka decyzja może oczywiście powodować dalsze podwyżki. Zdaniem sceptyków nawet o 15 procent.

Według ekspertów, gospodarstwa domowe są ostatnim sektorem usług energetycznych, w którym ceny reguluje państwo. W 2008 roku, kiedy uwolniono z regulacji sektor biznesowy, dostawcy energii podwyższyli cenę prądu, o 30 proc., czyli o jedną trzecią. Wzrost cen niesie także dodatkowe korzyści odbiorcom - twierdzi przedstawiciel, dostawcy energii, grupy Enea.

Jego zdaniem, wraz ze wzrostem cen, poprawia się jakość usług i podejście firm do sytuacji indywidualnego klienta. - W przyszłości firmy energetyczne chcą również proponować klientom pakiet dodatkowego dostępu do innych usług, np. medialnych – mówi Sławomir Krenczyk z Enea.

W opinii Urzędu Regulacji Energetyki (URE), polski rynek spełnia coraz więcej kryteriów, potrzebnych do uwolnienia cen. Nie jest wykluczone, że nastąpi to jeszcze w tym roku - zapowiada rzeczniczka URE, Agnieszka Głośniewska. Wszystko zależy od postępu w wykonaniu planu zawartego w ustawie o prawie energetycznym.

W tym przypadku chodzi, m.in. o równy dostęp do oferowanych usług, poprawę konkurencyjności i zwalczanie handlowej dyskryminacji. Wyjaśnijmy – handlowej dyskryminacji, czyli różnicy taryfowej, między odbiorcami energii przemysłowymi, a indywidualnymi. Jeśli zatem URE uzna, że kryteria ustawowe są spełniane, "przystąpi do ostatecznego zbadania rynku i podjęcia decyzji o uwolnieniu cen".

Po uwolnieniu cen, państwo przestanie je kontrolować, a producenci i dystrybutorzy energii elektrycznej tylko czekają na ten dzień, aby zacząć wystawiać nam wyższe rachunki. Choć dzisiaj płacimy więcej za prąd, niż mieszkańcy bogatych krajów Unii Europejskiej, nie będzie – jak widać – przeszkód abyśmy płacili jeszcze więcej. Przynajmniej w tej dziedzinie przegonimy bogatą Europę.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Dla Pani widocznie przeszłość kończy się wczoraj a przyszłość zaczyna jutro. Wystarczy uważnie przeczytać artykuł i zrozumieć dlaczego prąd podrożeje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Póki co ceny nie zostaną uwolnione w tym roku . Starałam się gdzieś znaleźć w Google na temat cen prądu i znalazłam ...prąd w tym roku stanieje gaz podrożeje .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy ktoś kiedykolwiek powiedział, że rządzący mają obowiązek działać w interesie tych którzy ten rząd wybrali czyli płacących podatki. Rząd może rządzić w interesie tych co posiadają władzę np. w mas mediach czy bankach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie podobało się sterowanie gospodarką przez rząd,chcieliście wolnego rynku,to teraz macie.Znowu Tusk jest winien ?,państwo ma tylko kilkanaście procent w tych spółkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za radosną twórczość Słońca Peru przyjdzie man zapłacić słono.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sytuacje mogłoby poprawić zintensyfikowane wydobycie gazu łupkowego jak to było w planach 7 lat temu. Niestety i ten sektor pod rządami PO padł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie trzeba czekać kilka lat . Komuna zostawiła po sobie nowoczesne elektrownie , których wiek w większości nie przekraczał 20 lat. Od tam tej pory niewiele zmodernizowano ,postawiono nowych bloków energetycznych. Dziś wiek większości elektrowni przekracza 40 lat i zgodnie z przyjętymi zaleceniami EU pora je zamykać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz Dzisiaj 09:51
Cena prądu zależy od jego producenta, dystrybutora i kalkulacji obu firm. O szczegółach napisał pan Robert Kamiński. Jedno w tym wszystkim, w tym obszernym problemie wytwórczo-cenowym prądu jest najważniejsze: za kilka lat polskie elektrownie, ze względu na ogromne zaniedbania w rozwoju, remontach i modernizacji starej (kilkudziesięcioletniej) energetyki, będą nam po kilka godzin dziennie wyłączać dostawę energii. Dlatego rządzący postanowili wrzucić cały bagaż ciężaru inwestycyjnego na plecy i biedne kieszenie społeczeństwa. Niech ludzie zrzucą się na budowę elektrowni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku elektrownia produkująca prąd sprzedaje 1kWh za ok. 20 gr. Ten sam prąd kupuje Pan za cenę 100 % wyższą. Różnica na dystrybucji olbrzymia. Jednak jest ona zasadna, ponieważ finansowane są z niej straty , modernizacja i konserwacja , budowa nowych sieci przesyłu. Opóźnienia są olbrzymie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczególnie ciepło robi się klientom RWE. Jak powszechnie wiadomo nasi wybrańcy z ulicy Wiejskiej uczynili RWE monopolistą w dystrybucji na terenie Warszawy i okolic...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.