Facebook Google+ Twitter

Prapremiera Teatru ŻiŻo w Suwalskim Ośrodku Kultury

Kiedy 7 lipca wybierałem się na spektakl teatralny do Suwalskiego Ośrodka Kultury, nie byłem pewien czy to najlepszy sposób na spędzenie niedzielnego wieczoru. O grupie teatralnej, która właśnie miała dokonać scenicznego debiutu wiedziałem tylko to, że jest nowa, młoda i dobrze rozreklamowana na jednym z popularnych portali społecznościowych.

Podczas spektaklu Później poznałem parę szczegółów więcej. Otóż grupa młodych ludzi, która przybrała nazwę Teatr ŻiŻo zorganizowała się pod reżyserską opieką Mariusza Krzywickiego w kwietniu bieżącego roku. Od początku spotkała się z ciepłym przyjęciem w suwalskim środowisku kultury. Jednym z tego dowodów były przekazane ze sceny podziękowania za pomoc skierowane do Dyrektor Suwalskiego Ośrodka Kultury, Bożeny Kamińskiej.

Miłość ci wszystko wybaczy... / Fot. Krzysztof MasłowskiJuż po wejściu do budynku Suwalskiego Ośrodka Kultury z zaskoczeniem stwierdziłem, że udostępniona fanom teatru część widowni była w większości zajęta. Strumień chętnych wciąż jednak płynął i organizatorzy udostępnili kolejny sektor krzesełek. Wreszcie, z parominutowym opóźnieniem, co młodym adeptom sztuki teatralnej łatwo wybaczyliśmy, światła w sali wygaszono. Ciemnością zawładnęła muzyka, która z początku zbyt głośna w kolejnych scenach wpasowała się dokładnie w akcję i stworzyła harmonijną całość z płynącym ze sceny słowem. A teksty były rzeczywiście z wysokiej półki. W „Ogrodzie afektu” (bo tak zatytułowano sztukę) znalazły się kwiaty, których zapach moje pokolenie poznawało przechodząc okres młodości „górnej i chmurnej”.

Prezentowane przez kilkunastoletnich aktorów wiersze, pieśni i sceny w ciekawy sposób łączyły pełną afektu miłość, zbrodnię w afekcie z nutką czarnego humoru. Podczas spektaklu / Fot. Krzysztof MasłowskiDostaliśmy tu więc deklamowany nad ciałem w prosektorium wiersz Jana Andrzeja Morsztyna „Do trupa” by chwilę po nim, nieco przewrotnie, w tej samej scenerii usłyszeć strofy „Romansu” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Bardzo ciekawie wypadły mickiewiczowskie „Świtezianka” oraz „Lilie” z interesującą kreacją „Pani, która zabiła pana”. Zbrodnia to niesłychana... / Fot. Krzysztof MasłowskiDuża w tym zasługa świetnie zaprojektowanych strojów i dobranej do epoki muzyki. Kolejnymi kwiatami w tym poetyckim ogrodzie były wiersze jednych z najbardziej lubianych polskich autorek, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Haliny Poświatowskiej. Opis ogrodu byłby jednak niepełny, gdybyśmy nie wspomnieli o znakomicie wykonanej pieśni. Odśpiewana przez występującą w zespole wokalistkę spoza Suwałk dodała krasy całemu spektaklowi.Zdjęcie wiodącej wokalistki wykonane w foyer już po spektaklu. / Fot. Krzysztof Masłowski


Czas upływał a na widowni coraz bardziej wyczuwało się delikatny powiew sztuki. Jakby w niezauważalnym tańcu rozwiewały szaty Erato, Terpsychora i Melpomene. I nikt im w tym tańcu nie przeszkadzał bo wszyscy uwiedzeni byli słowem i muzyką…
Scena finałowa / Fot. Krzysztof MasłowskiWkrótce jednak zasłuchani w poetów widzowie musieli się pogodzić z faktem, że trwający trzy kwadranse spektakl dobiegł końca. Brawa, brawa, brawa. Tak publiczność podziękowała młodym artystom. A głosy zza sceny pozwalały być pewnym, że i sami aktorzy byli bardzo zadowoleni ze swoich występów.

A mój czas? Moje niedzielne popołudnie? Mogę tylko powiedzieć, że dokonałem dobrego wyboru. Z zainteresowaniem będę obserwował działalność zafascynowanych teatrem młodych ludzi. Z niecierpliwością będę oczekiwał kolejnej premiery. A będzie to dla artystów amatorów nie lada wyzwanie. Chcą bowiem od września zacząć mierzyć się z gombrowiczowską „Operetką”. Trzymam kciuki!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Gratuluję wyboru formy wypoczynku i ...... świetnie napisanej, zachęcającej recenzji :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.