Facebook Google+ Twitter

Praktyka czyni mistrza - "Siła przyzwyczajenia" w Teatrze Ateneum

"Czy bycie artystą musi łączyć się z ciągłymi wyrzeczeniami, walką z samym sobą i uporczywym dążeniem do celu?" - pyta jeden z bohaterów sztuki Thomasa Bernharda.

Siła przyzwyczajenia / Fot. Bartek Warzecha, Teatr AteneumSpektakl "Siła przyzwyczajenia" w reżyserii Magdalena Miklasz to komedia o cyrku, jakim staje się ludzkie życie. Bohaterami sztuki są cyrkowcy - Żongler (Dariusz Wnuk), Błazen (Mateusz Banasiuk), Pogromca (Przemysław Bluszcz) i Akrobatka (Magdalena Koleśnik) oraz Caribaldi, Dyrektor całego tego przybytku. Cyrk jest niewielki, prowincjonalny, dlatego nie chodzą do niego tłumy. Na pewno czasy świetności ma już za sobą.

Żongler (Dariusz Wnuk), Akrobatka (Magdalena Koleśnik), Krzysztof Gosztyła (Caribaldi), Błazen (Mateusz Banasiuk) / Fot. Bartek Warzecha, Teatr AteneumCaribaldi (Krzysztof Gosztyła) ma jedną pasję, jaką jest codzienne ćwiczenie z cyrkowcami, oczywiście po występach, słynnego kwintetu smyczkowego Franza Schuberta - "Pstrąg". Dyrektor na wiolonczeli, Pogromca na pianinie, Żongler na skrzypcach, Akrobatyczka na altówce, na Błazen na kontrabasie. Chce by jego artyści amatorzy doszli do perfekcji. Cyrkowcy starają się sprostać jego szaleńczym wymaganiom, być może z obawy przed utratą pracy, być może bo są uzależnieni od tego dyktatora. Czy im się to uda?

Trzeba przyznać, że Thomasa Bernhard miał ciekawy pomysł na połączenie ze sobą sztuki cyrkowej, opartej na poświęceniu, precyzji i odwadze z muzyką klasyczną. Od razu powstaje pytanie o granice sztuki. Czy można zmuszać kogoś do nadludzkiego wysiłku, by zaspokoić swoje chore ambicje?

Krzysztof Gosztyła (Caribaldi) / Fot. Bartek Warzecha, Teatr AteneumJeśli chodzi o grę aktorską, to na największe brawa zasłużył Krzysztof Gosztyła, który wcielił się w ambitnego i wymagającego Dyrektora Caribaldiego. Świetnie odegrał tyrana i miłośnika piękna, który jest nieprzejednany w swoim zamyśle. Był przekonujący, gdy znęca się nad swoimi podwładnymi. W dodatku, Gosztyła ukończył 2 lata konserwatorium w klasie wiolonczeli, więc nie udawał gry na tym instrumencie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zawsze... Wiadomo....ŚWIETNIE!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.