Facebook Google+ Twitter

Pragnę mieć dziecko – mówi gwiazda "Gotowych na wszystko"

  • Źródło: ngo.pl
  • Data dodania: 2006-08-01 10:20

Marcia Cross opowiada o adopcji dziecka, o plotkach na swój temat oraz swojej bohaterce z serialu „Gotowe na wszystko”.

Czuje się Pani kobietą sukcesu?
– Może jeszcze do końca nie udało mi się osiągnąć sukcesu w życiu, ale w aktorstwie tak i jestem z tego bardzo zadowolona.

Co musi się stać, aby w stu procentach była Pani szczęśliwa?
– Bardzo pragnę chcę mieć dziecko.

Myśli Pani, że uda ci się pogodzić pracę z opieką nad dzieckiem?
– Jestem tego pewna. Dziecko to moje wielkie marzenie. W momencie gdy ono się pojawi będę mniej pracowała, a więcej czasu spędzała w domu.

Dlaczego zdecydowała się Pani na adopcję?
– Już od wielu lat o tym myślałam. Wcześniej nie miałąm partnera i nie chciałam, aby moje dziecko było wychowywane tylko z matką. Każde dziecko potrzebuje zarówno ojca, jak i matki. Teraz mam swojeg ukochanego i wspólnie podjęliśmy decyzję o adopcji.

Wolałaby Pani dziewczynkę czy chłopca?
– Nie ma to dla mnie różnicy. Bez względu to płeć dziecka, będziemy je kochali jak własne.

Czym jest dla Pani rodzina?
– Czymś najważniejszym w życiu. Po prostu wszystkim.

Czy to prawda, że nie przejmuje się Pani doniesieniami, plotkami prasowymi na swój temat?
– Pracuję w tej branży wystarczająco długo, żeby wiedzieć, skąd biorą się takie plotki, ale jeżeli tylko korzystnie wpłyną na oglądalność, to wcale mi nie przeszkadzają. Każda plotka ma jednak swoje granice. Do tej pory nie pojawiło się jeszcze nic w prasie, co by mnie bardzo wyprowadziło z równowagi, mam nadzieję, że tak będzie dalej. Ale jeśli te drobne plotki, które od czasu do czasu wymyślają gazety dają im większą sprzedaż, to życzę im dużo szczęścia.

A plotka, która pojawiła się jakiś czas po śmierci Pani wieloletniego partnera Richarda Jordana, że jest pani lesbijką nie przekroczyła tych granic, o których Pani mówi?
– Nie ruszyło mnie to wcale. Po śmierci Richarda nie chciałam się znikim wiązać, ponieważ byłam z nim bardzo związana i nie mogłam pogodzić się z jego śmiercią. Ci, którzy mnie znają, wiedzieli o tym dobrze i nie przejmowali się plotkami ukazującymi się w prasie. Gdybym była lesbijką, to bym o tym publicznie poinformowała wszystkich, ponieważ nie lubię ukrywać prawdy. Czy bycie lesbijką to coś złego? Jestem przekonana, że nie. Każdy, bez względu na swoją orientację seksualną, jest człowiekiem i należy mu się szacunek.

Która z ról przyniosłą Pani największą popularność?
– Zagrałam wiele ról, mniejszych bądź większych, ale z całą pewnością rola , Bree Van Der Kamp przyniosła mi największą popularność. Okazało się, że porzucenie przeze mnie serialu „Everwood” dla „Gotowych na wszystko” okazało się strzałem w dziesiątkę, ponieważ serial „Gotowe na wszystko” okazał się międzynarodowym hitem.

A czy jest Pani podobna do odgrywanej przez panią Bree Van Der Kamp?
– W życiu prywatnym jestem zupełnie inną osobą niż Bree. Ona ma o tyle skomplikowane życie, że ma dorastającego syna, który jest gejem. Bree nie do końca godzi się z innością syna i popada w duże tarapaty, z których ciężko jej się bedzie wydostać.

A jakby pani zareagowała na wieść, że Pani syn jest gayem?
– Nie jestem w stanie wyobrazić sobie mojej reakcji. Myślę jednak, że zrozumiałabym go i wspierała we wszystkim, co by robił. Czy inna orientacja może przekreślać go jako człowieka? Absolutnie nie! To jest wybór indywidualny, rozumiem takie osoby i bardzo je szanuję. Nie miałabym nic przeciwko gdyby mój syn przyszedł któregoś dnia do mnie i powiedział: mamo, jestem gayem. Nadal bym go kochała tak jak wcześniej.

Jakie są Pani marzenia?
– Aktualnie mam tylko jedno marzenie, o którym już wspomniałam wcześniej. Chcę mieć dziecko i kochającą rodzinę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.