Facebook Google+ Twitter

Pranie jako metafora życia

Jest piątek, weekendu początek. Nie interesuje mnie polityka, 100 dni premiera ani plany Leo Beenhakkera. Jestem na tyle niezorganizowana, żeby nie rzec: rozlazła, że nie zrobię relacji z eventu w Fabryce Trzciny i udanego koncertu w niej, bo nie zabrałam ze sobą aparatu fotograficznego.

Kultowe miejsce w Central Parku upamiętniające autora piosenki Imagine, Johna Lennona. / Fot. Klara Maj
Skala moich zainteresowań często, zwłaszcza w piątki, nie wykracza poza mój własny umysł. Można rzec, całe życie toczy mi się w głowie, a reszta to tylko dodatek i pożywka. I nie zgadzam się z powszechnym przekonaniem, że nie ma nic nudniejszego niż wysłuchiwanie, co się komu przyśniło. Sen to klucz do poznania, o ile oczywiście komuś na tym zależy. Dawno temu, jeszcze w szkole, fascynował mnie barokowy dramat Calderona de la Barca „Życie snem” i słowa stamtąd:

„Czym całe życie? Iluzji tłem?
Snem cieniów, nicości dniem.
Cóż szczęście dać może nietrwałe,
Skoro snem życie jest całe.”

Nie będę przytaczać snu, w którym moje życie było matriksem. I nawet wszechobecna w nim kontrola byłaby znośna, gdyby tak za partnera mieć Keanu Reevesa. Ale wczorajszy mój sen uznałam za metaforę życia, i nie wiem czy tylko mojego, może jeszcze ktoś z taką figurą się będzie w stanie zidentyfikować.

Otóż śniło mi się, że życie jest jak sortowanie brudnych ubrań do prania. Kiedy rzecz do prania delikatnego, np. sweter, potraktuje się obcesowo i wtłoczy do pralki z temperaturą ok. 40 stopni, jest oczywiste, że tę rzecz będzie można przekazać najwyżej młodszym kuzynom albo do kontenera PCK. Tak czy owak, przyjdzie się ze swetrem pożegnać. Ale mimo że sprawa ze swetrami jest oczywista, ileż razy zdarzyło mi się potraktować rzecz „delikatną” niedelikatnie, i ile razy nie chciało mi się tego prać ręcznie.

Druga sprawa: plamy i zabrudzenia.


Potocznie zwykło się mniemać, że plamy schodzą w wysokiej temperaturze i przy użyciu super silnych detergentów. Nic bardziej mylnego. Brud schodzi od samego taplania się w wodzie i od przewijania się w bębnie pralki. To przekonanie, że plamę z sosu, wina, czy inne zabrudzenie można sprać tylko, kiedy woda niemal wrze, budzi mój wewnętrzny niepokój. No bo przy okazji sprania plamy, ściera się też sama materia, szycie i niszczy się fason. Tak czy owak, parę takich prań w wysokiej temperaturze i mamy ubrania podniszczone, zdeformowane, wyblakłe.

Po przebudzeniu doszłam do wniosku, że mottem mojego życia na najbliższy czas może być stwierdzenie, że prać należy w temperaturze letniej, nie zimnej i nie gorącej, nie przesadzać z ilością środków wspomagających, starannie dbać o rzeczy, na których mi zależy i które są delikatniejsze niż mi się wydaje.

A potem sama się zdziwiłam, że tyle refleksji na temat życia może dać mi nie tyle sen, co zwykłe pranie. Bardzo podbudowała mnie też kreatywność mojego umysłu w fazie snu. To krzepiące, że ani na chwilę nie spoczywam. A czy Wy miewacie chwile „oświecenia” w snach?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (30):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.01.2008 12:08

Pranie jako metafora życia? Ewokacja skojarzenia we mnie jest natychmiastowa i jednokierunkowa: James Joyce, "Finnegans Wake". Dlaczego właśnie ta powieść? Nie wiem. Może dlatego, że jest tam scena, w której na brzegu rzeki siedzą dwie praczki i piorą brudne ubrania swojego gospodarza...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.12.2007 04:08

Zobacz Klaro mój sen w którym doznałem oświecenia:
http://www.youtube.com/watch?v=lAcubIWqt-Q
Agnieszka mówiła, że jesteś wspaniałą wyrocznią. Jak myślisz, czy można wyprać plamy na tym materiale, który mi się we śnie potargał, tak aby na jawie się nie potargał. Czy nie ma jakiegoś sposobu by wlać nowe wino w stare bukłaki skorodowane kwasem, tak aby nie pękły?

Gdybyś mi chciała coś doradzić to na forum DUPA, chyba że zmienią nazwę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.12.2007 18:41

Przy okazji prania to jesli masz jakies stare wyprane skarpetki, ale z dziurami (dziury musza byc koniecznie) to zrob prosze im zdjecie i mi przeslij. Moze sam zrobie galerie albo podesle najlepsze zdjecia Adamowi D. Moja galeria bylaby zatytulowana : " Starych skarpet erotyczny czar" , natomiast Adam prawdopodobnie bedzie robil galerie pod tytulem " Ekshibicjonizm drobnomieszczanski Adama Deglera". Wiesz Adamowi bardzo sie nie podoba moj sen o praniu i wykasowali moj artykol oparty na tym snie. Skubance

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.12.2007 18:30

Moim skromnym zdaniem tresc i forma artykulu jest doskonala. jesli chodzi o sny to tez mialem jeden o praniu brudow Kosciola - we snie bardzo sie balem, ze materia w praniu sie potarga. Oczywiscie daje tyle plusow ile tylko moge (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara Maj! Lider mojej prywatnej nagrody "Przeczytałem lead i się zachwyciłem" :)
Przebiłaś Pidżamę Porno!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biały, no widzisz, człowiek całe życie się uczy;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

To swetry należy prać w temperaturze niższej niż 40 stopni??

Plus za oświecenie mnie, rozbawienie... i za cytat z Calderona. Też mnie fascynował - i jeszcze oddziałuje. Te oksymorony!

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja mam pralkę sprzed 10 lat;]
i musze sama ją programować;>

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, automaty są i mają swój program i nie ma tam miejsca na improwizacje.
O wyższości prania ręcznego nad automatycznym???
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.