Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7052 miejsce

Praktyczni piraci z Karaibów

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, po co piraci zakładają opaski na jedno oko? A wiesz jakiej substancji używali do czyszczenia odzieży? Jeśli nie, to ten artykuł jest w sam raz dla ciebie!

Piraci wspinają się do okna pirackiego muzeum "Het Arsenal".  / Fot. Bartłomiej GraczakPiraci atakowali statki i łodzie już od XVI wieku. W swoim fachu, wbrew pozorom, byli bardzo precyzyjni. Oprócz umiejętności walki morskiej, byli również bardzo dobrze przystosowani do warunków panujących na statku. Dzięki zastosowaniu opaski na jedno oko mogli bezproblemowo poruszać się po pokładzie. Natomiast dzięki... mocznikowi, ich ubrania (o ile niezniszczone) mogły być używane wielokrotnie.

Piracka opaska na oko

Proces adaptacji, czyli przystosowania wzroku do warunków oświetlenia, trwa krótko i w tym czasie widzimy jedynie kontury przedmiotów. Jednak dla pirata, w chwili zagrożenia, te kilka minut może ważyć o jego losie. Zatem ludzi morza musieli temu zaradzić. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że piraci znali dobrze budowę ludzkiego oka i dlatego wynaleźli opaskę. Jednak nie można im ująć pomysłowości, którą przecież w XVI wieku nie wszyscy posiadali...

Siatkówka oka jest zbudowana z dwóch rodzajów komórek światłoczułych. Czopki przeznaczone są do obserwacji przy świetle dziennym. W momencie, gdy czułość czopków jest niewystarczająca, funkcję receptorów przejmują pręciki.

Piraci, aby skrócić do minimum czas trwania procesu adaptacji, zmieniali opaskę z jednego na drugie oko. Wtedy oko, które dotąd było zakryte, przystosowało się do ciemności i pirat nie musiał po omacku szukać np. szabli. Była koloru czarnego, ponieważ jest to kolor najciemniejszy. Zatem nawet, gdy pirat miał oko otwarte pod opaską, pręciki i tak pojawiały się na siatkówce.

Kiedy pytałem znajomych, czy wiedzą po co piraci noszą opaski, najczęściej padała odpowiedź: - Bo nie mają oka i sobie zakrywają. - Owszem, zdarzały się też takie przypadki. Jednak właściwe zastosowanie pirackiej opaski jest inne. Dla was już znane!

Mocznik środkiem piorącym

Flaga pirata Edwarda England. Mniej więcej tak wyglądały bandery statków pirackich. / Fot. WarX, licencja CC, http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Flag_of_Edward_England.svg?uselang=plPiraci nie zawsze chodzili w brudnej odzieży. Mimo że mieli kontakt z krwią, którą trudno wyprać bądź też innymi substancjami np. potem, palmami z soków, świetnie radzili sobie z ich usunięciem. Jak? To proste, choć dla nas absurdalne. Uryna oddawana przez piratów podczas rejsu nie była wylewana do morza. Zlewano ją do beczki i stawiano na pokładzie. W słońcu z moczu wyparowywała woda i pozostawał sam mocznik - właściwa substancja, którą wykorzystywali piraci do zwalczania wszelkich plam.

Dla moich znajomych ten sposób czyszczenia wydał się niehigieniczny. Jednak piraci musieli sobie radzić, a czyszczący plamy mocznik na pewno ułatwiał im życie na statku, podczas długich wypraw rabunkowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Słuszna, słuszna..

Ja wole jednak Pogromców, lubię też "Brainiac", "Jak to jest zrobione", oraz program na tvn style "What's good for you?" w wersji angielskiej, a w polskiej to coś a'la "Co jest dla ciebie dobre?". Ciekawe programy, które oglądam najczęściej, ale innymi, o ile coś mnie zaciekawi, nie pogardzę ;) Pozdrawiam.

Ps; właśnie lecą pogromcy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.01.2008 14:51

Bartek, niepotrzebnie bierzesz to do siebie. Po prostu, teza postawiona w artykule wzbudziła moje wątpliwości i dałem temu wyraz. Pierwszy raz spotkałem się z takim właśnie uzasadnieniem istnienia tej nieszczęsnej opaski na oku pirata. To chyba słuszna idea, by dyskutować, przedstawiać swoje argumenty , kontrargumenty itd.
PS. A lubisz "Detektywów na polu bitwy" ? Ja wolę od Pogromców Mitów ;-)
Pozdro !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Możliwe, że wchodzenie "pod pokład" mogło być w chwili zagrożenia. To jest najmniejszy problem. Ważne jest to, że opaska skraca długość procesu adaptacji.
Gulnar, tak samo jak Ty napisałeś ciekawe ile piratów na 1000 nosi opaskę, tak ja, napisałem, ciekawe ile raz wchodzą do kadłuba. Nie oczekiwałem żadnej odpowiedzi, bo po prostu nie możemy jej poznać. Nikt nigdy takich statystyk nie prowadził ;)

A twoje rozmyślanie, kto mógł taką opaskę nosić jest uzasadnione.

Po co tak wszystko utrudniać gulnar? Po prostu byli sobie czasem piraci, którzy używali opasek w takim i takim celu. A ty razem z gajowymarucha, próbujecie znaleźć jakieś wytłumaczenie. Może i takie jest, ale ja o nim nic nie pisałem. Nie pisałem o altyrelii, sklepach, rodzajach opasek, akomodacji, żeglarzach, a szabla była tylko przykładem. Po co robić z igły widły?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.01.2008 00:22

Bartku, ja już nic nie rozumiem. W artykule napisałeś, że opaska przydawała się w chwilach zagrożenia, decydując o losie pirata. Czy moment " wchodzenia do kadłuba " (mniemam, iż chodziło Ci o schodzenie pod pokład), to ta chwila zagrożenia ?
Co do częstotliwości schodzenia pod pokład - myślę że piraci nie biegali przez 24h po całym okręcie, znajdując się na przemian na i pod pokładem, zmieniając przy tym nieustannie położenie opaski. Na pewno istniał ścisły podział obowiązków, jak na każdym statku. Ci marynarze, którzy swe obowiązki wykonywali na pokładzie, pod pokład schodzili zapewne na noc. Spać.
Uparcie nie zauważasz olbrzymich strat, jakie przynosi wyłączenie z używania jednego oka, w zamian za jedną, wielce wątpliwą korzyść.
Próbując jednak znaleźć jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie dla takiego postępowania, wyobrażam sobie co następuje : Wśród załogi jest pirat, który wykonuje jakąś bardzo wyspecjalizowaną funkcję, której nieodzownym elementem jest ciągłe przemieszczanie się po całym okręcie. Zarówno w pionie jak i w poziomie. W dodatku musi to robić bardzo szybko, nie ma czasu na proces adaptacji. Może to wyjaśnia niewielki odsetek piratów z opaską na oku :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gajowymarucha, ja napisałem, że piraci je wykorzystali. Jestem przekonany, że ułatwiała ona poruszanie się po ciemnym kadłubie. W tym momencie artyleria i reszta nie ma tu nic do rzeczy. :)

Co do mylenia, to ty pomyliłeś wiek 16 ze współczesnością i to, że ja napisałem o tym, że ułatwia widzenie w ciemności a nie jasności...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jeśli już o akomodacji oka. Jeśli opaska miała ja ułatwiać, to najbardziej potrzebna była na zaglowcach artylerzystom, którzy pracowali pod pokładem a celowali przez furty artyleryjskie. Dlaczego w takim razie np w R.N. nie celowniczy nie stosowali opasek ? Nie znali pirackiego patentu ? Przecież R.N. wywodziła sie wprost z tradycji korsarskich a najsłynniejszymi piratami byli Anglicy. A może Drake, Bligh albo Nelson byli kiepskimi marynarzami ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartek, mylisz się głęboko. Właśnie dlatego, że wynaleziono żarówkę, w nocy można zostać "oslepinym" wyskakując z np. kabiny od stolika nawigacyjnego do kokpitu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gulnar, Pogromcy Mitów co prawda nie mają poważnego charakteru, ale poruszane są tam naprawdę ciekawe tematy.

Gajowymarucha, to nie bajki, a udowodnione fakty. Po pierwsze napisałem o piratach, czyli o okresie około 400 lat temu, gdzie wg mnie nie było żadnych sklepów żeglarskich. Poza tym, po co wydawać różne rodzaje opasek i przebierać w nich w sklepach żeglarskich, skoro w 1878 Edison wynalazł żarówkę? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, gulnar. Swoją drogą, ciekawe jak często, w ciągu 24 h, pirat wchodził do kadłuba. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.01.2008 21:40

O, to już jest konkret. To zmienia postać rzeczy. Po przeczytaniu artykułu odniosłem wrażenie, że noszenie opaski przez piratów, w celu skrócenia procesu adaptacji oka, było zjawiskiem powszechnym. Tak swoją drogą, ciekawe ilu piratów, na powiedzmy 1000, nosiło opaskę ?
Faktycznie eksperyment z torem przeszkód dowodzi dokładnie tego, o czym piszesz. Ale jakie jest przełożenie tego faktu na realia pirackiego życia, to już inna sprawa. Zastanawiam się po prostu, czy jest sens noszenia przez cały dzień opaski na jednym oku - co nie oszukujmy się, jest formą czynienia z siebie kaleki - tylko po to, by raz na jakiś czas skrócić proces adaptacji oka, do zmieniających się warunków oświetlenia ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.