Facebook Google+ Twitter

Praga widziana przez różowe szkiełko

Jeżeli w pierwszej scenie filmu widzę brzydkie, zapijaczone gęby, mówiące do kogoś "per kierowniku", jeśli druga i trzecia kwestia aktorów grających w obrazie brzmi: "Ty ch..." i "Uważaj jak biegasz, cwelu!" - to dalej spodziewam się obrazu... co najmniej genialnego.

Marin Wilczyński i Hanka na klatce schodowej praskiej kamienicy. / Fot. screen"Rezerwat" to historia fotografa Marcina Wilczyńskiego (w tej roli Marcin Kwaśny). Mężczyzna pewnego dnia zostaje wyrzucony z mieszkania przez swoją bogatą narzeczoną. Rozpoczyna poszukiwania nowego "miejsca na Ziemi" i trafia... na prawy brzeg Wisły, na warszawską Pragę - do prawdziwego rezerwatu.

Rezerwat to, jak uczyła w szkole pani od biologii, miejsce, w którym wyjątkowe okazy fauny żyją w naturalnym lub mało zmienionym otoczeniu. Definicja taka w stu procentach pasuje do miejsca, do którego sprowadza się Wilczyński. Mamy więc wyjątkowe okazy: właściciela kamienicy - praskiego cwaniaczka i dorobkiewicza, wyciskającego z lokatorów ostatni grosz; zmysłową fryzjerkę Hankę (graną przez Sonię Bohosiewicz), której salon jest przykrywką dla agencji towarzyskiej; wzruszającego Ryśka (w tej roli popularny ostatnio Karolak) ("dopiero co wyszedł z puszki"), który w przerwach pomiędzy piciem znajduje czas, żeby stłuc na kwaśne jabłko swoją kobietę - wspomnianą już ponętną Hankę. Mamy jeszcze dwunastoletniego łobuza, który klnie i pali "jak stary", no i wesołą gromadkę meneli, którym zawsze brakuje "dwójki" do flaszki. W takim, zupełnie nowym środowisku, przyjdzie mieszkać Wilczyńskiemu - człowiekowi z lepszej strony Warszawy, eleganckiemu, nawykłemu do luksusów. Mężczyzna szybko będzie musiał nauczyć się zasad życia i postępowania panujących w tym rezerwacie.

Praga widziana przez różowe szkiełko

Kawałek praskiego krajobrazu. / Fot. screenSpodziewałem się filmu w klimacie "Złego" Tyrmanda. Rozpraw nożowych, poobijanych gnatów, ciemnych i podejrzanych zaułków w okolicy Dworca Wileńskiego, pomarszczonych bab sprzedających koraliki na bazarze Różyckiego i majestatycznie sunących środkiem chodnika, napędzanych sterydami i odzianych w kolorowe, szeleszczące dresy młodzieńców - wszystko to co zapamiętałem z moich szkolnych lat, spędzonych w tamtych okolicach.

Tymczasem "Rezerwat" to przede wszystkim film bardzo nierówny - sceny doskonałe, klimatem oddające charakter warszawskiej Pragi, mieszają się z komediowymi, czasem groteskowymi popisami Karolaka. Mamy więc genialną scenę, w której trzech przedsiębiorczych praskich młodzieńców "kroi" (okrada - przyp. red.) głównego bohatera, ale za chwilę mamy też Karolaka, który stojąc na stołku, podgląda przez dziurę w ścianie fotografa Wilczyńskiego. "Rezerwat to słodko - gorzka opowieść o mieszkańcach stołecznej Pragi" - czytamy na opakowaniu filmu. Właśnie ta "słodko - gorzkość", przemieszanie komedii i filmu poważnego, to największa słabość "Rezerwatu".

Uliczny grajek. / Fot. screenSama historia opowiedziana w filmie nie jest też zaskakująca ani bardzo oryginalna. Myślę jednak, że nie w tym tkwi siła filmu. Bo w obrazie Łukasza Palkowskiego najpiękniejsze są zdjęcia z Pragi. Kocie łby skąpane w popołudniowym słońcu, odrapane i stare ale jednocześnie majestatyczne kamienice. Tu dzieciaki grają w piłkę, a tam, przed sklepem spożywczym robią "ćwiartkę na czterech". Nikt nie wymiotuje po wódce, ten co dostanie w zęby krwawi wcale albo niewiele. A wszyscy mieszkańcy dzielnicy, bez wyjątku - łobuz, bandzior, pijak, dziwka, wydaja nam sie w gruncie rzeczy ludźmi niezwykle sympatycznymi. Ot, Praga widziana przez różowe szkiełko.


Wiadomości24.pl są patronem medialnym wydania DVD filmu "Rezerwat".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+ za to, że dzięki tej recenzji będę chciał zobaczyć ten film

Komentarz został ukrytyrozwiń

link są patronem medialnym wydania DVD filmu "Rezerwat".

To, moze jakis konkursik z płyteczkami;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.